Moje rottweilery budziły strach w okolicy – przyznaje Ewa Minge. Sąsiedzi domagali się ich uśpienia

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Eva Minge przyznała, że rottweilery budziły strach w jej okolicy. Mariusz Kapała
Projektantka Ewa Minge na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie syna z dwoma psami rasy rottweiler. Wyznała, że sąsiedzi domagali się ich uśpienia.

- Jesteśmy wyposażeni w odruchowe, natychmiastowe wyciąganie wniosków z sytuacji, które znamy powierzchownie (…). Czy dotyczy to ludzi, czy zwierząt, natychmiast oceniamy i co gorsze, nie zostawiamy tej oceny dla siebie, tylko się nią dzielimy. Chuda dziewczyna to anorektyczka, miliarder to złodziej (…) – napisała projektantka pod opublikowanym zdjęciem. Przyznała, że podobnie jak ludzi, klasyfikujemy również zwierzęta.

Trwa głosowanie...

Czy masz w domu psa?

Ewa Minge opisała też swoją historię. Wspomina, że 30 lat temu rottweiler był seryjnym mordercą, tak jak teraz postrach sieją np. pitbulle.

– Moje rottweilery budziły strach w całej okolicy. Dzięki sąsiadom, którzy rozpętali krucjatę przeciwko nim. Petycja podpisana przez połowę gminy i wizyta sekretarza, który upraszał się o eutanazję zwierząt – wyznaje.

Kobieta podkreśliła, że posesja domu była ogrodzona solidnie na wysokość ponad 2 metrów, a psy miały swój kojec i wybieg. Wszystko było strzeżone. Przez 15 lat swojego życia nigdy nie zrobiły nikomu krzywdy, wręcz przeciwnie. Pilnowały syna projektantki kiedy uczył się chodzić, a żeby upadając nie zrobił sobie krzywdy, podkładały się. Mimo to projektantka zawsze była blisko, choć wiedziała, że dzieci mogą im bezpiecznie ,,włożyć głowę do pyska”.

- Duży pies nie ujada non stop, nie szarpie pasjami za nogawkę. Agresja nie jest przejawem siły, a strachu. Nie wszystko, co wygląda na szatana, nim jest i nie wszystko w anielskiej poświacie ma białe skrzydła – podsumowała Minge.

ZOBACZ TEŻ:

Jak na przestrzeni lat zmieniała się Ewa Minge? [ZDJĘCIA]

WIDEO: Ewa Minge broni Dominiki Gwit: Ona nie promuje otyłości!

źródło: WideoPortal/x-news

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 lutego, 14:12, Gość:

Niestety tacy są ludzie. Ja radziłem osobie, która zarzucała mi, ze mój pies chodzi bez smyczy i kagańca aby siebie wyposażyła w te akcesoria i spacerowała po ulicy.

Najczęściej był to koniec rozmowy.

Ja bym wezwał straż miejską. Sam posiadam rottweilera i chodzi na spacery na smyczy i w kagancu.

G
Gość
7 lutego, 14:12, Gość:

Niestety tacy są ludzie. Ja radziłem osobie, która zarzucała mi, ze mój pies chodzi bez smyczy i kagańca aby siebie wyposażyła w te akcesoria i spacerowała po ulicy.

Najczęściej był to koniec rozmowy.

A ja znam dwie osoby, które nawet na widok yorka zamieniają się w słup , albo zmieniają drogę żeby tylko się z psem nie mijać. Mam psa i mam taką świadomość, psu na smyczy krzywda się nie dzieje, a tam gdzie może to z tej smyczy go spuszczam. Niektórzy po prostu boją się psów i trzeba to uszanować.

G
Gość
7 lutego, 20:05, Wściekły byk:

Mnie upierd... pies, który nigdy nikogo nie ugryzł jak zapewniała właścicielka psa. Jak już lała się ze mnie krew to ona ulotniła się z psem.

Dopiero pies się poznał na Tobie. To znak, że pewnie jesteś tym jak się nazwałeś.

W
Wściekły byk

Mnie upierd... pies, który nigdy nikogo nie ugryzł jak zapewniała właścicielka psa. Jak już lała się ze mnie krew to ona ulotniła się z psem.

G
Gość

A gdzie maz Pani Ewo czyzby tez zwial jak pewien pan z rybnika przyjezdzala pani na [wulgaryzm]nie ha, ha

G
Gość
7 lutego, 14:12, Gość:

Niestety tacy są ludzie. Ja radziłem osobie, która zarzucała mi, ze mój pies chodzi bez smyczy i kagańca aby siebie wyposażyła w te akcesoria i spacerowała po ulicy.

Najczęściej był to koniec rozmowy.

Pani Ewo miałam rottweilera ,wilczury i jamnika.Najgrzeczniejszy był Max rottweiler.Cudowny ,grzeczny i posłuszny .Miał 3 lata jak go wzięliśmy i ...małe dziecko .Miał odgryź córce głowę tak mówili znajomi i rodzina.To człowiek i jego zachowanie powoduje agresję u .zwierząt..Maxiu dożył u nas szczęśliwej starości nikomu nie robiąc krzywdy.

G
Gość

Niestety tacy są ludzie. Ja radziłem osobie, która zarzucała mi, ze mój pies chodzi bez smyczy i kagańca aby siebie wyposażyła w te akcesoria i spacerowała po ulicy.

Najczęściej był to koniec rozmowy.

Dodaj ogłoszenie