Mieszkanka Siedliska zaprojektowała koszulkę dla polskiej marki odzieżowej. Jak trafić do świata projektantów?

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
– Miło, że w mojej rodzinnej wsi zostało to też zauważone, bo zawsze czuję się dziewczyną z Siedliska. Cieszę się, że zostało to ciepło przyjęte – przyznaje Olga Korban, której projekt wypuściła na rynek polska marka odzieżowa.

Kiedy Olga Korban skończyła gimnazjum w Siedlisku, miała w planie kontynuować naukę, jak jej starsza siostra, w liceum ogólnokształcącym w Nowej Soli, na kierunku biologiczno-chemicznym. Wtedy mama dziewczyn powiedziała, że Olga nie może zmarnować talentu, więc poszła do liceum plastycznego w Zielonej Górze. Okazało się, że to był bardzo dobry pomysł. Po liceum pani Olga skończyła Akademię Sztuki w Szczecinie. A teraz jest dyrektorem artystycznym w agencji reklamowej. Zajmuje się projektowaniem graficznym i ilustracją oraz nadzorowaniem pracy innych grafików.

Sama moda mnie nie interesuje tak bardzo, raczej jako część całego obszaru sztuk wizualnych. Bardziej interesuję się projektowaniem graficznym i ilustracją, natomiast modą tylko w tym stopniu, w którym te obszary się nakładają.

– Poza tym po godzinach robię swoje projekty, w których mam wolną rękę. Czyli nuda, bo robię to samo, co w pracy, ale tak naprawdę bardzo to lubię, więc chętnie się temu oddaję też po godzinach – przyznaje pani Olga. – Sama moda mnie nie interesuje tak bardzo, raczej jako część całego obszaru sztuk wizualnych. Bardziej interesuję się projektowaniem graficznym i ilustracją, natomiast modą tylko w tym stopniu, w którym te obszary się nakładają. W swoim życiu też nie przywiązuję aż takiej wagi do mody.

Jak trafić do świata mody?

„Zobaczycie tutaj prawdziwą mieszankę indywidualnego stylu i różnorodnych technik, a jednocześnie odważne i nieszablonowe wzornictwo” – czytamy w opisie nowej kolekcji firmy Medicine. Wśród wprowadzonych na rynek projektów jest ten, który przygotowała pani Olga.

Zaczęło się od udziału w Targach Plakatu w Warszawie w 2018 roku. Do stoiska Olgi Korban podszedł przedstawiciel firmy i przyznał, że jej prace wpadły mu w oko, pasują do stylu marki i jest zainteresowany współpracą. Potem przez dłuższy czas była cisza, a potem nagle propozycja przygotowania projektów.
sza, aż przyszła informacja, że wychodzi kolekcja – opowiada pani Olga.

Bardzo się cieszę z tych ciepłych słów. Miło też, że w mojej rodzinnej wsi zostało to też zauważone, bo zawsze czuję się dziewczyną z Siedliska, cieszę się, że zostało to ciepło przyjęte.

Firma informuje, że „ubrania tworzą polscy projektanci, a do współpracy często zapraszani są znani artyści, którzy tworzą unikalne, limitowane kolekcje”. Przyjęty projekt zdobył już uznanie wśród znajomych autorki, którzy gratulowali sukcesu na Facebooku. – To było bardzo miłe, zwłaszcza, że pisali to znajomi, którzy są bardzo zdolnymi projektantami i robią karierę, są doktorantami na akademii. Dla mnie są autorytetami graficznymi. Bardzo się cieszę z tych ciepłych słów. Miło też, że w mojej rodzinnej wsi zostało to też zauważone, bo zawsze czuję się dziewczyną z Siedliska, cieszę się, że zostało to ciepło przyjęte – podkreśla pani Olga.

Sukces mieszkanki Siedliska

– Jak odnieść sukces, kiedy pochodzi się z małej miejscowości? – dopytujemy. – Nie należy się bać, trzeba pokazywać rzeczy, które się robi, w Internecie i brać udział w tych wszystkich wydarzeniach, których siłą rzeczy jest najwięcej w Warszawie. Trzymać rękę na pulsie i od jak najwcześniejszych etapów nie bać się konfrontować tego, co się robi z publicznością. Przez ten kontakt on-line i pokazywanie na targach nawiązuje się dużo znajomości. Może się okazać, że kiedy skromnie dłubiemy do szuflady, tak naprawdę te rzeczy są już gotowe, żeby pokazywać je dalej. Umiejętności rosną, kiedy konfrontujemy swoje prace z publicznością i wystawiamy je na krytykę. Nie trzeba się bać, ani tej krytyki, ani porażek, tylko pokazywać swoje projekty i robić ich dużo – radzi.

Marzenie? Robię to, co chcę. Ale chciałabym, aby moje życie zawodowe zmieniło proporcje, abym zajmowała się bardziej artystycznymi rzeczami niż technicznymi.

– Marzenie? Robię to, co chcę. Ale chciałabym, aby moje życie zawodowe zmieniło proporcje, abym zajmowała się bardziej artystycznymi rzeczami niż technicznymi. Projektuję dużo rzeczy dla biznesu. Moje grafiki mają służebną rolę w stosunku do marketingu. Chciałabym kiedyś to rozłączyć i robić rzeczy niezależne – przyznaje Olga Korban.

Nowosolanie w świecie filmu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie