Mieszkańcy Szczańca chwalą nową bibliotekę! [ZDJĘCIA]

Alicja Kucharska
W czwartek, 5 stycznia nastąpiło uroczyste oddanie do użytku nowej biblioteki. Alicja Kucharska
W czwartek, 5 stycznia, odbyło się uroczyste otwarcie mediateki w Szczańcu.

Droga do utworzenia mediateki była długa i pełna niespodzianek. Najpierw, wniosek o dofinansowanie został odrzucony. Po odwołaniu Ministerstwo Kultury przyznało jednak ponad 641 tysięcy. Gdy nadchodził dzień, w którym wykonawca miał wejść do obiektu, zaprotestowali mieszkańcy.

Byli przeciwni umiejscowienia biblioteki w sali kameralnej Szczanieckiego Ośrodka Kultury, podczas gdy nie ma żadnego alternatywnego miejsca pod potrzeby mieszkańców. Pod petycją podpisało się 340 osób.

Po rozmowach i negocjacjach konflikt zażegnano, deklarując, że sala mediateki nadal będzie dostępna mieszkańcom, a dodatkowo gmina zaplanowała remont Sali kinowej, która z czasem ma stać się funkcjonalną salą balową.

W czwartek, 5 stycznia, nastąpiło uroczyste oddanie do użytku nowej biblioteki. Na spotkaniu obecni byli włodarze, radni, a także wykonawcy. – Było trudno, ale udało się zrealizować ten projekt. Inwestycję zakończono zgodnie z planem, a dziś mediatekę otwieramy i udostępniamy mieszkańcom – mówi wójt Krzysztof Neryng i dodaje: - Mam nadzieję, że nowy produkt wpłynie na podniesienie atrakcyjności czytelnictwa i spowoduje, że będą tu przychodzić młodzi, starzy i dzieci. Przybyły tu dziś przedszkolaki, potrafiące już czytać i właśnie dla ludzi młodych biblioteka musi być na tyle atrakcyjna, by oni chcieli tutaj bywać.

Jolanta Nawotnik, kierownik biblioteki przywitała wszystkich gości, a także przypomniała, że otwarcie nowoczesnego obiektu niemal idealnie łączy się z 70 rocznicą istnienia biblioteki w Szczańcu w ogóle. – Czasu było bardzo niewiele, ale udało się. Nie mniej pracy jeszcze przed nami – dodała.

Na wielkie brawa zasługuje pomysł jednej z rodzin, która zamieszkuje Szczaniec. Własnoręcznie wykonali „Plastusia”, który poniekąd ma stać się symbolem nowej biblioteki. – Plastusia wykonaliśmy metodą szydełkową. Ma on zachęcać do czytania. Chcemy, by tu zamieszkał i inspirował innych – mówią Emilia i Mariusz Filipowicz. Jak wyjaśnili, książka w ich domu jest stale obecna. Czytają także ich pięcioletnie dzieci: Michalina i Kornel. – Nie wyobrażają sobie życia bez książki. Skąd takie zainteresowanie w tym wieku? U nas w domu po prostu dużo się czyta. Ten pomysł, to niezwykle trafna inwestycja. Popularyzacja czytelnictwa i tradycyjnej książki jest potrzebna – mówi pani Emilia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie