Miejska strefa parkowania w Zielonej Górze do poprawki? Niewidome osoby proszą o pomoc!

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Zielonogórzanie regularnie narzekają na brak miejsc parkingowych. Problem jest powszechny m.in. przy Szpitalu Uniwersyteckim oraz w śródmieściu
Zielonogórzanie regularnie narzekają na brak miejsc parkingowych. Problem jest powszechny m.in. przy Szpitalu Uniwersyteckim oraz w śródmieściu Archiwum GL
W zeszłym roku wprowadzono szereg zmian dotyczących strefy płatnego parkowania w Zielonej Górze. Strefa się rozrosła, a przy okazji w górę poszły opłaty. Ograniczeniu uległy też przywileje dla części niepełnosprawnych, na co wielu z nich narzekało. Teraz jednak podniosły się głosy osób niewidomych, którzy twierdzą, że miasto o nich w ogóle zapomniało. Czy strefa parkowania wymaga pilnych poprawek?

Problem osób niewidomych w Zielonej Górze

Interwencję w sprawie osób niewidomych podjęła Grażyna Bortnowska, która przesłała do biura rady miasta pismo opisujące cały problem. – Sama jestem osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności, ale przeszłam cztery operacje, jeszcze widzę i jakoś sobie radzę – tłumaczy zielonogórzanka.

– Wspieram jednak osoby, który zupełnie straciły już wzrok. W zeszłym roku w Zielonej Górze zmieniły się zasady parkowania dla osób niepełnosprawnych. W mojej opinii uchwała, którą radni podjęli w kwestii kart parkingowych „N” jest słuszną inicjatywą – zaznacza pani Grażyna.

Miejska strefa parkowania w Zielonej Górze

Przypomnijmy, że po zmianach, niepełnosprawni, aby móc parkować bezpłatnie w każdym miejscu, muszą w urzędzie miasta uzyskać dodatkową kartę „N”. Ta opcja jest jednak dostępna tylko dla osób niepełnosprawnych ruchowo w stopniu znacznym.

- Niestety, radni kompletnie zapomnieli o niewidomych. Być może nie jest to liczna grupa, ale są to osoby, które na co dzień borykają się z wieloma problemami. Teraz doszedł kolejny. Aby dotrzeć do lekarza czy też załatwiając inne ważne sprawy, niewidomi korzystają z pomocy innych kierowców – tłumaczy zielonogórzanka.

- To nie ogranicza się tylko do podwózki, bowiem często zostawia się auto i podprowadza niewidomego pod drzwi danego urzędu czy placówki. Obecnie jednak tacy kierowcy mają problem z zaparkowaniem samochodu, a gdy staną poza kopertą grozi im wysoki mandat. Byłoby dobrze, gdyby radni, w jakiś sposób ułatwili im to zadanie. Myślę, że budżet miasta wiele na tym nie straci – przekonuje pani Grażyna. I jednocześnie dodaje, że zna przypadki, gdy niewidomi autobusem starali się sami dotrzeć do lekarza, a potem nie potrafili wrócić do domu…

Zielonogórzanie regularnie narzekają na brak miejsc parkingowych. Problem jest powszechny m.in. przy Szpitalu Uniwersyteckim oraz w śródmieściu
Zielonogórzanie regularnie narzekają na brak miejsc parkingowych. Problem jest powszechny m.in. przy Szpitalu Uniwersyteckim oraz w śródmieściu Archiwum GL

Radny Budziński: Musimy pochylić się nad problemem

- To ewidentna sprawa, tym ludziom należy, w jakiś sposób pomóc – twierdzi radny Jacek Budziński z Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem rada miasta powinna przedyskutować skutki wprowadzonych w zeszłym roku zmian.

– Należy dokonać dokładnej oceny strefy parkowania. Wcześniej urząd miasta zasłaniał się tym, że mieliśmy sytuację pandemiczną, ale w moim zdaniem strefa funkcjonuje już w dużej mierze w normalny sposób. Powinniśmy na pewno pochylić się nad kwestią dostępu do karty „N”, ale również poruszyć temat stworzenia dodatkowych podstref, bowiem mieszkańcy mają wiele uwaga, m.in. właśnie, co do zasięgu samej strefy – mówi Budziński.

Radny Legutowski: Należy wrócić do rozmowy o strefie

Podobnego zdania jest radny Dariusz Legutowski z klubu Koalicji Obywatelskiej. – W ciągu roku zgłaszali się do nasz mieszkańcy, którzy skarżyli się a objęcie ich ulicy strefą. Wiem, że taki problem występuje m.in. przy rynku na ul. Owocowej. Ponadto wątpliwości budzi również wysokość opłat oraz kar. Uważam, że 200 zł mandatu to zbyt wiele. Ale już 100 zł to wystarczająca kwota, bo teraz można odnieść wrażenie, że ktoś chce na tym zarabiać [/b]– przekonuje Legutowski.

- Jako radni musimy omówić zmiany w strefie. Byłoby dobrze, gdyby włączył się do tego urząd miasta i przedstawił konkretne wyliczenia oraz statystyki dotyczące jej funkcjonowania. Wtedy łatwiej będzie podjąć konkretne decyzje – tłumaczy radny KO.

Do tematu wrócimy.

Wideo: Czy Zielona Góra potrzebuje więcej parkingów? Sonda

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ogórek

Strefa jest po to aby golić ludzi z kasy. Najlepsze jest to ze urzędasom pomagają pajace pociągane za sznurki przez księciunia.

A że niewidomym się oberwało to pikuś, teraz będą długo radzić jak poprawić swój bubel.

Dodaj ogłoszenie