Most do świętego gaju

Tomasz Czyżniewski 0 68 324 88 34 tczyzniewski@gazetalubuska.pl
Archeolodzy przekopali tysiącletni wał. Ma 2-3 metry wysokości. Okazało się, że tylko z wierzchu był obłożony kamieniami. fot. Krzysztof Kubasiewicz
Gdzie się znajduje najstarszy most w naszym województwie? Pod wodami jez. Niesłysz. I ma ponad 1000 lat.
Archeolodzy przekopali tysiącletni wał. Ma 2-3 metry wysokości. Okazało się, że tylko z wierzchu był obłożony kamieniami. fot. Krzysztof Kubasiewicz

Archeolodzy przekopali tysiącletni wał. Ma 2-3 metry wysokości. Okazało się, że tylko z wierzchu był obłożony kamieniami.
(fot. fot. Krzysztof Kubasiewicz)

Uwaga płetwonurkowie i domorośli poszukiwacze skarbów. Nie prowadzi on do podwodnego miasta, nie ma tutaj żadnej lubuskiej śródlądowej Atlantydy. Nawet trudno go dostrzec… bo niewiele z niego zostało.

Prasłowiańska świątynia

Wyobraźcie sobie okolice jez. Niesłysz w IX wieku. To 1.200 lat temu. Jeszcze nie ma państwa Polan. Jeszcze nikomu się nie śniło, że Mieszko I ochrzci Polskę i pod rządami Piastów dojdzie do likwidacji starej, pogańskiej religii, zwyczajów i świętych miejsc.

Na razie mają się one dobrze. Okolicę porasta gęsta puszcza. Jednak na jednym z cyplów niedaleko brzegu wyrasta sporej wielkości gród warowny będący siedzibą władzy plemiennej. Dobrze ufortyfikowany umożliwia kontrolę nad całą okolicą. I można z niego obserwować oddalony o półtora kilometra w linii prostej gródek na wyspie. Niewielki, o średnicy dochodzącej do 40 metrów, można powiedzieć, że był wczesnosłowiańską naturalną świątynią. Czyli mógł tu być chociażby święty gaj. Zakładano je w miejscach niedostępnych - na szczytach gór lub wyspach, lub bardzo ważnych np. u źródeł rzek.

Gródek na wyspie musiał się cieszyć sporą popularnością wśród miejscowych. Tak dużą, że odwiedzający go mieszkańcy nie chcąc przedzierać się na wyspę w bród postanowili wybudować most. To było nie lada przedsięwzięcie. Miał 4 m szerokości i aż 100 m długości. To prawie tyle samo jak most w Wieprzycach czy Nowogrodzie Bobrzańskim. Swobodnie mógłby przejechać po nim samochód osobowy. Może również dostawczy.

Podwodne badania

- To jedyny ślad takiego mostu w województwie lubuskim i jeden z kilkunastu w Polsce - prof. Wojciech Chudziak, z Instytutu Archologi Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu pokazuje niewielki fragment drewnianego kołka o średnicy ok. 20 cm. - Jest to próbka wycięta do badań dendrochronologicznych, na podstawie których określimy dokładny wiek znaleziska. Na takich palach długości kilku metrów stał most łączący świętą wyspę z brzegiem. Tylko w wąskim przesmyku, na którym prowadziliśmy badania odkryliśmy 70 takich pali. Musiało być ich kilkaset. Tylko nieznacznie wystają ponad dno.

Jak się znajduje most sprzed tysiąca lat? - Powolutku idzie się przesmykiem i bada dno nogami - śmieje się płetwonurek Jacek Niegowski, któremu woda sięga do pasa. - Jak już natrafimy na coś ciekawego to trzeba nurkować i sprawdzać wszystko rękoma. Później wyciąć elementy do badań.

Zadania jest o tyle łatwe, bo poziom wody w jeziorze jest prawdopodobnie niższy o ponad metr niż 1000 lat temu.

Chudziak oddaje kawałek mostu nurkowi, a ten wrzuca go ponownie do wody. Podobnie postąpią przy następnym znalezisku - wiośle. - Odkryliśmy je pół metra pod mułem. Ma ok. 1.000 lat - opowiada i wrzuca do jeziora. Tu jest najbardziej bezpieczne. Bez dostępu tlenu nic mu się nie stanie. Tak samo było z palami mostu. Podobnie uczyniono w Krośnie, gdzie po odkryciu wielkiej łodzi pozostawiono ją w mule. Koszty konserwacji okazały się gigantyczne.

