Na intensywnej terapii w Głogowie jest teraz dwóch ordynatorów

Dorota Nyk 76 835 81 11 [email protected]
P. o. ordynatora Wiesława Dec jest w trakcie wypowiedzenia, na "przymusowym” urlopie i prawdopodobnie nie wróci już na oddział, na którym przepracowała 28 lat
P. o. ordynatora Wiesława Dec jest w trakcie wypowiedzenia, na "przymusowym” urlopie i prawdopodobnie nie wróci już na oddział, na którym przepracowała 28 lat fot. Dorota Nyk
Udostępnij:
Dyrektor szpitala w Głogowie Tadeusz Tofel nie tylko skłócił się z zawieszoną w obowiązkach i zwolnioną z pracy p.o. ordynatora intensywnej terapii Wiesławą Dec i lekarzami. Także z Dolnośląską Izbą Lekarską.

Wczoraj w szpitalu, na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii, sytuacja nadal przypominała pole walki części lekarzy z dyrektorem. Choć oczywiście krajobraz się zmienia, podobno na lepsze.

Po zwolnieniu z pracy p.o. ordynatora Wiesławy Dec i wysłaniu jej na urlop (jest w trakcie wypowiedzenia), nadal nie ma nowych przyjęć pacjentów na oddział, bo jest za mało anestezjologów. Ale dyrekcja znalazła nowych lekarzy chętnych do pracy - pracuje już p.o. ordynatora Maksym Zapolski, anestezjolog z drugim stopniem specjalizacji. Przyjeżdża do Głogowa z Zielonej Góry i będzie organizował zespół lekarski. Próbowaliśmy z nim porozmawiać.

- Chcielibyśmy mieć jeszcze trochę spokoju - powiedział nam zastępca dyrektora szpitala, doktor Marek Woźniak. - Jeśli panu ordynatorowi uda się wszystko zorganizować, to się spotka z dziennikarzami.

W internecie o Zapolskim można dowiedzieć się, że jest... płetwonurkiem i lekarzem klubowym Komisji Działalności Podwodnej. Nie pełnił jeszcze funkcji kierowniczej w szpitalu.

Jak się dowiedzieliśmy, dyrekcji udało się zdobyć dwóch nowych specjalistów - w tym M. Zapolskiego. Pracuje także dwóch dotychczasowych lekarzy. Dziś mają ze zwolnień lekarskich wrócić trzej lekarze, którzy robią- a właściwie chyba robili specjalizację u doktor W. Dec. Zdecydują, czy zostaną w głogowskim szpitalu, czy też nie.

Poza tym wciąż się szuka nowych anestezjologów. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że dyrekcja oferuje aż 80 zł za godzinę dyżuru, co jest dotychczas niespotykaną kwotą w głogowskim szpitalu. Normalnie lekarze dostają po 40, najwyżej 60 zł za godzinę dyżuru. Czy szpital stać na tak wysokie stawki?

- Sytuacja jest ciężka, pani doktor Dec zrobiła bardzo złą robotę i teraz trzeba za wszelką cenę skompletować kadrę - powiedział członek zarządu powiatu głogowskiego Grzegorz Aryż.

- Poprosiłam o pozostawienie mnie w szpitalu na stanowisku zwykłego asystenta, zobowiązałam się wycofać pozew z sądu pracy - przypomina W. Dec. Dyrektor Tofel obiecał tydzień temu przedstawicielom izby lekarskiej zostawić ją w szpitalu, ale już dziś wiadomo, że słowa nie dotrzyma.

"Prezydium Dolnośląskiej Rady Lekarskiej wyraża oburzenie faktem lekceważenia samorządu lekarskiego poprzez złamanie przez pana dyrektora przyrzeczenia" - napisał prezes Dolnośląskiej Rady Lekarskiej Igor Chęciński.

- Bronią swojej koleżanki, to prywata - uważa G. Aryż.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
santic
***
~ela~
W dniu 12.05.2010 o 14:20, Apolonia napisał:

Pani dr Wiesława Dec była bardzo dobrym anestozjologiem i wrażliwym na ludzki los chorego. Dokąd ten głogowski szpital wędruje ????



ALE KOLESIOSTWO!!!!
CO PISZEMY NA DYŻURZE?
SKOŃCZYĆ POCZYNANIA KLIKI.ZATRUDNIĆ UCZCIWEGO ORDYNATORA,A pani POWIEDZIEĆ DO WIDZENIA
d
doc
W dniu 12.05.2010 o 14:20, Apolonia napisał:

Pani dr Wiesława Dec była bardzo dobrym anestozjologiem i wrażliwym na ludzki los chorego. Dokąd ten głogowski szpital wędruje ????


przepraszam bardzo ale dec ma cos nie tak z głową jest zakłamana i żądna władzy spadac z nią z głogowskiego szpitala
A
Apolonia
Pani dr Wiesława Dec była bardzo dobrym anestozjologiem i wrażliwym na ludzki los chorego. Dokąd ten głogowski szpital wędruje ????
~mario~
Panie aryż , proszę się nie kompromitowac takimi wypowiedziami . Nie raz dał Pan przykład swojej niekompetencji . Zamiast zainteresowac się tym co naprawdę dzieje się w szpitalu jak papuga powtarza pan słowa dyrektora . Myślę , że w nadchodzących wyborach ludzie docenią pańską ignorancję i butę. A jak szuka Pan przykładów prywaty , proszę się rozejrzec po swoim gabinecie
d
doktory
Co mogą przedstawiciele Izby Lekarskiej panu Dyrektorowi?Oni mogą panu dyrektorowi...Podobnie,jak nam,prostym doktorom,którzy rok temu zagłosowali przeciw dalszej działalności Wiesławy D. w Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej.Bo stwierdziliśmy,że z tą etyką u niej trochę nie tak.I co na to władze DIL?Próbowały obejść nasze decyzje.Nawiasem mówiąc,wielu lekarzy było już zwalnianych w tym szpitalu,ale takiego tumultu nigdy nie było.Popieramy swoich,czy boimy się krzyku rozjuszonej kobiety?
~Kaska~
Moze ktoś policzy wszystkie konsekwencje finansowe źle przeprowadzonej procedury rozstawania się z pracownikiem (abstrahując od zasadności tej decyzji). Nie przyjmowani pacjenci, nie wykonywane zabiegi (bądź znacznie ograniczone ilościowo), narażanie pacjentów na odroczenie terapii i pogorszenie stanu zdrowia lub zagrożenie całkowitej jego utraty, pogorszenie i tak nienajlepszego wizerunku firmy i teraz jeszcze kosmiczne stawki godzinowe. Może Pan Aryż nim tak swobodnie będzie formułował opinie zastanowi się uczciwie kto pokryje te straty (nie wszystkie wymierne finansowo) ??? samorząd Powiatu? Czyli MY? - podatnicy? Czyli komuś trzeba będzie zabrać - komu? To naprawdę nic nie znaczy ??? Konflikty są trudne ale dobre zarządzanie polega na ich równoważeniu, wykorzystaniu energii konfliktu w sposób maksymalnie konstruktywny ... Proponuję też władzom samorządu więcej obiektywizmu w niejednoznacznych sytuacjach i pracy nad sobą by umieć zrozumieć, że nawet gdyby przyznano, że szef powiatowej jednostki popełnił w danej sytuacji błąd, to nie znaczy, że cała władza popełniła ten błąd. Obserwowane zachowania władzy dają wrażenie nadmiernej obawy, że jeśli cokolwiek źle się dzieje w obszarze ich kompetencji i się do tego przyzna, to zburzy cały ich wizerunek polityczny... a ja sądzę, że właśnie umiejętność obiektywnej oceny określonych zdarzeń, nawet tych złych dodałaby im wiarygodności.
Dodaj ogłoszenie