Moskwa po finale nie poszła spać. Przez Chorwatów

Piotr Janas, MoskwaZaktualizowano 
Eastnews
Po zwycięskim dla Francuzów finale mundialu zadowoleni byli zarówno prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović jak i prezydent Francji Emmanuel Macron. - Chciałam pokazać, że interesuję się piłką, a nie tylko błyszczeć w blasku reflektorów - mówi Kolinda Grabar-Kitarović, prezydent Chorwacji

Mistrzostwa świata w Rosji przeszły już do historii. Ze zwycięstwa cieszy się Francja, ale Chorwaci, po chwilowym załamaniu na stadionie, bawili się w Moskwie aż do białego rana.

Reprezentacja Francji Didiera Deschampsa może i nie była najładniej grającym zespołem na tych mistrzostwach, ale zdobycie czterech bramek w finale mistrzostw świata zdarzyło się pierwszy raz od 1970 roku, kiedy to Brazylia pokonała Włochów na turnieju w Meksyku 4:1. Nie dziwi zatem fakt, że kibice długo nie kładli się spać.

Na ulicach Moskwy w pierwszych godzinach po finale najbardziej oblegane były oficjalne sklepy z pamiątkami. Koszulek meczowych Chorwacji w charakterystyczną czerwono-białą szachownicę (po 9 tys. rubli, czyli około 540 zł), zabrakło już przed finałem, natomiast trykotów Francji (po 10 tys. rubli) zaraz po finale. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także oficjalne piłki i ich repliki.

Francuscy kibice, ramię w ramię z Chorwatami, ruszyli w kierunku centrum miasta. Początkowo ci drudzy nie byli w najlepszych nastrojach, ale z każdą minutą ich humory stawały się coraz lepsze. - Musieliśmy najpierw uporać się z myślami o porażce, bo złoto było tak blisko, zwłaszcza po trafieniu Ivana Perisicia, ale srebrny medal to też ogromny sukces. Wszyscy poza Francją chcieliby być teraz na naszym miejscu - powiedział Marko, kibic z Zagrzebia.

To pocieszani początkowo przez Francuzów Chorwaci o wiele dłużej rządzili na mieście. Oblegali kluby, bary i restauracje, które tego dnia nie pracowały jak zwykle do 23, 24 czy 1 w nocy, tylko do ostatniego klienta, a ci wedle relacji świadków potrafili dopijać ostatnie piwa i drinki o 5 nad ranem, kiedy wielu Rosjan wybierało się już do pracy.

- Tu czasami ciężko się zorientować która jest godzina, bo latem noc w Moskwie trwa bardzo krótko. O godz. 2.30 robi się jasno i to zbiło nas z tropu - powiedzieli nam roześmiani kibice, którzy wrócili do hotelu o 7 rano.

Miejscowi byli za Chorwacją

Większość Rosjan oglądających finał mistrzostw świata trzymało kciuki za piłkarzy Zlatko Dalicia. Gospodarzom mistrzostw imponowała walka, hart ducha i wiara w zwycięstwo do ostatniego gwizdka prezentowana przez ekipę z Bałkanów. Wielu z nich porównywało ją do reprezentacji Rosji, która także nie była faworytem, a doszła aż do ćwierćfinału, gdzie przegrała właśnie z Chorwatami po rzutach karnych.

Po finale sporo mówiło się o postawie prezydent Chorwacji Kolindi Grabar-Kitarović. Podczas dekoracji finalistów nad Moskwą przeszło prawdziwe oberwanie chmury. Płyta stadionu Łużniki niemal zamieniła się w basen, a parasola wystarczyło tylko dla... Wladimira Putina. Dopiero po kilkunastu minutach rosyjskie służby znalazły więcej parasoli, lecz wtedy wszyscy oficjele byli już doszczętnie przemoknięci.

Grabar-Kitarović zaimponowała jednak zwykłym kibicom czymś innym. Otóż do Rosji przyleciała klasą ekonomiczną za własne pieniądze i zamiast zasiąść w loży honorowej obok Wladimira Putina, Gianniego Infantino, czy prezydenta Francji Emmanuela Macrona, początkowo wybrała miejsce na trybunach za bramką, pośród fanów z Chorwacji. Ostatecznie jednak została zaproszona do loży prezydenckiej.

- Chciałam pokazać, że ja po prostu interesuję się piłką, a nie tylko błyszczeć w blasku reflektorów obok najważniejszych polityków i oficjeli - miała powiedzieć jednemu z chorwackich portali. To jej się oczywiście nie udało, bo realizatorzy szybko odnaleźli ją w tłumie biało-czerwonych kibiców i kilka razy pokazywali na stadionowych telebimach. Gdyby wybory prezydenckie w Chorwacji odbywały się dziś, o reelekcję mogłaby być spokojna.

Podobie zresztą jest w przypadku Macrona. Trzeba przyznać, że on także zważywszy na powagę reprezentowanego przez siebie urzędu, mocno dał się ponieść emocjom. W trakcie meczu po jednej z bramek wskoczył na pulpit z monitorami w loży honorowej, czym zaskoczył nawet swoich ochroniarzy. Po dekoracji udał się do szatni mistrzów świata, gdzie dał się namówić Djibrilowi Sidibé i Paulowi Pogbie na wykonanie... daba, czyli znanej w środowisku hip-hopowym figury tanecznej. Nagranie z profilu na Instagra-mie obrońcy AS Monaco szybko stało się hitem sieci.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Materiał oryginalny: Moskwa po finale nie poszła spać. Przez Chorwatów - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
podpis

dla mnie mistrzem jest Chorwacja. Reprezentacja która w wyniku dogrywek rozegrała dodatkowo 1 mecz więcej, pokazała jak się walczy, przez co ten mecz był naprawdę ciekawy. Francuzi wygrali brzydko, wychodząc tylko z 2 przypadkowymi kontrami. Po za tym nie pokazali w meczu zupełnie nic. Żadna filozofia się okopać na własnej połowie i czekać 90min. ( ta strategia jakoś się nazywa ale nie pamiętam dokładnie jak i chyba była stosowana w latach 80). Tak nie grają mistrzowie. Jeszcze raz brawo dla Chorwacji.

K
Kremlin's Dogs

Putlerowska wasza gościnność i "kultura pachnących onuc" nie przewidziała dodatkowych parasoli dla gości?

N
Nowi obywatele

Dziwnie się cieszą ze zwycięstwa nowi obywatele Francji

c
ccc

Kobieta z ikra i francuski piesek makaron.Brawo Chorwacja.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3