Motocyklista, który potrącił rowerzystkę w Zielonej Górze zatrzymany. Grożą mu 3 lata [ZDJĘCIA]

Piotr Jędzura
Piotr Jędzura
Wypadek wydarzył się 31 sierpnia. Piotr Jeędzura
Zielonogórscy policjanci zatrzymali motocyklistę, który 31 sierpnia potrącił rowerzystkę, jadącą prawidłowo przez przejazd dla rowerzystów na ul. Wojska Polskiego. Uciekł, zostawiając ranną kobietę leżącą na jezdni. Nie ma prawa jazdy na motor, prawo jazdy kat. B straciła za jazdę po pijanemu. Zdążył naprawić motocykl, który zamierzał jak najszybciej sprzedać.

Wypadek wydarzył się 31 sierpnia br. na ul. Wojska Polskiego. Rowerzystka wjechała na przejazd dla rowerzystów. Przed przejazdem zatrzymał się kierujący samochodem osobowym, aby ją przepuścić. Gdy rowerzystka była już na środku drogi, została potrącona przez rozpędzonego motocyklistę, który nie tylko nie zatrzymał się przed przejściem, ale ominął stojący przed nim samochód.

Motocyklista uciekł z miejsca wypadku. Jak mówili nam świadkowie, zatrzymał się tylko na chwilę, żeby… oglądnąć uszkodzenia motocykla. Nawet nie spojrzał w stronę potrąconej, leżącej na jezdni kobiety. Młoda dziewczyna z urazem nogi trafiła do szpitala.

Śledczy nie mieli praktycznie niczego, co pomogłoby znaleźć sprawcę wypadku. - Ustalenie jego tożsamości było bardzo trudne, ponieważ świadkowie nie zapamiętali żadnych szczegółów, także danych z tablice rejestracyjnych - mówi nadkom. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Policjanci prowadzili działania operacyjne oraz zbierali i analizowali wszystkie zgromadzone informacje. Zabezpieczyli kawałki motocykla, którego markę pomogło rozszyfrować środowisko motocyklowe Zielonej Góry. Powoli analizowane były wszystkie ślady oraz zebrane informacje. - Przełomową okazała się informacja przekazana przez jednego z dzielnicowych. Dzięki niej policjanci ustalili tożsamość sprawcy potrącenia, którym okazał się 31-letni mieszkaniec Zielonej Góry – mówi nadkom. Stanisławska.

Mężczyzna został zatrzymany w domu w Zielonej Górze. Był zaskoczony widokiem policjantów, bo nie spodziewał się, że mundurowi kiedykolwiek wpadną na jego trop. Jak tłumaczył policjantom, uciekł z miejsca wypadku, bo bał się konsekwencji jazdy motocyklem bez uprawnień. Okazało się, że 31-latek nie ma prawa jazdy na motor. Jak ustalili policjanci, po zdarzeniu mężczyzna zdążył ukryć motocykl w jednej z podzielonogórskich miejscowości. Mało tego, zdążył go naprawić usuwając widoczne po wypadku uszkodzenia. Policjanci ustalili, że 31-latek zamierzał wkrótce sprzedać motocykl.

Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku. Grozi mu za to kara do 3 lat więzienia. 31-latek odpowie także za ucieczkę z miejsca zdarzenia i kierowanie motocyklem bez uprawnień. Mężczyzna nie ma także prawa jazdy kat. B, które zostało mu zatrzymane przez policjantów podczas działań zielonogórskiej drogówki „trzeźwy kierowca” ponieważ jechał pijany. Decyzją prokuratora mężczyzna trafił pod policyjny dozór.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obojętny

Ciekawe kto otrzyma nagrodę? Bo gdyby nie info od Dzielnicowego, to pewnie nigdy by go nie złapano.

A
Aetur

Bez komentarza...

Dodaj ogłoszenie