- To skomplikowany proces. W przypadku wiosła, które zabierzemy do Torunia, potrwa wiele miesięcy i będzie kosztować kilka tysięcy złotych. Kiedyś, bez nowoczesnych komór trwałoby to ze dwa lata - mówi dr Wojciech Kazimierczak.

Mały gródek

Dobijamy do brzegu wyspy, gdzie pod koniec sierpnia trwały wykopaliska. Archeolodzy znaleźli tutaj bardzo dużo ceramiki. - Oceniamy, że te ślady pochodzą z VII-XI wieku. Później miejsce przestało pełnić swoją rolę. - mówi prof. Chudziak stając nad wykopem. - Wyraźnie widać, że gródek otoczony był wałem ziemnym z wierzchu obłożonym kamieniami. Jest niski, nie miał znaczenia militarnego.

Jednak dodawał powagi miejscu i wyraźnie oddzielał miejsce modlitwy od świata zewnętrznego. W środku było niewiele miejsc. Umiejscowiony tutaj majdan miał ok. 20 metrów średnicy. Czy był brukowany? - Tak mogło być - naukowiec pokazuje niewielki fragment placu wyłożony kamieniami.

- Badania kosztowały 17 tys. zł. Opłacało się. Odkryliśmy prawdziwy unikat, jedyny taki most w województwie - cieszy się Barbara Bielinis-Kopeć, wojewódzki konserwator zabytków. - Myślę, że powinniśmy je kontynuować i mam nadzieję, że wesprą nas okoliczne samorządy.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
janek
W dniu 05.09.2009 o 09:34, Gość napisał:

Odkrycie rewelacyjne, jednakże sformułowanie, iż był to most do świętego gaju, w świetle znalezisk archeologicznych nie znajduje jak na razie żadnego uzasadnienia. Równie dobrze tymże mostem ludność mogła udawać się do odosobnionego miejsca schronienia w razie zagrożenia. Proszę jeszcze zwrócić uwagę, że tylko jedna z zatoczek nieopodal grodu posiada dno usłane dużymi kamieniami i w korelacji z pokryciem dna w innych miejscach jest to stanowisko wyjątkowe i potencjalnie związane z grodem. Bez wątpienia okolica była związana z rybołówstwem. Tak na marginesie, w świebodzińskim muzeum znajduje się ceramika z gródka, jednakże pozyskana bez kontekstu stratygraficznego, tj. spod zwału starego buka.Fakt, że to urocze miejsce nie zostało jeszcze profesjonalnie zbadane, jak również jego okolica. Dlatego wyrażam swoje zadowolenie z prac i życzę owocnych badań. Odkrycia na pewno uatrakcyjnią kulturowo okolicę, byle stanowisko nie stało się ponownie pożywką dla złych poszukiwaczy skarbów. Już teraz należy o tym pomyśleć.


Widziałem tych "buraków" jak byłem na rybach. Oni po prostu chcą czymś zaistnieć snując swoje hipotezy i jeszcze dodatkowo snują swoje i tylko swoje domysły .
G
Gość

Odkrycie rewelacyjne, jednakże sformułowanie, iż był to most do świętego gaju, w świetle znalezisk archeologicznych nie znajduje jak na razie żadnego uzasadnienia. Równie dobrze tymże mostem ludność mogła udawać się do odosobnionego miejsca schronienia w razie zagrożenia. Proszę jeszcze zwrócić uwagę, że tylko jedna z zatoczek nieopodal grodu posiada dno usłane dużymi kamieniami i w korelacji z pokryciem dna w innych miejscach jest to stanowisko wyjątkowe i potencjalnie związane z grodem. Bez wątpienia okolica była związana z rybołówstwem.
Tak na marginesie, w świebodzińskim muzeum znajduje się ceramika z gródka, jednakże pozyskana bez kontekstu stratygraficznego, tj. spod zwału starego buka.
Fakt, że to urocze miejsce nie zostało jeszcze profesjonalnie zbadane, jak również jego okolica. Dlatego wyrażam swoje zadowolenie z prac i życzę owocnych badań. Odkrycia na pewno uatrakcyjnią kulturowo okolicę, byle stanowisko nie stało się ponownie pożywką dla złych poszukiwaczy skarbów. Już teraz należy o tym pomyśleć.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3