Mieszkańcy Kalska boją się smrodu. W poniedziałek protest w Sulechowie przeciwko powstaniu we wsi wielkiej fermy trzody chlewnej

Paweł Wańczko
Paweł Wańczko

Wideo

Zobacz galerię (29 zdjęć)
Mieszkańcy Kalska i Brzezia koło Sulechowa nie poddają się w walce przeciwko planowanej w pobliżu wsi inwestycji. Kilkaset metrów od ich domostw ma powstać wielka ferma trzody chlewnej na ponad 36 tys. sztuk świń.

O sprawie pisaliśmy już wielokrotnie. Mieszkańcy Kalska oraz Brzezia koło Sulechowa od wielu miesięcy protestują, ponieważ boją się, że w pobliżu ich wsi powstanie ogromna chlewnia, na ponad 36 tys. sztuk świń. W obawie przed smrodem, jaki związany jest z takim sąsiedztwem oraz degradacją środowiska, chcą zablokować tę inwestycję.

Czytaj także

- Proponowaliśmy spotkania z inwestorami, tutejszymi właścicielami spółki rolnej, ale nie znaleźli dla nas czasu – dodaje Krzysztof Kluczyński, radny gminy Sulechów.

Protest przeciwko chlewni w Kalsku przed ratuszem w Sulechowie

– Obawiamy się smrodu, much, chorób, zanieczyszczenia powietrza, wody, gleby. Martwimy się też o te zwierzęta, które będą cierpieć mieszkając w ciasnych klatkach – mówi sołtys Kalska, Krystyna Talaga.

Dlatego w poniedziałek, 29 czerwca, o godz. 15.00 przed sulechowskim ratuszem, mieszkańcy Kalska i Brzezia organizują akcję protestacyjną. – Każdego, komu leży na sercu dobro naszej gminy, zapraszamy pod ratusz, aby wspólnie z nami wraził swój sprzeciw – dodaje K. Talaga.

- Chcemy zaznaczyć, że nie jesteśmy zupełnie przeciwko hodowli świń. My nie chcemy tylko, aby tuż pod naszymi oknami, niespełna 500 metrów do zabudowań, powstała jedna z największych ferm trzody chlewnej w Polsce. Natomiast drugi obiekt ma się mieścić 1000 metrów od Brzezia – tłumaczy sołtys Kalska. - Bardzo dbamy o swoją wieś i chcemy, aby się rozwijała. Ale nie chcemy mieszkać w takich warunkach. Nie chcemy, aby jakiś inwestor przyszedł i zrobił nam takie małe piekło na ziemi - dodaje.

Sołtys Kalska: Inwestor nie dotrzymuje słowa

Mieszkańcy Kalska natychmiast, gdy dowiedzieli się o planowanej inwestycji zorganizowali spotkanie. Przyszło na nie ponad 100 osób, które powiedziały stanowcze „nie” dla fermy trzody chlewnej.

- Podczas drugiego zebrania, na które zaprosiliśmy inwestora, przedstawicieli spółki rolnej, burmistrza, radnych gminy Sulechów, przyszło jeszcze więcej ludzi. Zaczęli zadawać wiele pytań. Niektóre były niewygodne dla inwestora i właścicieli spółki. Od tamtego czasu unikają spotkań z nami – dodaje Krzysztof Kluczyński, radny gminy Sulechów.

- Mnie najbardziej boli to, że pan inwestor na pytanie radnego, co zrobi, jeżeli będzie sprzeciw społeczeństwa, zapewniał nas, że na siłę nie będzie niczego robił. Niestety nie dotrzymuje słowa i nadal upiera się przy swojej inwestycji.

Spółka Rolna w Kalsku odpowiada

Zwróciliśmy się do Spółki Rolnej w Kalsku z pytaniem, dlaczego spółka oraz inwestor cały czas dążą do tego, aby mimo protestów mieszkańców inwestycja została zrealizowana?

„Modernizacja dotyczy fermy ulokowanej w tym samym miejscu od 20 lat, gdzie jest prowadzona hodowla zwierząt. Zmieniamy tylko profil produkcji. Natomiast z inwestorem, który ma już doświadczenie na temat takiego przedsięwzięcia, możemy zapewnić, że cała inwestycja będzie zgodna z prawem i przepisami dotyczącymi ochrony środowiska - czytamy w odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy mailem.

Zebrano ponad 5.000 głosów przeciwko wielkiej chlewni

Mieszkańcy Kalska i okolicznych miejscowości od kilku miesięcy prowadzą intensywną akcję protestacyjną. Wieszają specjalne banery, rozdają ulotki, organizują rozmaite akcje w mediach społecznościowych mające na celu jak najbardziej nagłośnić sprawę. Wiele z nich, to już nawet nie jest wołanie o pomoc. To błaganie władz, aby nie dopuściły do powstania we wsi wielkiej chlewni. Nagrali też specjalny protest song.

Mieszkańcy zebrali ponad 5.000 głosów przeciwko powstaniu we wsi wielkiej fermy trzody chlewnej w Kalsku.

ZOBACZ TEŻ

Konsultacje społeczne w sprawie wielkiej chlewni w Kalsku

Negatywną decyzję w sprawie budowy wielkiej chlewni wydał Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Zielonej Górze. Natomiast pozytywną opinię wydał urząd marszałkowski. Dlatego burmistrz Sulechowa, do którego należy ostateczna decyzja w sprawie inwestycji, przed jej wydaniem zarządził konsultacje społeczne, które potrwają do 1 lipca.

Mieszkańcy Kalska i okolic mogą w tym czasie składać do burmistrza pisemne wnioski sprzeciwiające się tej inwestycji.

ZOBACZ TEŻ

Zobacz też: Tragedia w Kalsku. W domu jednorodzinnym wybuchła butla z gazem. Zginęła jedna osoba. 16.12.2019

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3