Mieszkańcy Podmiejskiej Bocznej nie chcą znaku zakazu (mapa)

Krzysztof Korsak 0 95 722 57 72 [email protected]
- Chcielibyśmy, aby znak zakazu wjazdu zniknął i można było zjeżdżać w stronę ronda - mówił w imieniu mieszkańców Stefan Paluszek. (fot. Kazimierz Ligocki)
- Chcielibyśmy, aby znak zakazu wjazdu zniknął i można było zjeżdżać w stronę ronda - mówił w imieniu mieszkańców Stefan Paluszek. (fot. Kazimierz Ligocki)
- Teraz musimy jeździć wąskimi uliczkami i męczyć się zimą przy podjazdach pod górkę - w imieniu sąsiadów mówi Stefan Paluszek. Za winowajcę wskazuje znak zakazu wjazdu przy Podmiejskiej-Bocznej.

Ta ulica to prawa odnoga ul. Podmiejskiej. Biegnie ona w górę od ronda Solidarności. To może nie ściana wspinaczkowa, ale podjazd jest bardzo stromy. Po obu stronach są domki jednorodzinne, a na górze Dom Pomocy Społecznej. A na samym rondzie ruch jak się patrzy: tramwaje, samochody, ciężarówki, piesi, światła...

To ulica jednokierunkowa. Można na nią wjechać tylko z dołu. Z góry na dół nie pojedziemy, bo na drodze stoi znak zakazu wjazdu. I w tym znaku jest pies pogrzebany. - Jak wyjeżdżam z domu, to muszę podjeżdżać pod górę, gdzie zimą jest bardzo ślisko. Wolałbym zjeżdżać w stronę ronda - mówił pan Stefan. Dodaje, że na ulice nie jest wysypywany piasek. - Sam mam zawsze przygotowane wiadra, bo inaczej bym nie wyjechał - tłumaczył.

Niebezpiecznie, że hej!

Może on jechać pod górkę, a może także skręcić w lewo, w ul. Uroczą. Wsiedliśmy w samochód pana Stefana i pojechaliśmy z nim aż do wyjazdu na ul. Warszawską. Droga jest bardzo wąska. - Tu jest tak niebezpiecznie, że hej! Nie ma żadnego chodnika, a często chodzą tędy pensjonariusze z DPS. Musimy bardzo uważać - opisywał pan Stefan.

Będą sypać piasek

Za znaki drogowe odpowiada miejski inżynier ruchu. Dotychczasowy odszedł na emeryturę, a nowy nie został jeszcze wybrany. Dlatego skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Cezarym Mieszkowskim, inspektorem ds. inżynierii ruchu z miejskiego wydziału dróg.

- Niestety dla mieszkańców ten znak musi zostać. Powód: jest tu za duży spadek i samochód mógłby ześlizgnąć się na bardzo ruchliwe rondo - tłumaczył. Przyznał, że urzędnicy zastanawiali się nad rozwiązaniem tego problemu. - Wiemy, że uliczki tam są wąskie, ale po prostu nie ma innego wyjścia - dodał.

O opinię w tej sprawie zapytaliśmy podinsp. Wiesława Wideckiego, szefa miejskiej drogówki. - Nie może być mowy o zniesieniu tego znaku! To byłoby bardzo niebezpieczne rozwiązanie. Na rondzie są światła i nie wyobrażam sobie, jakby to miało inaczej funkcjonować - powiedział. Według niego ruch na ulicy powinien być zamknięty w obu kierunkach. - I tak poszliśmy na rękę mieszkańcom, że mogą wjechać z Podmiejskiej - podkreślił.

Spróbowaliśmy pomóc mieszkańcom z ich stromą ulicą przed nadejściem zimy. - Będziemy odśnieżać to miejsce i sypać piasek - obiecała Anna Dobrzelecka z wydziału gospodarki komunalnej.

Wyświetl większą mapę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie