Międzyrzecka afera ratuszowa: Sąd wziął pod lupę konta burmistrza

(dab)
Dziś mają się rozpocząć mowy końcowe. Wyrok w procesie burmistrza (pierwszy z lewej) powinien zapaść do przyszłego piątku.
Dziś mają się rozpocząć mowy końcowe. Wyrok w procesie burmistrza (pierwszy z lewej) powinien zapaść do przyszłego piątku. Dariusz Brożek
W środę kolejna rozprawa w procesie burmistrza Międzyrzecza Tadeusza Dubickiego. Podczas poprzedniej jego obrońca mecenas Jerzy Synowiec wrócił do wątku, dotyczącego zatajenia przez samorządowca kont walutowych.

Dobiega końca proces burmistrza Tadeusza Dubickiego oraz 12 urzędników i przedsiębiorców, oskarżonych o działanie na szkodę gminy. Dziś ma się odbyć kolejna rozprawa. Podczas ostatniej jego obrońca mec. Jerzy Synowiec wrócił do wątku, dotyczącego zatajenia przez jego klienta oszczędności, zgromadzonych na kontach walutowych. Przedstawił sędziemu analizę oświadczeń, złożonych w minionym roku przez radnych z Gorzowa Wlkp.

- Na 25 osób aż 18 popełniło pomyłki. Wypełniając te dokumenty nawet przy zachowaniu najwyższej staranności łatwo coś pominąć. Przepisy są w tej materii zbyt skomplikowane i rygorystyczne. Burmistrz nie zataił kont, lecz po prostu je przeoczył - przekonywał.

Jak zaznacza J. Synowiec, obowiązek ujawniania majątków wprowadzono po to, aby służby skarbowe mogły obserwować i kontrolować, czy w czasie kadencji majątki radnych i urzędników aby nie zwiększyły się w podejrzany sposób. - W tym przypadku chodzi o legalne pieniądze zarobione przez burmistrza w latach 80 w Anglii. Nie ma mowy o ich podejrzanym pochodzeniu, dlatego nie miał żadnego interesu, aby je zatajać - zaznacza prawnik.

Zatajenie kont jest ostatnim z 16 zarzutów, postawionych T. Dubickiemu przez prokuraturę. Informowaliśmy o tym w "Gazecie Lubuskiej" i na naszym portalu (www.gazetalubuska.pl). Przypominamy, że chodzi o ponad 17 tys. funtów angielskich, 17 tys. dolarów amerykańskich i około 4,5 tys. euro. Należy do tego doliczyć jednostki udziałów w dwóch funduszach o łącznej wartości 81 tys. zł. Łączna wartość zatajonych przez niego przez niego walut i udziałów wynosi około 210 tys. zł.

Podczas dzisiejszej rozprawy sąd ma wysłuchać jednego świadka, a potem rozpoczną się mowy końcowe oskarżyciela i obrońców. Ich zakończeniem planowane jest na piątek. . Po ostatnim z nich teoretycznie sędzia Rafał Kraciuk może ogłosić orzeczenie. Ma na to jednak siedem dni, dlatego wyrok powinien zapaść do przyszłego piątku.

Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie