MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mówi, że ma papiery

RENATA WCISŁO
Były prezydent Tadeusz Gabryelczyk zwalniając Dozamet z podatku od nieruchomości naruszył prawo - to wynik badań zespołu komisji rewizyjnej rady miasta. Protokół z kontroli radni z lewicy odrzucili, radni z prawicy są tym oburzeni.

O sprawdzenie, czy były prezydent działał zgodnie z prawem zwalniając z podatku dwie firmy - Elewator i Dozamet, wnioskował w grudniu jeden z radnych.
Do zbadania legalności działań T. Gabryelczyka 19-26 listopada 2002 r. komisja powołała specjalny zespół. Na czele stanęła Elżbieta Hałabaty (klub radnych SLD-UP), w skład weszli Bogdan Bojko (Nowosolski Sojusz Niezależnych), Mirosław Ratajski (SLD-UP) i Adam Kot (Koalicja Prawicy).
- Zespół był zgodny, że prezydent działał bezprawnie zwalniając Dozamet z podatku, protokół przyjęła też komisja rewizyjna - opowiada B. Bojko. - Uchwała o zwolnieniach podatkowych mówi o warunkach, które trzeba spełnić, żeby zostać zwolnionym z podatku. Jednym z nich jest liczba pracowników zakładu. Tych warunków poprzednie władze nie sprawdziły. Zostały też naruszone przepisy podatkowe.
Decyzję o zwolnieniu z podatku T. Gabryelczyk podjął 19 listopada 2002 r. W dniu, kiedy został starostą.
- Mieliśmy wątpliwości, czy ustępujący prezydent miał prawo podejmować jakiekolwiek decyzje - mówi radny Bojko.

Mówi, że ma papiery

Ponad tydzień temu zespół przedstawił wyniki badań radzie. Radny Walerian Soliński: - Będąc równocześnie wiceprezesem Dozametu nie mogę przemilczeć pewnych spraw. Tym bardziej że dotyczą nie tylko papierowych zapisów, ale losu ponad 300-osobowej załogi.
Radny twierdzi, że dokument o zatrudnieniu pracowników wysłał w 2002 r. do urzędu miasta i że ma na to potwierdzenie. I nie wie, dlaczego zespół badający sprawę nie widział tych papierów. Dlatego uważa protokół za niepełny.

Sprawa w zawieszeniu

- Trzeba uzupełnić dokumenty i sprawozdanie z badań komisji przesunąć na następną sesję - stwierdziła po wystąpieniu W. Solińskiego radna Hałabaty.
Radny Bojko: - Nas nie interesują dokumenty z zewnątrz, tylko te, które są w urzędzie i na których opierał swoją decyzję poprzedni prezydent.
Wniosek radnej nie przeszedł. Radni głosowali w sprawie przyjęcia protokołu. 10 było za (Koalicja Prawicy i NSN), 10 przeciw (SLD-UP, Samoobrona i Plus). Protokół nie został przyjęty, sprawa nie jest rozstrzygnięta. Co dalej?
Jacek Zych, przewodniczący rady miejskiej, odpowiada: - Takie sytuacje nie zdarzają się na co dzień. Muszę poradzić się radcy prawnego.
Jaki byłyby dalszy ciąg sprawy, gdyby radni przyjęli protokół, w którym mowa, że T. Gabryelczyk naruszył prawo? - Skierowalibyśmy sprawę do prokuratury - stwierdza wiceprezydent Jacek Milewski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska