Moje osiedle budzi się do życia, a tu... pustka - pisze Czytelnik i pyta: Dlaczego? Zobacz zdjęcia!

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Wiosna na osiedlu Zacisze w Zielonej Górze. Rośliny budzą się do życia, a wokół cisza i pustka.
Wiosna na osiedlu Zacisze w Zielonej Górze. Rośliny budzą się do życia, a wokół cisza i pustka. Michał Kalinowski
Udostępnij:
- Moje osiedla zawsze tętniło życiem. Teraz wychodzę z domu w samo południe, by pójść do sklepu i przeraża mnie cisza. Nie słyszę śmiechu dzieci, przejeżdżających samochodów, gry w piłkę na boisku. Wszędzie pustka, a przecież wiosna, wszystko budzi się do życia - pisze Czytelnik.

Jak pisze dalej Czytelnik, jego osiedle zawsze było pełne ludzi. Mieszka tu już 20 lat i każdego dnia spotykał uśmiechnięte twarze. Na placu zabaw nigdy nie brakowało dzieci. Kręciły się na karuzeli, zjeżdżały na ślizgawkach, budowały babki w piaskownicy. Na pasażu ze sklepami kręcili się mieszkańcy, co chwilę podjeżdżał samochód z kolejnymi klientami lub towarem. Co 10 minut elektryczny autobus zabierał z przystanku pasażerów. Z trawników panie zbierały śmieci.

ZOBACZ TEŻ

Teren za osiedlem Zacisze w Zielonej Górze i wzdłuż torów kolejowych został mocno zanieczyszczony. Dbajmy o środowisko, w dobie koronawirusa, szczególnie

Koronawirus zamknął nas w domu. No to śmiecimy na potęgę, wy...

ŚMIECIMY NA POTĘGĘ

Leśny deptak zachęcał do spacerów

Nie brakowało chętnych do wypożyczenia rowerów z dwóch stacji, które się tu znajdują. Ktoś szedł do garażu, ktoś inny do apteki, piekarni, spółdzielni mieszkaniowej. Na ścieżkach biegali mężczyźni, kobiety, dzieci. O każdej porze dnia, a nawet późnym wieczorem. O określonych godzinach kościelna dzwonnica przypominała o porannej lub wieczornej mszy świętej. W stajni rżały konie, które na wybiegu unosiły dzieci, ale i dorosłych. Kucyk wędrował z maluchami po leśnych duktach. Na leśnym deptaku spotkać można było wiele mam z wózkach, seniorów z kijkami. Nie brakowało działkowiczów, którzy udawali się z wiaderkami i narzędziami na ogródki. Zapachem kawy i pachnącego ciasta zachęcały klientów trzy kawiarnie.

Tłumnie było też przed każdym marketem (na tak małym odcinku jednej ulicy nie ma nigdzie takie zagęszczenia marketów jak tu).

Nie ma mądrego, jak pokonać pandemię koronawirusa

- Dlaczego nagle tętniące życiem osiedle Zacisze stało się pustynią. Nie ma ludzi, nie słychać gwaru, ulice świecą pustkami? - pyta Czytelnik. - Dlaczego to i wiele innych osiedli nagle jakby umarło? Dlaczego stanął cały świat? Dlaczego pozamykano nas w domach, pozbawiając radości życia, kontaktu z człowiekiem, wielu przyjemności? Dlaczego mając takie osiągnięcia techniczne i wynalazki nie możemy poradzić sobie z jednym wirusem? Ja nie potrafię sobie na te pytania odpowiedzieć, choć zadaje je codziennie.

Epidemia koronawirusa musi mieć jakiś sens, bo jak inaczej?

Myślę jednak, że to co się stało na całym świecie, musi mieć jakiś sens. Bo inaczej byłoby nam jeszcze gorzej przetrwać te ciężkie chwile. Miejmy jednak nadzieję, że wkrótce życie wróci do normy. Że ten wirus sam się gdzieś wyniesie, jeśli nie uda się go szybko pokonać lekami i szczepionką.

ZOBACZ TEŻ

24.04.2019. Zielona Góra - hala CRS, mecz Stelmet BC Zielona Góra vs Miasto Szkła Krosno

Szok! Że aż tyle się działo! Łezka się w oku kręci, gdy zoba...

Centra Zielonej Góry, Nowej Soli, Świebodzina zawsze przyciągają rzesze mieszkańców. Nie tylko, by zajrzeć do sklepów, zjeść coś dobrego w restauracji, pobawić się z dzieckiem na placu zabaw czy po prostu pospacerować. Teraz dobrze nam znane miejsca zrobiły się puste i smutne. Zobacz, jak było przedtem, a jak jest dziś!- Przechodzę codziennie deptakiem do pracy. Zawsze spotykałam znajome mi twarze. I było jakoś raźniej. Miasto budziło się do życia. A gdy wracałam, ludzi było jeszcze więcej. Czuło się, że się żyje - opowiada pani Milena z Zielonej Góry. - Teraz bardzo mi smutno, bo nie tylko deptak, ale i inne ulice opustoszały. Zrobiło się jakoś tak dramatycznie, tragicznie. Raz się nawet z tego smutku popłakałam, bo emocje sięgnęły zenitu. Wciąż mam jednak nadzieję, że to minie jak zły sen, i znów zobaczę uśmiechnięte twarze na deptaku, dzieci biegające po placu zabaw, gości siedzących w ogródkach restauracji. Podobne głosy słyszymy w Nowej Soli. Miejsca rekreacji pozamykane. Ulubione cele spacerów nowosolan musiały iść w zapomnienie. Teraz musi wystarczyć balkon lub najbliższa okolica, jeśli to możliwe. Wszyscy musimy się chować po domach, by wygrać z koronawirusem, by maksymalnie opóźnić i rozciągnać w czasie kolejne zarażenia. Bo inaczej nie damy rady. - Ja muszę korzystać z publicznej komunikacji. Niestety, nie mam wyjścia, nie mogę zdalnie pracować, a żyć z czegoś trzeba - mówi pan Bogdan z Nowej Soli. - Dziwnie się czuję, gdy wszędzie takie pustki. Przyzwyczaiłem się przez lata do zupełnie czegoś innego. Teraz pustka i cisza. Na dworcach, peronach, stanowiskach autobusowych. W Świebodzinie też centrum świeci pustkami. Nawet w ładną pogodę ludzie się mobilizują i jak nie muszą wychodzić, siedzą w domach.  I tak powinno być. A ten pusty deptak czy okolice pomnika Chrystusa Króla znów się zapełnią ludźmi. - Czekam z niecierpliwością, kiedy wszystko wróci do normy i znów odwiedzać nas będą turyści, pielgrzymi. Tu nie chodzi tylko o to, że dzięki nim zarabiamy. To zawsze okazja do kontaktu z innymi ludźmi. porozmawiania, nawiązania nowych znajomości. Bo i tak się zdarza, że te kontakty potem się rozwijają - przyznaje pani Barbara ze Świebodzina. - Teraz tylko pustka. ZOBACZ TEŻPOCIĄGI ODWOŁANE, CO Z BILETAMI;nfPOLECAMY TEŻCZEKAMY NA KONIEC EPIDEMIIZobacz też: Pierwsze mikroskopowe zdjęcia koronawirusa. Efekt pracy rosyjskich naukowców<script async defer class="XlinkEmbedScript"  data-width="640" data-height="360" data-url="//get.x-link.pl/3d52d68c-051e-bdb4-afb0-94a52ba2bbb6,8dad734e-5e04-e3bc-cbb1-fd14843e50f3,embed.html" type="application/javascript" src="//prodxnews1blob.blob.core.windows.net/cdn/js/xlink-i.js?v1" ></script>

Koronawirus spustoszył te znane miejsca w lubuskich miastac...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie