MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Na remont drogi w miejskiej kasie nie ma pieniędzy

PIOTR JĘDZURA 0 68 324 88 13 [email protected]
Droga na wysokości os. Konstytucji 3 Maja nadaje się tylko do generalnego remontu. Przez lata jej nawierzchnie zniszczyły wielotonowe auta.
Droga na wysokości os. Konstytucji 3 Maja nadaje się tylko do generalnego remontu. Przez lata jej nawierzchnie zniszczyły wielotonowe auta. fot. Marek Marcinkowski
Na zimowe utrzymanie byłej krajowej "trójki" biegnącej przez miasto magistrat wyda około 50 tys. zł. Nie ma mowy o remontach czy nowej nawierzchni, droga pozostanie dziurawa.

Krajowa "trójka" dostała się miastu w spadku od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Stało się to z chwilą oddania do użytku obwodnicy miasta. Tym samym utrzymanie drogi spadło na kasę samorządu. Problem w tym, że nie poszło w ślad za tym żadne dofinansowanie.

- Pieniądze, o które staraliśmy się w resorcie infrastruktury nie zostaną nam przyznane - informuje rzeczniczka magistratu Ewa Batko. - W miejskiej kasie również nie było na ten cel specjalnej zaplanowanej puli. Konieczne okazały się zmiany w budżecie. Na ten cel przeznaczyliśmy około 50 tys. zł.

To pieniądze przesunięte jednak z innych wcześniej planowanych wydatków. Zostaną spożytkowane tylko na zimowe utrzymanie drogi. Na nic innego już Nowej Soli nie wystarczy.

Trasa biegnąca przez miasto nadal jest wykorzystywana. Z chwilą uruchomienia obwodnicy ruch jest dużo mniejszy, ale mimo wszystko kierowcy korzystają z byłej "trójki".
- Musimy zadbać, żeby była przejezdna, to już nasza droga i taki mamy obowiązek - tłumaczy E. Batko.
Niestety zimowe utrzymanie to wszystko, na co stać samorząd. - Nie ma mowy o żadnych innych inwestycjach - zastrzegła rzeczniczka.

Tymczasem kierowcy narzekają, że droga jest mocno zniszczona. Szczególnie dotyczy to docinka wzdłuż osiedla Konstytucji 3 Maja. Koleiny są tam głębokie. Szczególnie po deszczu hamowanie na tym odcinku jest bardzo niebezpieczne. - Nie stać nas na wymianę asfaltowego dywanika, to milionowe koszty - mówi E. Batko. - Nie będzie również żadnych większych remontów. Mimo że droga miejscami jest mocno spękana, a w asfalcie trafiają się głębokie dziury. Zimowe utrzymanie to i tak duży wydatek, przesunięty z innych zaplanowanych inwestycji. Dobrze, że chociaż wiadukt jest w dobrym stanie. Jego ewentualna naprawa pochłonęłaby kilka milionów złotych.

Podobny problem z byłą ,,trójką'' ma gmina Otyń. W jej kasie też nie ma pieniędzy na utrzymanie tej ważnej trasy. Nie ma również mowy o jakichkolwiek remontach nawierzchni. Tymczasem droga w Niedoradzu jest mocno rozjeżdżona przez ciężarówki.

Kierowcom niestety pozostaje tylko ostrożna jazda po dziurawej drodze. A ci którzy mogą, powinni ją omijać i korzystać z nowej obwodnicy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska