Miss Startu Jagoda Urban żegna się z Falubazem. Padły gorzkie słowa pod adresem klubu

red.
Jagoda Urban żegna się z Falubazem Zielona Góra, w sezonie 2017 zdobyła tytuł Miss Startu PGE Ekstraligi. Mariusz Kapała
Jagoda Urban była kiedyś jedną z najbardziej rozpoznawalnych podprowadzających na żużlowych meczach Falubazu Zielona Góra. W 2017 roku sięgnęła po tytuł Miss Startu całej ekstraligi. Już wiadomo, że kibice nie spotkają jej przy W69. Jagoda Urban żegna się z Falubazem. Padły gorzkie słowa pod adresem klubu.

Jagoda Urban przez wiele sezonów była jedną z liderek grupy F16 Falubaz Girls. Wśród kibiców miała wielu fanów, bo to dzięki ich wsparciu w 2017 roku zdobyła tytuł Miss Startu PGE Ekstraligi. – Kochani! Bardzo dziękuję za każdy oddany glos, za miłe słowa, za wsparcie – mówiła wtedy Jagoda Urban. - Jestem w szoku i nie spodziewałam się tego totalnie. Żadna ze mnie miss, ale cieszę się ogromnie, że tytuł powrócił do Falubazu [pierwszą Miss Startu z Zielonej Góry była Oliwia Brówka w sezonie 2015 – red.].

Nie było już tak samo, jak kiedyś

Podprowadzająca Falubazu po sezonie 2020 postanowiła opuścić szeregi zielonogórskiej ekipy F16. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” opowiedziała o powodach swojej decyzji.

- Uważam, że na wszystko jest odpowiedni czas. Jestem w takim miejscu w życiu, że nie chcę robić niczego na siłę. W pewnym momencie w tym roku, zdałam sobie sprawę, że na mecze chodzę jakby z przymusu – powiedziała Jagoda Urban. - Nasze żużlowe spotkania przestały dawać mi taką radość, jak kiedyś. Kiedy zaczęłam zmuszać się, żeby pójść na mecz, zdałam sobie sprawę, że nie mogę robić czegoś wbrew sobie i że to jest czas na odejście. Myślę, że na moją decyzję miała wpływ także zmiana zarządzających całym klubem. Nieobecny i nieinteresujący się naszą grupą (podkreślam - w moim odczuciu) prezes i cała reszta. Bardzo dużo osób, które tworzyły ten klub od strony organizacyjnej odeszło i przez to dla mnie nie było już tak samo. Według mnie wiele rzeczy zaczęło mijać się z celem i z moimi nerwami. Pierwsza grupa naszych dziewczyn się wykruszyła.

Tak prezentują się atrakcyjne podprowadzające Falubazu Zielona Góra

Wtedy dużo znaczyłyśmy dla klubu

Jagoda Urban tak wspomina najlepsze lata, które spędziła w Falubazie: - Najlepszy sezon to właśnie ten, w którym prezesem był pan Zdzisław Tymczyszyn i swoje duże udziały miał Robert Dowhan. Wtedy dla klubu dużo znaczyłyśmy jako grupa F16 Falubaz Girls. Był też z nami Marcin Grygier, Patryk Hilmantel, Michał Kociński. To były fajne czasy. Wtedy też udało mi się przywrócić tytuł Miss Startu do Falubazu. Dwa pierwsze sezony w klubie były dla mnie najlepsze. Falubaz dał mi dużo emocji. Zarówno pięknych, jak i tych wzruszających. Dał mi wiele momentów, które w pewnym sensie zmieniły mnie jako człowieka, pomogły dostrzec to, co w życiu ważne. Obecne dziewczyny bardzo kocham i pozdrawiam, ale to z tamtą grupą zaczynałam. Teraz zostawiam wszystko w rękach młodszych i piękniejszych.

- Co będę robić jak już nie będę podprowadzającą? To, co robiłam zazwyczaj poza sezonem – mówiła Jagoda Urban o swoich planach w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. - Odpoczywać, czytać, podróżować, spędzać czas z najbliższymi. W życiu jest przecież tyle „do roboty”. Poza tym dalej jeżdżę na interwencje do porzuconych zwierząt, piszę książkę i marzę o własnej restauracji. Zostaję w polskich sportach walki jako Ring Girl. Czuję się tam tak dobrze, jak kiedyś w Falubazie. Widzimy się wiec dalej, co jakiś czas w telewizji.

Pamiętacie Oliwię z Falubaz Girls? Została pierwszą żużlową ...

WIDEO: Gala PGE Ekstraligi po sezonie 2019

Wideo

Dodaj ogłoszenie