Międzychód: Orkiestra promuje gminę

DARIUSZ BROŻEK 095 742 16 83 [email protected]
W czasie zajęć w szkole przysłowiowe pierwsze skrzypce grają (od lewej) Julia Wittchen, Paulina Klemt, Anna Raczkowska, Ewelina Grygiel, Weronika Dobkiewicz i Justyna Szymańska. Ich dyrygentem i instruktorem jest Michał Bień.
W czasie zajęć w szkole przysłowiowe pierwsze skrzypce grają (od lewej) Julia Wittchen, Paulina Klemt, Anna Raczkowska, Ewelina Grygiel, Weronika Dobkiewicz i Justyna Szymańska. Ich dyrygentem i instruktorem jest Michał Bień. fot. Dariusz Brożek
Prawie 30 dziewcząt i chłopców uczy się grać na instrumentach dętych. - Bo to lubimy - mówią młodzi orkiestranci.

Młodzieżowa Orkiestra Dęta działa od trzech lat w gimnazjum nr 1. Jej zalążkiem była tzw. klasa orkiestralna, która powstała wtedy w szkole. Teraz grają w niej także licealistki, które przed trzema laty uczyły się podstaw gry na fletach i trąbkach.

- Skończyłyśmy już gimnazjum, ale nadal przychodzimy na zajęcia - mówią Klaudia Hełka i Justyna Rzyszkowska.

Od samego początku orkiestrę prowadzi muzyk Michał Bień z Poznania. To były solista poznańskiej filharmonii, który w swojej karierze wyszkolił i prowadził sześć orkiestr. Międzychodzka jest siódma. - Dzieciaki zrobiły spore postępy, ale przed nimi jeszcze wiele pracy - komplementuje swoich uczniów.

Grają bo lubią

Młodzi muzycy mają w repertuarze 10 utworów. Szlifują je podczas popołudniowych zajęć w szkole. Występowali już ponad 20 razy podczas miejskich imprez. Ostatnio oklaskiwali ich uczestnicy dorocznego kiermaszu rogali Św. Marcina. Zacinał deszcz, ale gorące rytmy orkiestry rozgrzały zziębniętych międzychodzian. - Po prostu lubimy grać - mówiła Weronika Dobkiewicz, która gra na saksofonie tenorowym.

Uczeń Piotr Raczkowski gra w orkiestrze na saksofonie. Sam nauczył się grać na gitarze klasycznej. Mówi, że muzyka to jego hobby. - A ja gram na tenorze. To taka trąbka - tłumaczy Michał Liszkowski.

Zdaniem mieszkańców, orkiestra młodzieżowa jest wizytówką gminy. - I także szkoły - zaznacza wicedyrektor gimnazjum Sławomir Kopij.

Trąbki na wagę złota

Dyrygent liczy, że prowadzony przez niego zespół wzmocnią uczniowie podstawówki. Ostatnio rozmawiał o tym z ich rodzicami, zatem jest szansa, że już niebawem orkiestra będzie dwa razy większa. Kolejny problem to instrumenty. A właściwie ich brak. Niektórzy sami sobie kupują trąbki, czy saksofony, ale to spory wydatek.

- Taka trąba kosztuje osiem tysięcy złotych. A saksofon co najmniej dwa. Rodziców nie stać na kupno tak drogich instrumentów - wylicza M. Bień.

Kolejne wydatki to mundury, czy choćby autokar, którym uczniowie dojeżdżają na koncerty. Rodzice muzyków liczą na pomoc władz. - Radni nie powinni skąpić pieniędzy na orkiestrę, bo to przecież reklama gminy - mówi Józef Klemt z Kamionnej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie