Miksowanie

ANDRZEJ FLÜGEL (68) 324 88 06 [email protected]
Udostępnij:
MOIM ZDANIEM

Polscy fani okalający w poprzednią środę słynny Old Trafford narzekali, jaki dziwny kraj ta Anglia: jeżdżą lewą stroną, w umywalkach mają dwa krany: jeden z ciepłą, a drugi z zimną wodą, tak że myjący się człowiek musi sam ją sobie zmiksować. Ich funty są strasznie drogie, odległości mierzą w milach, a nie w kilometrach. Jakby tego było mało, gniazdka do prądu w ścianach i wszystkie odbiorniki wyposażone są we wtyczki z trzema bolcami, a nie jak u nas, z dwoma. Tak więc nie można naładować nawet komórki. To prawda.
Dodatkowo zaskoczyło mnie to, że między dwoma wielkimi miastami Liverpoolem i Manchesterem, które dzieli około 40 km, około północy zamiera łączność autobusowa i kolejowa. Przeżyliśmy to osobiście, kiedy wpadliśmy na dworzec w Manchesterze o 23.40. Ostatni pociąg pojechał pięć minut wcześniej, następny był o 4.30. Pozostały taksówki. Taryfiarze wołali od 90 do 100 funtów. Zawiózł nas w końcu jakiś poczciwy emigrant z Pakistanu za 70.
Różnią się oni też, a może przede wszystkim, wyglądem stadionów, że o lidze i innych rzeczach nie wspomnę. Old Trafford to bajeczne miejsce! Czy któryś stadion w Europie ma murawę na podwyższeniu, niczym scenę w teatrze? Choćby dla obejrzenia tego obiektu warto było przyjechać nawet na taką kichę, jaką prezentowała nasza drużyna.
Przed kilkoma miesiącami pisałem o idiotycznym terminarzu imprez żużlowych. Tygodniach przerw kiedy jest ciepełko i aż się chce iść na stadion, a z drugiej strony zmuszaniu zespołów do jeżdżenia w połowie października. Oczywiście miałem rację. Rewanżowy mecz barażowy o miejsce w ekstraklasie był dwa razy przekładany. Żużel nie znosi zimna, deszczu i jesieni. Wiedzą o tym wszyscy. Tylko nie twórcy terminarza.
Tymczasem na Ziemi Lubuskiej sezon kończy się w minorowych nastrojach. W Gorzowie prezes nie wszedł do Senatu, sponsor ogłosił upadłość i ma problemy z prawem. Z planów zdobycia mistrzostwa kraju w ciągu dwóch lat (w tym awans, w przyszłym tytuł) nie zostało nic. W Zielonej Górze szybko przełknięto gorycz spadku. W sumie nie ma winnych, bo wszyscy chcieli dobrze. A że zleciano na łeb na szyję, w strasznym stylu? Sorry, tak czasem bywa. Teraz znów montujemy ekipę marzeń i w cuglach wygramy pierwszą ligę.
Ruszyła ekstraklasa koszykówki. Przyznaję, że większych jaj od dawna nie widziałem. Liga, która mieni się zawodową, przyjmuje w swoje szeregi zespoły, które spadły z niej właśnie z powodu pustej kasy! W takim Inowrocławiu władze miejskie musiały zrobić zrzutę, by wpłacić półtora dużej bańki za dziką kartę dla Noteci. Skąd tam wezmą na resztę nikt nie wie. Na razie wystartowali i w meczu z Czarnymi Słupsk zdobyli 48 punktów. Jestem bardzo zawiedziony tym, co się dzieje w męskiej koszykówce. A już było tak dobrze...
W żeńskiej jakby trochę lepiej. Ale tylko trochę. Ktoś wpadł na szatański pomysł, by wszystkie drużyny, które nie mieszczą się w ekstraklasie, podzielić na grupy i nazwać pierwszą ligą. Tych grup jest kilka. Walczą w nich zespoły złożone w dużej części z juniorek, a nawet kadetek, z seniorkami. Jak wyglądają wyniki niektórych spotkań? Lepiej nie pytać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie