Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Na jego liście są oficerowie i biznesmeni. Kim jest seryjny samobójca z Rosji?

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Seria samobójstw, w które nikt tak naprawdę nie wierzy, to oznaka zmian w reżimie putinowskim. Niezależnie od tego, czy zabijają agenci służb, niezadowoleni wspólnicy czy konkurenci biznesowi – warto zauważyć, że ofiary to ludzie, którzy współtworzyli finansowe podstawy reżimu i zbili majątki w ciągu pierwszych dwóch dekad rządów Putina
Seria samobójstw, w które nikt tak naprawdę nie wierzy, to oznaka zmian w reżimie putinowskim. Niezależnie od tego, czy zabijają agenci służb, niezadowoleni wspólnicy czy konkurenci biznesowi – warto zauważyć, że ofiary to ludzie, którzy współtworzyli finansowe podstawy reżimu i zbili majątki w ciągu pierwszych dwóch dekad rządów Putina AFP PHOTO / SPUTNIK / ALEXEI NIKOLSKY
Wojna z Ukrainą wpływa na statystykę samobójstw w Rosji? Można odnieść takie wrażenie, śledząc kolejne doniesienia o znalezionych martwych oficerach służb, ale przede wszystkim ludziach biznesu, zwłaszcza tego gazowego. Czy można znaleźć jakiś wspólny mianownik dla tych wszystkich dziwnych zgonów?

W Moskwie, w domu przy ulicy Kaczalinskiej znaleziono w czwartek zwłoki generała-majora FSB w stanie spoczynku Jewgienija Łobaczewa. 76-latek miał się zastrzelić. Rosyjskie media twierdzą, że był ciężko chory i miał problemy finansowe. Kilka tygodni temu w Moskwie znaleziono martwego 90-letniego generała-majora Służby Wywiadu Zagranicznego Lwa Sockowa. Miał się zastrzelić z pistoletu, który przed laty dostał w prezencie podczas wizyty w Mongolii. Inny emeryt, 53-letni pułkownik FSB Wadim Zimin, trafił do szpitala z licznymi ranami postrzałowymi. Rosyjskie media twierdzą, że próbował się zabić. Choć jak na doświadczonego oficera, który na dodatek przez lata odpowiadał za walizkę z rosyjskimi kodami nuklearnymi noszoną przy prezydencie, dziwi taki brak skuteczności.

Zadziwiająca seria samobójstw (?) po wybuchu wojny z Ukrainą dotyka jednak przede wszystkim nie oficerów służb, a biznesmenów i menedżerów spółek energetycznych. Od początku roku w dziwnych okolicznościach odeszło z tego świata kilku znaczących rosyjskich biznesmenów. Mieli pieniądze, władzę, elitarne nieruchomości i rodziny. Ale co najważniejsze, mieli wiedzę o ogromnych pieniądzach ulokowanych w różnych miejscach przez ludzi z otoczenia Putina.

Żałoba na osiedlu Leninskij

Rejon wyborski w północnej części obwodu leningradzkiego słynie z ekskluzywnych osiedli dacz wartych miliony dolarów. Tutaj lubi wypoczywać putinowska elita, pochodząca wszak w większości z pobliskiego St. Petersburga. Na osiedlu Leninskij nie brakuje dacz należących do menedżerów Gazpromu i powiązanych z nim spółek. W jednej z nich, 30 stycznia, znaleziono ciało 60-letniego Leonida Szulmana. Był szefem służby transportu spółki Gazprom-Invest. Śledczy uznali, że popełnił samobójstwo. Leżał w łazience, zmarł od ugodzenia nożem. Pozostawił list tłumaczący, że nie jest w stanie znieść bólu, który sprawia mu złamana wcześniej noga. Motyw samobójstwa zaiste zadziwiający, biorąc pod uwagę fakt, że kto jak kto, ale Szulman miał pieniądze na nawet najdroższe i wysokiej jakości leki przeciwbólowe.

Na tym samym osiedlu blisko miesiąc później, dzień po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę, znaleziono kolejnego samobójcę. 61-letni Aleksandr Tiuljakow wisiał w garażu swojej willi. Podobno znaleziono list pożegnalny, którego treści nie podano jednak do wiadomości publicznej. Śledczy uznali, że to samobójstwo. Co ciekawe jednak, jak ustalił portal Fontanka.ru, przed śmiercią mężczyzna miał zostać dotkliwie pobity. Tiuljakow był zastępcą dyrektora generalnego Gazpromu, wiceszefem Połączonego Centrum Rozliczeniowego Gazpromu ds. bezpieczeństwa korporacyjnego.

Zaledwie trzy dni później znaleziono zwłoki Michaiła Watforda, miliardera, który zbił majątek na ropie i gazie. Urodzony na Ukrainie oligarcha wisiał w garażu jego rezydencji w hrabstwie Surrey pod Londynem. 60-letni biznesmen blisko 20 lat temu przeniósł się z Ukrainy do Wielkiej Brytanii ze swą estońską żoną. Policja w Surrey prowadzi śledztwo, ale jak twierdzi, nic nie wskazuje na jakiekolwiek podejrzane okoliczności śmierci Watforda.

Samobójstwa rozszerzone?

24 marca w ich mieszkaniu w Niżnym Nowogrodzie znaleziono martwych milionera Wasilija Mielnikowa, jego żonę i dwóch synów w wieku 10 i 14 lat. Cała czwórka zginęła od wielokrotnych ciosów nożem. Policja bada teorię, że Mielnikow zabił swoją rodzinę, a potem siebie. Według rosyjskich mediów, nie było śladów włamania. Mielnikow był właścicielem firmy MedStom zajmującej się dostawą sprzętu medycznego. Miała ona ponieść ogromne straty z powodu zachodnich sankcji. Jest też teoria, że rodzina Mielnikowa została wymordowana na zlecenie byłego wspólnika biznesmena.

18 kwietnia w Moskwie znaleziono martwą rodzinę byłego wiceprezesa Gazprombanku Władisława Awajewa. Śledczy uważają, że Awajew zabił żonę i córkę, a następnie się zastrzelił. Igor Wołobujew, były wiceprezes Gazprombanku, który niedawno wyjechał z Rosji na Ukrainę, powiedział CNN, że nie wierzy, że Awajew popełnił samobójstwo.

- Jego zadaniem było zajmowanie się bankowością prywatną, co oznacza obcowanie z klientami VIP. Był odpowiedzialny za bardzo duże sumy pieniędzy. Więc, czy on się zabił? Nie wydaje mi się. Myślę, że on coś wiedział i że stanowił jakieś zagrożenie - powiedział Wołobujew.

Nazajutrz w willi w Hiszpanii znaleziono martwego byłego dyrektora Novateku, Siergieja Protosenję. Znaleziono też zwłoki jego żony i córki, które przed popełnieniem samobójstwa miał zarąbać siekierą. Po zamordowaniu bliskich Protosenja miał się powiesić w ogrodzie. Sprawa jest badana jako podwójne morderstwo, po którym doszło do samobójstwa w wyniku przemocy domowej. Syn biznesmena zakwestionował tę wersję wydarzeń, sugerując, że jego ojciec został zamordowany.

- Katalońska policja odebrała od syna oświadczenie. Inne wersje zostały wykluczone. Wykluczono również potrójne morderstwo - powiedział CNN rzecznik policji. - Robota rosyjskiej mafii? Otóż nie - dodał rzecznik.

Szaman i basen

Ósmego maja w piwnicy domu szamana Maguy w podmoskiewskim mieście Mytiszczi znaleziono ciało menedżera Łukoilu Aleksandra Subbotina. Szaman, czyli Aleksiej Pindiurin, zeznał policji, że Subbotin przyszedł do jego domu pod wpływem alkoholu i narkotyków na rytuał z użyciem jadu ropuchy, który miał złagodzić objawy kaca. To była zresztą nie pierwsza taka wizyta. Jednak tym razem pacjent zmarł. Oficjalnie na atak serca. Co ciekawe, do tego nieszczęśliwego incydentu doszło zaledwie trzy tygodnie po tym, jak Wagit Alekperow, założyciel i współwłaściciel Łukoilu - największej prywatnej firmy naftowej w Rosji – ogłosił wycofanie się z biznesu w związku z tym, że został objęty sankcjami zachodnimi. W jego ślady poszła cała grupa wysokich rangą menedżerów spółki.

Pod koniec czerwca w podmoskiewskim Zareczu znaleziono martwych miliardera Jewgienija Pałanta i jego żonę Olgę. Pałant był potentatem w sektorze IT. Należał do niego drugi największy operator telefoniczny w separatystycznej Abchazji A-Mobile. Pałant był też założycielem takich spółek, jak IK Instalsajt i IUMT. Zwłoki pary były wręcz podziurawione od wielokrotnych ciosów nożem kuchennym. Policja twierdzi jednak, że drzwi były zamknięte od środka i nie było śladów włamania. Śledczy rozpatrują wersje „rabunku, zabójstwa i samobójstwa”.

Piątego lipca Jurij Woronow, szef firmy realizującej zamówienia Gazpromu w Arktyce, został znaleziony martwy w basenie w swoim domu pod St. Petersburgiem. Przyczyną śmierci była rana postrzałowa głowy. Wdowa po Woronowie powiedziała policji, że jej mąż ostatnio ostro pił z powodu nieporozumień z partnerami biznesowymi. Na dnie basenu leżał pistolet i kilka łusek. No właśnie, nie jedna, a kilka… Woronow był szefem spółki transportowo-logistycznej Astra Shipping. Ostatnie dwa lata kończyła ona działalność ze stratą. W 2020 roku 1,7 mln dolarów na minusie, zaś w 2021 roku 1,1 mln dolarów na minusie.

„Tort się skurczył”

Seria samobójstw, w które nikt tak naprawdę nie wierzy, to oznaka zmian w reżimie putinowskim. Niezależnie od tego, czy zabijają agenci służb, niezadowoleni wspólnicy czy konkurenci biznesowi – warto zauważyć, że ofiary to ludzie, którzy współtworzyli finansowe podstawy reżimu i zbili majątki w ciągu pierwszych dwóch dekad rządów Putina, już po tym, jak czekiści przejęli Gazprom (gdy Aleksiej Miller zastąpił Rema Wiachirewa). Dziś mamy zmianę pokoleń w reżimie. Stare pokolenie, rówieśników Putina, podgryzają „młode wilki”. Wyraźnie coraz więcej 40-latków zajmuje ważne miejsca nie tylko w służbach i administracji, ale też w biznesie. „Starzy” często nie chcą się z tym pogodzić, lub po prostu są już zbędni. Chodzi też o usuwanie ludzi mających dużą wiedzę na temat tego, jak przez dwie dekady rozkradano Gazprom i generalnie sektor energetyczny.

- Wygląda mi na to, że od czasu nałożenia sankcji na Rosję, tort się skurczył. Więc teraz masz grupę ludzi walczących o mniejszą ilość pieniędzy. I zawsze, gdy są ograniczone zasoby i bardzo potężne grupy, ludzie zaczynają ginąć – mówi Bill Browder, który od lat prowadzi krucjatę przeciwko skorumpowanemu reżimowi Putina. Rozszerzone samobójstwa, gdzie giną nie tylko menedżerowie, ale też ich żony i dzieci, mają na celu zastraszenie wszystkich, którzy nie są dość lojalni wobec reżimu lub nawet myślą o ucieczce za granicę lub przekazaniu wartościowych informacji na Zachód. Ciąg tajemniczych zgonów rosyjskich oligarchów, które miały miejsce w ostatnich miesiącach, to "nie przypadek" - uważa rosyjskie bankier German Gorbuncow, który zdołał wyjechać z kraju.

lena

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Na jego liście są oficerowie i biznesmeni. Kim jest seryjny samobójca z Rosji? - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska