Na deptaku trwa Festiwal Nauki

Leszek Kalinowski
Pokaz ,,Niecodzinne pomiary, niecodzienne eksperymenty”, który zaprezentowali Sebastian Kruk i Henryk Adamek cieszył się dużą popularnością wśród festiwalowych gości
Pokaz ,,Niecodzinne pomiary, niecodzienne eksperymenty”, który zaprezentowali Sebastian Kruk i Henryk Adamek cieszył się dużą popularnością wśród festiwalowych gości fot. Krzysztof Kubasiewicz
Udostępnij:
Dziś nad zielonogórski deptak przyleciały czarownice. Ale jak się okazało, przyniosły same dobre wieści. Ba, nawet cukierkami częstowały gości. Tak rozpoczął się Festiwal Nauki 2010. Poniedziałek to drugi jego dzień

Z roku na rok Festiwal Nauki, organizowany przez Uniwersytet Zielonogórski cieszy się coraz większą popularnością. Krystyna i Zbigniew Ignaszewscy przyjechali ze swoimi dziećmi: Kamilem i Asią z Nowej Soli.

- Nigdy jeszcze nie byliśmy na tym festiwalu, ale od znajomych słyszeliśmy, że jest wiele atrakcji. A że nasze dzieci są ciekawe świata, więc jesteśmy - mówi pani Krystyna. - Córce najbardziej podobają się malowanie, gry i ozdabianie twarzy. Synowi makieta z czołgami. I roboty, co to nie są takie straszne... A tatusia nie możemy oderwać od samochodu elektrycznego.

Imprezę oficjalnie otworzyli rektor UZ prof. Czesław Osękowski i prezydent miasta Janusz Kubicki. Oboje podkreślali, jak ważne jest współpraca i ile miasto zyskuje dzięki uniwersytetowi, a także co zyskała uczelnia dzięki miastu. Potem zrobiło się już prawdziwie czarodziejsko. Studenci i pracownicy UZ przygotowali spektakl, przypominający o tym, że Zielona Góra słynęła kiedyś z... palenia czarownic. By się przyznały do winy, przechodziły różne tortury. Jakie? Wystarczyło usiąść na krześle pełnym kolców. Takim jakie stanęło na deptaku. Elżbieta Maciejewska z Muzeum Ziemi Lubuskiej, opowiadała o męczarniach, jakie musiały przejść niewiasty podejrzane o pakt z diabłem. Wewnątrz budynku toczyła się dyskusja pod hasłem ,,Mit, przesąd, nauka", którą prowadził prof. Andrzej Drzewiński. Tradycyjnie już nie zabrakło Uczty Filozofów, tym razem poświęconej nauce ks. Tischnera.

- Fajnie jest, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. I dorośli, i dzieci - przyznaje Dorota Kralińska. - Dzieciaki się cieszą, bo mogą dostać różne gadżety. Dorośli, bo wzbogacą swą wiedzę o wiele ciekawostek. Poniedziałek to drugi dzień festiwalu. Uczelnia zaprasza uczniów do siebie.
Wiemy, że na UZ wybierają nawet pierwszaki z SP-18. Nic dziwnego, skoro uczelnia zaprasza i ma tyle do zaoferowania...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
ma5t4h
Dramat

To nie uniwersytet tylko domowe przedszkole

Rozmawiałem z osobą, która stwierdziła, że dostała przydział na tę imprezę i chcąc-nie-chcąc musi ją odhaczyć
Spadek w rankingu Newsweeka/Rzepy gwarantowany

Zielona Góra i UZ to Titanic
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie