Miłosne wyznania i powabne kocice na noworocznym koncercie w Słubicach (zdjęcia)

(beb)
Natalia Rubiś-Krzeszowiak i tenor Adam Sobierajski podczas sobotniego koncertu w Collegium Polonicum.
Natalia Rubiś-Krzeszowiak i tenor Adam Sobierajski podczas sobotniego koncertu w Collegium Polonicum. Beata Bielecka
Sopranistka Natalia Rubiś-Krzeszowiak i tenor Adam Sobierajski zachwycili publiczność podczas sobotniego koncertu w Collegium Polonicum, który tradycyjnie zorganizowało Słubickie Towarzystwo Muzyczne. Solistom towarzyszył słubicki chór Adoramus prowadzony przez szefową STM Barbarę Weiser-Lada, która w sobotni wieczór stanęła też za pulpitem dyrygenckim, naprzeciw Orkiestry im. Johana Straussa z Bydgoszczy, zastępując kilka razy na tym miejscu Marka Czekałę.

Publiczność miała okazję posłuchać światowych hitów operetkowych i musicalowych, m.in. J. Straussa, E. Kalmana, G. Rossiniego i A.L. Webbera. Był to już siedemnasty koncert noworoczny. Orkiestra z Bydgoszczy, która przyjeżdża do Słubic rokrocznie z wieloma znakomitymi solistami i tym razem przywiozła prawdziwe perły opery.

N. Rubiś-Krzyszowiak czarowała nie tylko głosem, ale i sobą. Podobnie jak tenor A. Sobierajski, którego głos momentami wznosił się na takie wyżyny, że muzyczny Mount Everest zdobywał w czasie tego koncertu kilkakrotnie.

Czarowała też Emilia Czekała, która świetnie poprowadziła ten koncert. Lekko, z humorem, z niesamowitym wdziękiem. Trudno będzie zapomnieć m.in. jej...miauczenie, którym ubarwiła opowieść o ulubionych kotach w rodzinie Czekałów (Emilia jest córką dyrygenta orkiestry, absolwentką akademii muzycznej, wokalistka, której pasją jest również konferansjerka).
Drugą kocicą na scenie była N. Rubiś-Krzyszowiak. Ich wspólny koci występ przejdzie z pewnością do historii słubickich koncertów noworocznych, bo niesamowicie ubawił publiczność. Tym bardziej, że obu paniom nie można odmówić też urody.

Kotów zresztą na scenie było w sobotę więcej, tyle, że inne już nie miauczały, a tańczyły. Bo jak zwykle choreografią zajął się Henryk Lechelt, którego podopieczni tym razem byli także m.in....kotami i myszami.

Tradycją koncertów noworocznych stała się też zbiórka na rzecz hospicjum domowego św. Wincentego a' Paulo. Jak podkreślał Przemysław Szewieliński ze słubickiego hospicjum dzięki datkom, zbieranym przez wolontariuszy w czasie poprzednich koncertów noworocznych, udało się już kupić sporo sprzętu medycznego, który pomaga w opiece nad ludźmi chorymi. W podzięce przedstawiciele hospicjum podarowali B. Weiser- Lada pamiątkową statuetkę.

Zobacz też: Sprawdź, gdzie możesz pójść do lekarza (lista)

Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
domstds

Ludzie jednak potrafią się bawić :D

B
Byk

Coroczne déjà vu dla wytrwałych Słubiczan.

Dodaj ogłoszenie