Mieszkania na zamianę w Głogowie

(zico)
Sylwia Czahajda i Mariusz Przybysz wraz z dziećmi na razie oglądali wyremontowane mieszkania
Sylwia Czahajda i Mariusz Przybysz wraz z dziećmi na razie oglądali wyremontowane mieszkania fot. Krzysztof Zawicki
- Mieszkania są ładne, ale liczyliśmy, że będą trochę większe - mówi Sylwia Czahajda, która wraz rodziną oglądała nowe mieszkania komunalne w dawnym hotelu Lipsk. 95 jedno i dwuosobowych lokali czeka na lokatorów wyremontowanego bloku przy ul. Merkurego.

Prace modernizacyjne trwały od kwietnia ubiegłego roku. Teraz przyszedł czas na jego zasiedlanie. - Już po raz drugi w ciągu dwóch tygodni umożliwiliśmy obejrzenie mieszkań potencjalnym lokatorom - informuje dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej Marek Rychlik.
A chętnych jak się okazało nie brakuje. Budynek odwiedziło kilkadziesiąt osób, w tym całe rodziny. - W porównaniu z moim mieszkaniem przy ul. Skłodowskiej, to jest ładniejsze - mówi Ewa Wronowska. - Mam dwóch synów. Mój lokal liczy 50 metrów kwadratowych, ale tu są niewiele większe. Nie podjęłam jeszcze decyzji o zamianie.

Z kolei wątpliwości nie ma syn pani Ewy Mariusz - Ja od razu bym się tutaj wprowadził - dodaje.
W innym mieszkaniu zastaliśmy S. Czahajdę i Mariusza Przybysza, którzy przyszli do Lipska wraz z trójką dzieci. - Mieszkamy na 36 metrach w bloku przy ulicy Obrońców Pokoju i nie ma co ukrywać, że jest ciasno - opowiada pani Sylwia. - Tu mieszkania są większe, ale na razie oglądamy.
Jednak po pierwszych oględzinach nie do końca nowe mieszkania przypadły im do gustu. - W każdym jest jeden większy pokój razem z kuchnią i jeden mniejszy - zauważa pan Mariusz. - Od września najstarszy syn idzie do szkoły i nie wiadomo, czy zmieści się dla niego biurko. Nie ma też możliwości podzielenia pokoju na dwie części. Mamy dwóch synów oraz córkę i jeżeli się tu wprowadzimy, to dzieci nadal będą musiały mieszkać w jednym pomieszczeniu.

Na zamianę lokalu nie zdecydował się jeszcze także Stanisław Gałczyniak z ul. Folwarcznej. - Wcześniej starałem się mieszkanie w bloku przy ulicy Obrońców Pokoju, ale z urzędu miasta dostałem odpowiedź odmowną - opowiada. - Teraz oglądam tutaj. Mam o czym myśleć, bo mieszkam na 90 metrach, a tu lokale są o połowę mniejsze. W przypadku przeprowadzki część mebli będę musiał wyrzucić.
- Oddanie do użytku Lipska jest częścią wprowadzanej przez nas akcji zamiany lokali większych na mniejsze - informuje M. Rychlik. - W zasobach komunalnych mieszka na dużych powierzchniach wiele osób starszych lub samotnych. Gdy zdecydują się na zamianę, to na pewno na tym zyskają finansowo. W wielu przypadkach odejdzie także konieczność palenia w piecach.

Lokale w Lipsku liczą od 43 do prawie 60 metrów kwadratowych. Ich zasiedlanie rozpocznie się w sierpniu. - Jeżeli nie wszyscy zdecydują się na zamianę, to pozostałe mieszkania przydzielimy osobom z naszej listy oczekujących - dodaje dyrektor.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcin
ja osobiście czekam 7lat na mieszkanie obecnie mieszkamy z żoną i trójką dzieci na 29m w jednym pokoju jak by mi zaoferowali to ide w ciemno bez namysłu a tu jeszcze marudzą to śmieszne
m
marcin
w urzędzie miasta robią ludzi w balona mówiąc że mieszkania w lipsku są tylko kawalerkami to istna ściema
aby tylko zmyć człowieka
h
homer
To chore, żeby rodzinom proponować zamianę z większego na mniejsze.
Od razu było wiadomo, ze remont LIPSKA to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Nie tworzy się slumsów za 3000zł/m2.
~Głogowianin~
No nie żle robi się coraz ciekawiej.
~ela~
W dniu 08.07.2010 o 20:43, ~ktoś~ napisał:

Ta para na zdjęciu to byli mieszkańcy Merkurego 6 tzw. Lipska. Długów narobili, ciekawe czy spłacone?A całkiem niedawno prezydent Szulc zapewniał, że oni nie dostaną nowych mieszkań a tu co niespodzianka. Dwa różne nazwiska bo to nie małżeństwo a dziecko to najmłodsze jest ich wspólne, a reszta ma innych tatusiów i inne mamusie (wszystkich dzieci nie widać na zdjęciu a jest ich ok. 10 -w tym część odebranych). Dla mnie to przykład patologii niestety. Zaraz pojawią się się komentarze,że wścibski, zazdrosny albo coś w tym stylu, ja chcę tylko Wam pokazać komu Szulc daje mieszkania.



ALEŚ TY GŁUPI
CO CIĘ UPOWARZNIA DO OBRAŻANIA INNYCH ,ZAZDROŚĆ,TO WIDAĆ.NAWET NIE JESTEŚ W STANIE ZROBIĆ SOBIE POTOMKA,ALBO NIE MASZ CZYM
q
qwerty
Dwa różne nazwiska i trójka dzieci... Nieźle...
R
R
Ten artykuł jest chyba tylko po to by wkurzyć ludzi, którzy biorą kredyty na 30 lat i więcej na mieszkania, nie wiedząc czy je spłacą...
~ona~
NIECH IDĄ POD MOST JAK IM NIE PASUJE,NIE DOŚĆ ŻE DOSTALI MIESZKANIA O WYŻSZYM STANDARDZIE TO MOŻE JESZCZE MY BĘDZIEMY Z NICH PŁACIĆ CZYNSZ TO IM SIĘ WÓWCZAS SPODOBA?MAM KOLEŻANKĘ KTÓRA OD LAT STARA SIĘ O MIESZKANIE I NA PEWNO TYM NIE POGARDZI.TRZEBA DAĆ TYM KTÓRZY NAPRAWDĘ ICH POTRZEBUJĄ RANY CZY TO TAKIE TRUDNE.?!
~Obserwator~
Jak mają z czego to oszczędzają!!!!!!!!!!!!!!!!!!
58845A
To jest cynizm. Dostają wyremontowane mieszkania i jeszcze wybrzydzają. Inni całe lata muszą oszczędzać na własny kąt.
Dodaj ogłoszenie