Międzyrzecz doczekał się dwóch nowych legend

Dariusz Brożek
Jedną z książek ze swoim autografem Zbigniew Kozłowski (z lewej) wręczył międzyrzeckiemu archeologowi Tadeuszowi Łaszkiewiczowi.
Jedną z książek ze swoim autografem Zbigniew Kozłowski (z lewej) wręczył międzyrzeckiemu archeologowi Tadeuszowi Łaszkiewiczowi. fot. Dariusz Brożek
W muzeum odbyła się promocja drugiego tomu ,,Legend Lubuskich" Zbigniewa Kozłowskiego. Dwie związane są z Międzyrzeczem, do napisania pierwszej z nich autora zainspirował artykuł z naszej gazety.

Pierwsza legenda oparta jest na liście Marcina z Międzyrzecza - pierwszym napisanym po polsku liście miłosnym z 1429 r. Oryginał znajduje się w Krakowie, w międzyrzeckim muzeum przechowywana jest jego kopia. W czasie spotkania z czytelnikami Zbigniew Kozłowski zaznaczał, że zainspirował go artykuł w "Gazecie Lubuskiej'' na temat tego listu.

Druga legenda nawiązuje do wydarzeń z 1474 r., kiedy międzyrzecki zamek został zdobyty przez wojska Macieja Korwina, króla Węgier. Atakiem kierował Stefan Zapoyla, zaś zamkowe mury szturmowały doborowe jednostki Fekete Sereg - czarne szeregi - wspierane przez Czechów i Ślązaków. Jak pisze Jan Długosz, zamek został wzięty zdradą.

Zdobycie zamku Z. Kozłowski powiązał z postacią znanego polskiego żeglarza Jana z Kolna. W legendzie chodzi o Kolno pod Międzychodem. Dwa lata po tych wydarzeniach podróżnik dotarł ponoć do Ameryki Północnej - jeszcze przed Krzysztofem Kolumbem. - Moje legendy opieram na autentycznych wydarzeniach. Dlatego nie ma w nich księżniczek czy smoków - mówił Z. Kozłowski.

Starostwo powiatowe zakupiło 120 egzemplarzy "Lubuskich legend", które niebawem zostaną przekazane do bibliotek.

Autor jest bibliotekarzem, mieszka w Żarach. Do tej pory wydał cztery książki. Na swoim koncie ma już kilka literackich sukcesów. M.in. lubuski wawrzyn literacki za "Skarb atamana".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~~gość~~
Prawdziwym bohaterem był ś.p. Pan Czesław Szagdaj. Zesłaniec Sybiru, przeszedł cały front. Człowiek legenda.
G
Gość
W dniu 08.06.2010 o 11:24, JA napisał:

Witam i mocno popieram osobę Pana Alfa Kowalskiego ,która zasługuję na to aby uwiecznić GO "na zamku' w postaci rzeźby "na spacerku" lub "na ławeczce" (gdyby nie ON tego muzeum i zamku by nie było) . Wiem to ,bo jako małe dziecko mieszkałam blisko zamku i miałam kontakt z Panem Alfem, miałam okazję widzieć ile znaczyły dla niego muzeum i zamek. Do tej pory idąc przez park-przy zamku, miło mi się robi gdy wspomnę o NIM i oczami wyobraźni widzę GO gdzieś przemykającego w swojej nieodłącznej czapeczce i i ubraniu /które też było charakterystyczne/.Fajnie ,że mam takie wspomnienia,ale dobrze by było przybliżyć JEGO postać - ale nie tylko odczytami ,które czasem młodych nudzą ,tylko właśnie np.tak - idę sobie ,a tu rzeźba , ach to Pan Alf Kowalski .No i dobrze to jest włąśnie to miejsce gdzie mogłam go spotkać.


a kto to jest ten Alf lub kim był?
t
t
W dniu 08.06.2010 o 11:24, JA napisał:

Witam i mocno popieram osobę Pana Alfa Kowalskiego ,która zasługuję na to aby uwiecznić GO "na zamku' w postaci rzeźby "na spacerku" lub "na ławeczce" (gdyby nie ON tego muzeum i zamku by nie było) . Wiem to ,bo jako małe dziecko mieszkałam blisko zamku i miałam kontakt z Panem Alfem, miałam okazję widzieć ile znaczyły dla niego muzeum i zamek. Do tej pory idąc przez park-przy zamku, miło mi się robi gdy wspomnę o NIM i oczami wyobraźni widzę GO gdzieś przemykającego w swojej nieodłącznej czapeczce i i ubraniu /które też było charakterystyczne/.Fajnie ,że mam takie wspomnienia,ale dobrze by było przybliżyć JEGO postać - ale nie tylko odczytami ,które czasem młodych nudzą ,tylko właśnie np.tak - idę sobie ,a tu rzeźba , ach to Pan Alf Kowalski .No i dobrze to jest włąśnie to miejsce gdzie mogłam go spotkać.



Świetny pomysł
J
JA
Witam i mocno popieram osobę Pana Alfa Kowalskiego ,która zasługuję na to aby uwiecznić GO "na zamku' w postaci rzeźby "na spacerku" lub "na ławeczce" (gdyby nie ON tego muzeum i zamku by nie było) . Wiem to ,bo jako małe dziecko mieszkałam blisko zamku i miałam kontakt z Panem Alfem, miałam okazję widzieć ile znaczyły dla niego muzeum i zamek. Do tej pory idąc przez park-przy zamku, miło mi się robi gdy wspomnę o NIM i oczami wyobraźni widzę GO gdzieś przemykającego w swojej nieodłącznej czapeczce i i ubraniu /które też było charakterystyczne/.Fajnie ,że mam takie wspomnienia,ale dobrze by było przybliżyć JEGO postać - ale nie tylko odczytami ,które czasem młodych nudzą ,tylko właśnie np.tak - idę sobie ,a tu rzeźba , ach to Pan Alf Kowalski .No i dobrze to jest włąśnie to miejsce gdzie mogłam go spotkać.
f
fan
W dniu 06.06.2010 o 09:12, grześ napisał:

A może ktoś nakreślić parę słów o tym Panu Leopoldzie?Jednak okazuje się, że mamy paru ludzi, których warto by było wyeksponować, pokazać innym, żę to są ludzie z Międzyrzecza. Może jakiś pomniczek, wiem że zaraz będzie lament o pieniądze, ale do tego powołuje się społeczny komitet budowy, który stara się o nie u min. sponsorów. Potrwa to kilka lat, ale myślę, że warto.



Kto na burmistrza - potencjalni kandydaci twoje propozycje.
g
grześ
W dniu 01.06.2010 o 20:41, absolwent bobowicka napisał:

profesor Leopold Świkla - obrońca mordowanych na kresach polaków, bohater , zesłaniec sybiru.


A może ktoś nakreślić parę słów o tym Panu Leopoldzie?
Jednak okazuje się, że mamy paru ludzi, których warto by było wyeksponować, pokazać innym, żę to są ludzie z Międzyrzecza. Może jakiś pomniczek, wiem że zaraz będzie lament o pieniądze, ale do tego powołuje się społeczny komitet budowy, który stara się o nie u min. sponsorów. Potrwa to kilka lat, ale myślę, że warto.
i
iiiii
W dniu 01.06.2010 o 20:41, absolwent bobowicka napisał:

profesor Leopold Świkla - obrońca mordowanych na kresach polaków, bohater , zesłaniec sybiru.


Cieszę się , że wywołalem trochę dyaskusji
~666~
A postawcie sobie nawet dwa
Tylko nie z publicznych pieniędzy .
Pomnikomaniacy
Najlepiej z jakiejś blachy i dykty żeby pasowały do ogólnej koncepcji zagospodarowania miasta
P
PARAFIANKA
Nie znasz historii tego miasta.

- Marcin z Międzyrzecza (autor pierwszego polskiego listu miłosnego)
- Johan Jacob Vollmer
- Alf Kowalski
- Tadeusz Podbielski
- Teresa Tutinas
- Zenon Laskow

ksiądz JÓZEF-- ROBOTNIK --to był człowiek ksiądz na wzór innym ....a jaki miał piękny glos Takich księży juz nie ma . Ten pomnik, powinnien stanąc --księdza Józefa --koło koscioła JANA
Tak dla przypomnienia to był bardzo pracowity,prosty człowiek z kazdym porozmawiał miał swoje gospodarstwo rolne .. Takich księzy juz nie ma ...
~123~
W dniu 01.06.2010 o 21:28, fanka napisał:

A Pawelskiej ty ni znałaś z lat 50 i 60. Mieszkała na Lipowej obok mnie niedaleko.


OJ to było wesoło --JÓZIU -KNAJPA I TA PACZKA
G
Gość
W dniu 01.06.2010 o 21:36, Gość napisał:

To parę osób by się zebrało. Zachodzi pytanie, dlaczego nie mamy żadnego pomnika, czy ławeczki np. na ratuszu, choćby tego Marcina, który szczyci się pierwszym w Polsce listem miłosnym. Panie Sierpatowski może to być dobra kiełbasa wyborcza, bynajmniej na mnie podziała. Wysuwam pierwszą propozycję:Postawienie figury 2 metrowej książki, na której będzie wyrzeźbiony ten list miłosny. Figura płasko - rzeżba lub rzeźba obok ratusza na placu obok fontanny.Może ktoś ma inne propozycje?


Naszym symbolem jest niestety stacja metra na głównym skrzyżowaniu. Socrealizm to nie tylko styl w architekturze, to także sposób myślenia.
Słuszną linię ma nasza władza.
G
Gość
To parę osób by się zebrało. Zachodzi pytanie, dlaczego nie mamy żadnego pomnika, czy ławeczki np. na ratuszu, choćby tego Marcina, który szczyci się pierwszym w Polsce listem miłosnym. Panie Sierpatowski może to być dobra kiełbasa wyborcza, bynajmniej na mnie podziała.
Wysuwam pierwszą propozycję:
Postawienie figury 2 metrowej książki, na której będzie wyrzeźbiony ten list miłosny. Figura płasko - rzeżba lub rzeźba obok ratusza na placu obok fontanny.
Może ktoś ma inne propozycje?
~mieszkaniec~
W dniu 01.06.2010 o 20:46, fan napisał:

Nie znasz historii tego miasta.- Marcin z Międzyrzecza (autor pierwszego polskiego listu miłosnego)- Johan Jacob Vollmer - Alf Kowalski- Tadeusz Podbielski- Teresa Tutinas- Zenon Laskowikz okolic - Leon Pinecki ze Stołunia, Anna Luiza Karsch z Trzciela



dla mnie większym od nich wszystkich razem jest Dawid Murek
f
fanka
A Pawelskiej ty ni znałaś z lat 50 i 60. Mieszkała na Lipowej obok mnie niedaleko.
f
fan
W dniu 31.05.2010 o 14:22, Gość napisał:

W życiu prawdziwym legend brak, widać to po ostatnich włodarzach i radnych, dlatego ludzie doszukują się ich w przeszłości, trochę dopowiadając, trochę naciągając historię. W Międzyrzeczu brakuje legend, znakomitości itp. np. jak w Świebodzinie mają Niemena. Brak jakiegokolwiek kultu historycznego cieszymy się oglądając hitlerowców i rosjan, składamy kwiaty, komunistyczny pomnik tysiąclecia też pięknością nie grzeszy. Czy ktoś z szanownych forumowiczów zna taką osobę z historii, która mogła by być bohaterem dla Międzyrzeczan ? Tylko nie mówcie o Karabanowie.



Nie znasz historii tego miasta.

- Marcin z Międzyrzecza (autor pierwszego polskiego listu miłosnego)
- Johan Jacob Vollmer
- Alf Kowalski
- Tadeusz Podbielski
- Teresa Tutinas
- Zenon Laskowik

z okolic - Leon Pinecki ze Stołunia, Anna Luiza Karsch z Trzciela
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie