"Miłe już byłyśmy, teraz jesteśmy wściekłe", czyli krótka rzecz o tym, jak jeszcze bardziej zdenerwować i podzielić Polaków w dobie pandemii

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Stresu w ostatnich miesiącach, ze względu na pandemię koronawirusa, mamy dużo. Coraz częściej też polaryzujemy się w swoich poglądach. Jakby tego było mało, na tapet w tych trudnych czasach wyciąga się jeszcze temat aborcji... Polacy są wściekli i mimo obostrzeń tłumnie wychodzą na ulice.

Niemal każdego dnia piszemy o kolejnych protestach, które rozlały się po całej Polsce w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.

Jak wkurzyć miliony Polaków jednocześnie? W dobie pandemii, kiedy ludzie tracą pracę, są niepewni przyszłości, wydają ostatnie oszczędności, by ratować swoje biznesy, martwią się o zdrowie swoje i bliskich, obawiają się zapaści w służbie zdrowia, z lęku przed zakażeniem nie posyłają dzieci do szkół, bierze się na tapet kontrowersyjny temat aborcji.

Moment wcale nie musi być przypadkowy

Czy to moment przypadkowy? Wiadomo, że tą sprawą łatwo skłócić Polaków, jeszcze bardziej spolaryzować społeczeństwo. A gdzie dwóch się bije, tam...

Ocenę, jak przebiegają protesty, jakie słowa na nich padają, zostawiam ekspertom.

Polacy naprawdę muszą mieć jednak dość, skoro w czasie pandemii, mimo zagrożenia, wychodzą na ulice. Mówią, że mili już byli, a teraz został im tylko gniew.

Trwa głosowanie...

Czy jesteś za zaostrzeniem przepisów aborcyjnych?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie