Mieszkańcy Przyborowa będą mieli podwodną drogę?

Dariusz Chajewski 68 324 88 79 dchajewski@gazetalubuska.pl
Stara droga wygląda jak nalocie bombowym. A to były tylko wody Odry...  (Fot. Mariusz Kapała)
Stara droga wygląda jak nalocie bombowym. A to były tylko wody Odry... (Fot. Mariusz Kapała)
Drogowcy obniżą fragment trasy koło Przyborowa, zapobiegnie to zrywaniu drogi przy wezbraniach Odry. Mieszkańcy okolicznych wsi są oburzeni. Ich zdaniem wybrano najtańszą opcję, która nie rozwiąże ich problemów. Wręcz przeciwnie.

 

Czytaj też: Rusza budowa drogi S3 od Międzyrzecza do Sulechowa

Droga wojewódzka 315 łączy południe województwa z Wielkopolską. To także najkrótszy dojazd nad Jezioro Sławskie. Najkrótszy ale... Najpierw jedziemy szutrową drogą przez las, później przeciskamy się przez przewężenie. Wracając tylko trochę mamy wyższy standard podróży. Drogowcy urządzili prowizoryczny objazd wiodący po betonowych płytach...

Gdyby nie rzeka...

Wszystkiemu winna Odra. To jej wezbrane wody zniosły w okolicy Przyborowa drogę. Najpierw mieszkańcy tej wsi, ale także Lipin, Stanów, Siedliska i okolicznych miejscowości musieli nadrabiać kilkadziesiąt kilometrów, aby dotrzeć do pracy, szkół, lekarza w odległej o trzy kilometry Nowej Soli. Teraz daje im się we znaki prowizorka, a tylko teoretycznie ciężki transport korzysta z objazdu przez Sulechów. Dość tego rozwiązania mają także mieszkańcy Lipin. Główną drogą wsi wyznaczono objazd dla samochodów ciężarowych.

Kiedy ta gehenna się skończy? Jak zapewnili nas drogowcy zajmujący się trasami wojewódzkimi do 30 listopada. Do piątku drogowcy czekają na oferty wykonawców.

Czy droga będzie powodzioodporna? Okazuje się, że wręcz przeciwnie. Postanowiono bowiem obniżyć ją na najbardziej newralgicznym odcinku o metr, czyli zrównać poziomem z otaczającym terenem. Droga ma mieć trwalszą nawierzchnię, a jej krawędzie zostaną dodatkowo wzmocnione koszami z kamieniami.

Zdaniem pomysłodawców konstrukcja ta zapobiegnie zrywaniu drogi przy wezbraniach - skarpa nie będzie już piętrzyła wody, która swobodnie przepłynie. Drogowcy argumentują, że taka trasa będzie znacznie mniej wrażliwa i nie będzie tak często niszczona...

Mieszkańcy Przyborowa i okolicznych wsi uważają, że ich droga dopiero teraz będzie wrażliwa. I podwodna.

- Teraz wystarczy tylko lekkie wezbranie i będziemy odcięci od miasta - tłumaczy przyborowianin Marek Matusewicz. - Czyli nie będziemy mieli problemów z drogą raz na kilka lat, ale kilka razy w roku. Będzie podobnie jak z drogą prowadzącą do Stanów, która zalewana jest systematycznie. Rozumiemy, że wybrano koncepcję najtańszą, bo przecież drogowcy zgadzali się z naszą petycją...

Czytaj też: Marszałek obiecuje miliony na drogi

Mieli rację, ale...

Zaraz po powodzi kilkuset mieszkańców Przyborowa podpisało bowiem petycję, popierali ich sąsiedzi z innych miejscowości. Oczywiście prosili o jak najszybszy remont zniszczonej przez powódź drogi, ale tym razem sugerowali, aby zrobiono to z głową. Postulowali wstawienie kręgów pod drogą, aby umożliwić swobodny przepływ wody podczas powodzi oraz likwidację wału, który przecina naturalny polder zalewowy Odry i uniemożliwia łagodny spływ wody niebezpiecznie ją piętrząc. Zdaniem ludzi należałoby także odbudować istniejący do lat 50. minionego wieku most.

Jeśli to rozwiązanie okazałoby się zbyt kosztowne można w tym miejscu wstawić większe przepusty, co spowodowałoby szybszy przepływ wody.

Tym razem okazało się, że postulaty mieszkańców były całkowicie zgodne z ustaleniami fachowców. Hydrolodzy z lubuskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych od lat wiedzą, że należy powrócić do mostu na Starej Odrze. Z kolei drogowcy już od dawna uważają, że na tym terenie trasa powinna być poprowadzona specjalną estakadą...

- Kolejny raz powtarzają nam, że nie ma pieniędzy na takie rozwiązania i ostatecznie problem zniknie wraz z budową obwodnicy naszej wsi - mówi proszący o anonimowość przyborowianin. - Z tym, że za życia tego pokolenia tej drogi nie zbudują. A i obawiam się, że następne też tego nie doczeka...

Ta droga ma być częścią obwodnicy Nowej Soli od strony Poznania. Na razie opracowywana jest wstępna koncepcja. Jezdnia biec ma estakadą, a wody wezbraniowe spokojnie przepływałyby pod dwoma dużymi mostami. Jest tylko jedno ale... Szacowany koszt inwestycji to ok. 60 mln zł.

 

Czytaj też: Wakacyjny horror na lubuskich drogach

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie