MKS Dąbrowa Górnicza - Stelmet Enea BC Zielona Góra. Świetne przyspieszenie Stelmetu i zwycięstwo. W piątek czwarty mecz

Andrzej FlügelZaktualizowano 
Zielonogórzanie byli wyraźnie lepsi. Liczymy na taką samą dobrą postawę w piątek Marzena Bugała-Azarko
MKS Dąbrowa Górnicza i Stelmet zagrały ze sobą trzeci raz w ćwierćfinałach. Górą był Stelmet 99:79 i w serii do trzech zwycięstw prowadzi 2:1. W piątek kolejne spotkanie w Dąbrowie Górniczej.

MKS Dąbrowa Górnicza - Stelmet Enea BC Zielona Góra 79:99 (29:28, 24:18, 18:32, 8:21)

  • MKS: DeLeon 21 (5), Zębski 12, Deng Deng 11, Melvin 9 (1), Gabiński 2 oraz: Wojciechowski 12 (1), Richardson 6 (2), Kobel i Dawdo po 3, Chorab i Stryjewski po 0.
  • Stelmet Enea BC: Zamojski 26 (8), Sakić 16 (2), Starks 11 (1), Sokołowski 10 (1), Planinić 2 oraz: Hosley 18 (4), Koszarek 9 (1), Hrycaniuk 5, DeVoe 2, Mąkowski, Humphrey i Traczyk po 0.
  • Sędziowali: Janusz Calik, Tomasz Trojanowski, Tomasz Tybor.

Z wielką nadzieją, ale też z lekkim niepokojem, biorąc pod uwagę drugi mecz obu zespołów, czekali na środowy pojedynek zielonogórscy kibice. Zaczęło się bardzo dobrze, bo od trójek Przemysława Zamojskiego i Markela Starksa, Potem MKS opanował sytuację i wynik oscylował wokół remisu. Nasi grali nieźle, ,,siedziała” im trójka i kiedy po rzucie Zelijko Sakicia wygrywaliśmy w 7 min 24:17 wydawało się, że może być tylko lepiej. Niestety, zamiast uciec rywalom i kontrolować ten mecz pozwoliliśmy szybciutko się dogonić, a po rzucie za trzy Bena Richardsona MKS pierwszy raz w tym meczu prowadził 29:28. Druga kwarta była słaba w naszym wykonaniu. Nie potrafiliśmy zatrzymać szybkich ataków MKS-u, dawaliśmy się ogrywać w obronie i aż żal było patrzeć jak znacznie niższy od Darko Planinicia Matusz Dębski wjeżdża pod kosz, trafia i poprawia po faulu osobistym. W ataku też się myliliśmy i w efekcie już w 15 min po rzucie wspomnianego Dębskiego rywal wygrywał 43:35. Do przerwy nie potrafiliśmy się przełamać, zagrać skutecznie w ataku i mocniej w obronie. Zespół gospodarzy znów wydawał się jakby mocniej zmotywowany i czerpiący radość z gry. Ekipy schodziły na przerwę przy wyniki 53:46. Nie była to jakaś wielka przewaga gospodarzy, ale to co nasz zespół pokazywał musiało niepokoić. MKS miał aż 63 procent skuteczności rzutów z gry, Stelmet tylko 48.

Na początku trzeciej kwarty było jaszcze gorzej, bo gospodarze po dwóch trójkach Adrisa De Leona wygrywali już 59:48. Na szczęście naszą ekipę ,,pociągnął” Quinton Hosley. Dosłownie w ciągu dwóch minut Stelmet pozwolił nam zapomnieć o tym co działo się wcześniej. Bardzo szybko odrobiliśmy straty i w 24 min, po rzucie Hosleya odzyskaliśmy prowadzenie 62:61. Potem była zacięta walka. Gospodarze próbowali odzyskać kontrolę nad tym meczem i sprawa była zupełnie otwarta, bo potrafili ze stanu 65:74 wyciągnąć na 71:74. To była ostatnia słabsza chwila naszego zespołu. Czwartą kwartę zaczęliśmy przy prowadzeniu zielonogórzan 78:71, czyli jeszcze nie tak wysokim, ale widać było, że Stelmet już panuje nad sytuacją, już góruje nad rywalem i nie da sobie nic zrobić.

I tak było. W czwartej kwarcie była już ,,rzeź niewiniątek”. Stelmet robił co chciał. Nam wpadało niemal wszystko, rywalom nic. Mecz był praktycznie rozstrzygnięty już na początku czwartej kwarty. Naszą ekipę trzeba pochwalić za trójki. Skuteczność na poziomie 56 procent, 17 celnych na 30 oddanych rzutów to świetny wynik. Znakomicie zagrał Przemysław Zamojski a osiem celnych trafień zza linii 6,75 m to robi wrażenie. Czwarty mecz jutro. Na razie prowadzimy 2:1.

Pierwszym zespołem który już awansował do półfinału jest Anwil Włocławek po zwycięstwie w Ostrowie Wlkp nad Ar-ged BM Slam Stalą 105:98 i w serii do trzech zwycięstw 3:0. Legia Warszawa pokonała Arkę Gdynia 97:91. Arka prowadzi 2:1, dziś czwarty mecz.

Zobacz też: Losowanie Lotto. Wygrane w Lubuskiem

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3