MŚ siatkarek. Joanna Mirek: Musimy zagrać z większą pewnością siebie

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Krzysztof Szymczak
Siatkarki reprezentacji Polski po 60 latach znów zagrają w ćwierćfinale mistrzostw świata. Awans do najlepszej ósemki rozgrywanego w Polsce i Holandii turnieju wywalczyły dzięki sześciu zwycięstwom odniesionym w dwóch fazach grupowych. - Nasza drużyna to zespół z zębem, który jest na bardzo dobrej drodze, żeby stworzyć coś pięknego - powiedziała dwukrotna mistrzyni Europy Joanna Mirek.

– Awans do ćwierćfinału mundialu to wielki sukces polskiej reprezentacji. Każdy przed rozpoczęciem turnieju taki wynik brałby w ciemno, bo trudno było realnie ocenić możliwości tego zespołu. Teraz można powiedzieć, że jest on na bardzo dobrej drodze, żeby stworzyć coś pięknego. Zresztą już to zrobił, bo jesteśmy w najlepszej ósemce mistrzostw świata, na co czekaliśmy od 1962 roku – oceniła Mirek.

Zespół Lavariniego buduje się z meczu na mecz

Mistrzyni Europy z 2003 i 2005 roku dodała, że w grze Biało-Czerwonych widać dobrą atmosferę wewnątrz drużyny oraz właściwą współpracę siatkarek z trenerem Stefano Lavarinim.

– Mam poczucie, że to idzie w dobrym kierunku i do tego w bardzo szybkim tempie. Ten zespół buduje się z meczu na mecz, ale już można powiedzieć, że oprócz umiejętności ma też charakter. Dziewczyny pokazały już w kilku spotkaniach, że pomimo ciężkich chwil, potrafiły z nich wyjść, odbudować się i wygrać – zaznaczyła.

W pierwszej części turnieju Biało-Czerwone pokonały na inaugurację w Arnhem w Holandii Chorwację (3:1), następnie w trójmiejskiej hali Ergo Arena wygrały z Tajlandią i Koreą Południową (po 3:0), a w łódzkiej Atlas Arenie pokonały mistrzynie olimpijskie Amerykanki (3:0) oraz Kanadę i Niemcy (po 3:2). Przegrały zaś z Turcją (2:3) i Dominikaną (1:3) w Gdańsku oraz Serbią (0:3) w Łodzi.

– Do historii polskiej kobiecej siatkówki przejdzie zwycięstwo nad USA. Na taką grę reprezentacji długo czekaliśmy. To zwycięstwo pokazało nasz potencjał i było bardzo ważnym krokiem dla tej budującej się cały czas kadry – przekonywała była przyjmująca drużyny narodowej.

W ćwierćfinale Polki zagrają we wtorek z niepokonanymi w turnieju Serbkami. Broniący tytułu zespół jako jedyny uczestnik mundialu wygrał wszystkie dziewięć spotkań. W Atlas Arenie w miniony wtorek gładko pokonał też Polskę. Jak zwróciła uwagę Mirek, żaden z rywali Serbek w konfrontacji z nimi nie jest faworytem.

Polska publiczność dodaje skrzydeł

- Wyciągając wnioski z porażki z tym zespołem, musimy wyjść na boisko z większą odwagą i grać z większą pewnością siebie. Nadchodzi moment, w którym nie ma się nic do stracenia, a można napisać jeszcze piękniejszą historię. Na Polkach nie będzie już ciążyć tak duża presja, choć to nie zwalnia ich z podjęcia walki. Tym bardziej przed polską publicznością, która dodaje skrzydeł. Czekam na mecz, po którym nasze siatkarki zejdą z boiska zadowolone i dumne z siebie. Każdy życzy sobie, żeby był on zwycięski – podkreśliła sześciokrotna mistrzyni Polski.

Oprócz Gliwic gospodarzem ćwierćfinałowych spotkań MŚ będzie Apeldoorn. W tych miastach zostaną rozegrane też półfinały. Finał i mecz o brązowy medal zaplanowano na sobotę w Holandii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Materiał oryginalny: MŚ siatkarek. Joanna Mirek: Musimy zagrać z większą pewnością siebie - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie