MKTG SR - pasek na kartach artykułów

MŚ piłkarzy ręcznych. Szymon Sićko specjalnie dla nas: Wsparcia fanów nie da się opisać słowami

Jaromir Kruk
Wiktor Gumiński
Po porażce z Francją 24:26 reprezentację Polski piłkarzy ręcznych w mistrzostwach świata czeka kolejny trudny bój – ze Słowenią w Katowicach. Szymon Sićko, zawodnik Industrii Kielce, wierzy w sukces z przeciwnikiem prowadzonym przez dobrze znanego w naszym kraju Urosa Zormana. – Francja za nami, a jak się chcemy liczyć w turnieju trzeba pokonać Słowenię – mówi specjalnie nam Sićko, który zdołał po urazie dojść do sprawności i bierze udział w polsko-szwedzkim czempionacie.

Można było nie przegrać z Francją?
Szymon Sićko: Nie byliśmy faworytem, ale chcieliśmy wygrać z Francją, wierzyliśmy, że możemy tego dokonać. Byliśmy zjednoczeni – zawodnicy, sztab szkoleniowy od początku do końca meczu. Pomogli nam bardzo kibice, niestety, nie udało się. Może pozwoliliśmy sobie na zbyt dużo rzutów z nieprzygotowanych pozycji, za dużo pochopnych decyzji. Wykonaliśmy, jako drużyna, kawał znakomitej roboty w obronie, Adaś Morawski – super w bramce. Niestety, kilka przestrzelonych sytuacji w ataku wpłynęło na wynik.

Postawa z Francją daje nadzieje na zdobycz punktową ze Słowenią?
Francja to rywal z najwyższej półki, ale my wierzymy w siebie, pomagamy sobie. W każdym meczu walczymy o zwycięstwo, nie patrzymy na klasę przeciwnika. Długo czekaliśmy na te mistrzostwa i jestem pod wielkim wrażeniem atmosfery stworzonej w Spodku przez polskich kibiców. Fani nas nieśli. Pierwszy raz przeżyłem tak odśpiewany hymn. Chciałem podziękować każdemu z nich. Nawet gdy przegrywaliśmy różnicą trzech bramek czuliśmy ich wsparcie. Tego się nie da opisać słowami. Pierwsze moje spotkanie w mistrzostwach świata na polskiej ziemi dostarczyło ogromnych wrażeń, ale ja się cieszę z każdego występu w drużynie narodowej. Trudno mi jednak sobie wymarzyć coś lepszego niż taki turniej w ojczyźnie.

Jak się czułeś po boju z Francją? Bardzo zmęczony?
Adrenalina działała, więc nie czułem specjalnego zmęczenia zaraz po zakończeniu meczu.

Co możecie poprawić na Słowenię?
Na pewno przygotujemy się optymalnie. Klucz do sukcesu to regeneracja. Miałem przed mistrzostwami problemy z kontuzją, ale już wszystko jest w najlepszym porządku. Gdybym miał występować na blokadzie, to bym podziękował, bo nie dałbym tyle kadrze, ile powinienem.

Słyszałeś, że komplet biletów na spotkanie ze Słowenią został sprzedany?
To bardzo cieszy. Wierzę, że w drugim spotkaniu mistrzostw oddamy kibicom zwycięstwo za nieudany start, bo niestety z Francją nie zdobyliśmy nawet punktu.

Rozmawiał Jaromir Kruk

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska