MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkaniec Łagowa poddany kwarantannie domowej po powrocie z Włoch. Powód? Zagrożenie koronawirusem. Na czym polega kontrola?

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Obecnie trwają prace nad przygotowaniem skutecznej szczepionki przeciwko koronawirusowi
Obecnie trwają prace nad przygotowaniem skutecznej szczepionki przeciwko koronawirusowi Luvqs / Pixabay
Mieszkaniec Łagowa wrócił niedawno z Włoch. - Sam zgłosiłem się do lekarza. Zostałem od razu poddany tzw. kwarantannie domowej z powodu zagrożenia koronawirusem. Teraz jeśli np. nie odbiorę telefonu z sanepidu, to od razu przyślą do mnie karetkę - relacjonuje nam mężczyzna. Jakie jeszcze środki bezpieczeństwa zostały zastosowane?

Nasz rozmówca jest mieszkańcem Łagowa, ale pragnie zachować anonimowość. - Niedawno odwiedziłem Włochy. Wiedziałem o zagrożeniu koronawirusem z mediów, ale również od kolegi. Dlatego po powrocie do Polski od razu sam zgłosiłem się do lekarza - tłumaczy mężczyzna. I dodaje, że na granicy, pomimo że wracał z regionu zagrożonego, nikt go nie kontrolował.

Polecamy wideo: Sonda. Czy Lubuszanie obawiają się koronawirusa?

- Podróżowałem samochodem. Przekroczyliśmy wszystkie granice bez problemu. Podobnie było w przypadku mojego kolegi, przy czym on był jeszcze bardziej narażony na koronawirusa niż ja. Przyleciał do Szwajcarii prosto z Chin. Tam przesiadł się na samolot do Berlina, a stamtąd busem dojechał do Szczecina. Oczywiście nigdzie pod drodze nie był przebadany. Kiedy zaś zgłosił się do lekarza w Szczecinie, to jedynie usłyszał "niech pan już nie przesadza" - twierdzi łagowianin.

Obecnie trwają prace nad przygotowaniem skutecznej szczepionki przeciwko koronawirusowi
Obecnie trwają prace nad przygotowaniem skutecznej szczepionki przeciwko koronawirusowi Luvqs / Pixabay

Mój lekarz od razu powiadomił o sytuacji odpowiednie służby i sanepid. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony reakcją. Zostałem od razu poddany tzw. kwarantannie domowej

- Na szczęście w moim przypadku było zupełnie inaczej. Mój lekarz od razu powiadomił o sytuacji odpowiednie służby i sanepid. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony reakcją. Zostałem od razu poddany tzw. kwarantannie domowej - tłumaczy mężczyzna.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lubuskie przygotowuje się na koronawirusa. W niektórych sklepach pustoszeją półki, wojewoda zabezpiecza sprzęt

Na czym dokładnie polega kwarantanna domowa? - Zalecono mi, żebym na razie unikał kontaktu z ludźmi, abym starał się trzymać do nich dystans, jeśli muszę porozmawiać. Nie mam obowiązku, aby siedzieć ciągle w domu, ale jeśli wybieram się do sklepu to najlepiej, abym ubrał maseczkę. Dostałem na początek jedną. Poza tym powinienem monitorować swój stan zdrowia. Codziennie dzwoni do mnie sanepid i pyta, jak się czuję. Jeśli nie odbiorę, to przyślą do mnie służby medyczne i karetkę. Otrzymałem także całodobowy numer, na który mam zadzwonić, gdyby coś się działo - wylicza nasz rozmówca.

Jego zdaniem w momencie, gdy granice między państwami są w gruncie rzeczy "nieszczelne", najważniejszą rolę w powstrzymaniu koronawirusa odgrywa ludzka odpowiedzialność. - Wszyscy, którzy podróżują w zagrożone rejony, powinni bezwzględnie zgłaszać się do służb medycznych - przekonuje.

We Frankfurcie nad Odrą i w Słubicach brakuje niektórych produktów. Półki w sklepach świecą pustkami

Sklepowe półki w Słubicach i Frankfurcie nad Odrą świecą pus...

Wideo: Przygotowania do koronawirusa w Lubuskiem

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska