Myślibórz: Do pracy w sklepie chętnych było 300 osób

Jarosław janik
Wczoraj chętni do pracy w markecie składali niezbędne dokumenty. - Już nie mogę doczekać się pierwszego dnia pracy - mówi Irena Gajewska (pierwsza z lewej).
Wczoraj chętni do pracy w markecie składali niezbędne dokumenty. - Już nie mogę doczekać się pierwszego dnia pracy - mówi Irena Gajewska (pierwsza z lewej). fot. Jarosław Janik
W wyniku giełdy pracy 30 osób zostanie zatrudnionych. - Byłam 17 lat bez stałego etatu. Teraz się to zmieni - cieszy się Irena Gajewska z Myśliborza.

- Pracowaliśmy po godzinach. Nie mogłam przecież zamknąć urzędu, skoro przed drzwiami czekali ludzie - mówi dyrektorka PUP-u Beata Stachurska-Wołk. Tłumy przed pośredniakiem to efekt giełdy pracy. Przez dwa dni chęć zatrudnienia w jednym z marketów wyraziło ponad 300 osób.

- Mam zamiar przyjąć ok. 30 osób. Z wszystkimi rozmawiałem osobiście - mówi prezes firmy Mirosław Szewedo. Mężczyzna dodaje, że zamierza rozbudować firmę i zatrudnić kolejne osoby. - Mieszkańcy powiatu nie muszą wyjeżdżać za chlebem za granicę. Teraz coraz więcej pracy jest na miejscu - mówi szefowa urzędu.

Uczą sie pracy

Obecnie trwa szkolenie. Bezrobotni uczą się nowych wyzwań. - Przez 17 lat nie miałam stałego etatu. Od roku jestem zarejestrowana w urzędzie i otrzymałam propozycję, z której zamierzam skorzystać - mówi Irena Gajewska. Kobieta będzie odpowiedzialna za dział warzywno-owocowy.

- Ja będę pracowała przy nabiale - dodaje Iwona Markowska, która trzy miesiące temu zarejestrowała się w pośredniaku. - Szkolimy pracowników na konkretne stanowisko pracy. Chcemy, żeby była to najwartościowsza kadra, z której będziemy zadowoleni my, a przede wszystkim nasi klienci - mówi właściciel marketu. - Bo dla nas największą wartością jest człowiek - dodaje prezes spółki Grzegorz Ciastek.

Potrzeba fachowców

Dzięki nowym sklepom, które powstają w mieście, maleje bezrobocie. To także wynik stylu pracy urzędu. Aktywnie działa pion pośrednictwa zawodowego i klub pracy. Wczoraj na 2.721 bezrobotnych czekało ok. 160 ofert pracy.

Najwięcej w budownictwie. - Doradca zawodowy rozmawia z bezrobotnym i dlatego wiemy, czego od nas się oczekuje - mówi szefowa urzędu pracy. Najwięcej bezrobotnych stanowią kobiety. To ok. 62 proc. ogółu osób pozostających bez pracy. - Dlatego cieszę się, że otrzymałam propozycję pracy w dziale wędlin i serów. Mam nadzieję, że będzie to trafna decyzja - mówi Joanna Krupińska z Renic.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie