Międzyrzecz: Staszica to jedna z najbardziej niebezpiecznych ulic w mieście

Dariusz Brożek 095 742 16 83 [email protected]
St. sierż. Robert Czernianin nie ukarał wczoraj żadnego kierowcy, bo wszystkie dzieciaki miały zapięte pasy i siedziały w fotelikach. zapowiada jednak kolejne takie akcje.
St. sierż. Robert Czernianin nie ukarał wczoraj żadnego kierowcy, bo wszystkie dzieciaki miały zapięte pasy i siedziały w fotelikach. zapowiada jednak kolejne takie akcje. fot. Dariusz Brożek
Wczoraj policjanci sprawdzali przy Szkole Podstawowej nr 2, czy dorośli i dzieci mają zapięte pasy.

O 7.30 ul. Staszica zamieniła się z jedną z najbardziej ruchliwych dróg w mieście. Znajdują się tam trzy szkoły i przed rozpoczęciem zajęć wielu rodziców dowozi dzieciaki samochodami.

Niektórzy zatrzymują pojazdy na jezdni, żeby wysadzić swe pociechy. Inni szukają miejsca na przylegających do niej parkingach. W ciągu kilku minut tworzy się długi korek. Razem ze st. sierż. Robertem Czernianinem z międzyrzeckiej drogówki stoimy przy przejściu dla pieszych przed Szkołą Podstawową nr 2.

Dzieci przeprowadza przez jezdnię szkolna opiekunka Małgorzata Tobis. Pracy lekkiej nie ma. Szarówka, widoczność utrudnia dodatkowo siąpiący się z nieba kapuśniaczek, a kierowcom spieszy się do pracy. Karnie jednak stają, kiedy wychodzi na zebry ze znakiem ,,stop'' w rękach. A dzieciaki bezpiecznie przechodzą na drugą stronę.

- Rano to jedna z najbardziej ruchliwych ulic. I niebezpiecznych - zaznacza sierż. Justyna Łętowska z Komendy Powiatowej Policji.

100 zł za pasy

Kierowców nie dziwi widok policjantów. Ostatnio często patrolują okolice szkół. - Dziś sprawdzamy czy dzieciaki w samochodach mają zapięte pasy i siedzą w fotelikach - informuje st. sierż. R. Czernianin.

Jeśli dziecko nie ma zapiętych pasów, to kierowcy grozi mandat w wysokości 100 zł i utrata dwóch punktów. A za brak fotelika zapłaci 150 zł. Policjanci bacznie obserwują nadjeżdżające auta. Tłok jak na Marszałkowskiej, ale wszystkie maluchy mają zapięte pasy i siedzą w fotelikach. - Zawsze tak jeżdżę - mówiła nam siedmioletnia Natalia, którą przywiozła do szkoły mama Edyta Denisewicz.

Ważny wiek i wzrost

Podczas trwającej blisko pół godziny akcji policjanci nie ukarali żadnego kierowcy.
- Zdecydowana większość jeździ w pasach. Ale nie wszyscy. Ostatnio zatrzymaliśmy mężczyznę, który wiózł małego syna bez fotelika i w dodatku na przednim siedzeniu.

Tłumaczył się pośpiechem, ale to żadne usprawiedliwienie - mówi policjant.
Kierujący oplem pan Piotr nie bardzo wiedział, czy jego 11-letni syn powinien jeszcze jeździć w foteliku.

Zwłaszcza, że chłopak jest wyrośnięty jak na swój wiek. - W fotelikach należy wozić dzieci do 12 roku życia. Jeśli jednak są młodsze, ale mają ponad 150 centymetrów, to mogą jeździć bez fotelików - wyjaśniają funkcjonariusze drogówki.

Celem akcji jest poprawa bezpieczeństwa dzieci. Jak zaznacza sierż. J. Łętowska, we wszystkich podstawówkach prowadzone były zajęcia, podczas których policjanci uczyli maluchy, jak bezpiecznie przechodzić przez jezdnię. - W tym roku nie było żadnego wypadku z udziałem uczniów idących czy wracających ze szkoły - podkreśla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie