Na układy nie ma rady? Komentarz redaktora naczelnego

Janusz Życzkowski
Janusz Życzkowski
Janusz Życzkowski, redaktor naczelny "GL".
Janusz Życzkowski, redaktor naczelny "GL". archiwum GL
Jak przeciwdziałać patologiom w życiu publicznym? Co zrobić by było bardziej transparentne, wolne od korupcji i wpływów? Dlaczego mimo recesji marszałkowskie kadry puchną jak na drożdżach tak, że trzeba nowych obiektów by je pomieścić? Te i wiele innych pytań może pojawić się po lekturze naszego dzisiejszego tekstu, opisującego lubuską układankę A.D. 2022.

Długa lista nazwisk, funkcji, uposażeń i zależności pokazuje, że województwo Lubuskie oplata pajęczyna partyjnych powiązań, która spaja rządzącą regionem koalicję. Ktoś powie, że to nic zdrożnego, że wokół każdej władzy, na jej wszystkich szczeblach wytwarza się mniej lub bardziej sformalizowane relacje. Nie można się z takim stanowiskiem nie zgodzić. Niemniej każda z takich sieci wzajemnych powiązań wymaga oceny, stałego monitorowania i wnikliwej analizy, która określi nam jak duża jest skala nadużyć, niekompetencji i kolesiostwa. Na ile o przyjęciu do pracy decydowały kompetencje i dotychczasowa zawodowa droga, a na ile polityczne czy rodzinne koneksje? Odrębnym problemem jest kwestia politycznej korupcji, którą bez wątpienia jest obsadzanie marszałkowskich instytucji radnymi województwa. Radnymi, którzy piastując swój mandat, jednostki te winni oceniać i nadzorować, a nie pobierać sute wynagrodzenia z ich budżetów. Dzielenie politycznych fruktów dotyczy zresztą nie tylko ich. Najbardziej jaskrawe i budzące największe wątpliwości angaże, są związane z przypadkami nepotyzmu czyli zatrudnianiu po rodzinnym kluczu. Te również znalazły się w naszej publikacji, a od jakości wyjaśnień przedstawicieli władz województwa zależy to, czy mieszkańcy regionu przyjmą je za dobrą monetę czy też nie. Dotyczy to zresztą analizy listy w całej jej rozciągłości. Tą pracę musicie Państwo wykonać sami. Każde nazwisko to inna sytuacja, zawodowa historia i zasób dostępnych informacji. Wyciągając wnioski trzeba więc zachować ostrożność. Zdajemy sobie również sprawę z tego, że pokazujemy jedynie wycinek z rzeczywistości, której skala jest dużo większa. Liczymy jednak, że dzisiejsza publikacja rozpocznie merytoryczną dyskusję na temat jakości życia publicznego oraz standardów, których powinna przestrzegać samorządowa władza regionu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup teraz

ONLYBIO

Maska do włosów niskoporowatych 400 ml

Poprzednia najniższa cena: 24,99 zł24,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Maska do laminacji włosów 200ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Wcierka odżywcza 100ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - sytuacja pracownika na rynku pracy

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
To jest szok. rodzice pewnie już mają kłopoty.

https://www.youtube.com/watch?v=F9Dn9WC_IRg
G
Gość
Autentyk;

13 grudnie kurdupel spał do południa/

Gdy toto niezorientowane flejtuchowate nieszczęście wytoczyło się na ulicę i chcieli zatrzymać go zomowcy wtedy rozpaczliwie zaczął się miotać,że to jakaś straszna pomyłka i że najpewniej chodzi im o jego brata.

Dziś ten tchórz lebiega z taką lubością się na brata powołuje :))))
K
Krul Bul
Dlaczego Donald Tusk wstaje o 6 rano?

- Żeby móc dłużej nic nie robić.
b
buuuuuuuu ha ha!
23 listopada, 19:09, Ja cierpięDole:

Prezydent Duda wkręcony przez rosyjskich youtuberów. Premier: Służby przyjrzą się temu

Rosyjski youtuber rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą, podając się za prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Sprawę skomentował szef polskiego rządu. - Jestem przekonany, że odpowiednie służby przyjrzą się temu i wzmocnią procedury w tym zakresie - oświadczył Mateusz Morawiecki.

To już drugi raz kacapscy yutuberfzy zagrali z Maliniakiem.

Pamiętamy też 'Leśne [wulgaryzm]dło'' i nocna pogawędka

J
Ja cierpięDole
Prezydent Duda wkręcony przez rosyjskich youtuberów. Premier: Służby przyjrzą się temu

Rosyjski youtuber rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą, podając się za prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Sprawę skomentował szef polskiego rządu. - Jestem przekonany, że odpowiednie służby przyjrzą się temu i wzmocnią procedury w tym zakresie - oświadczył Mateusz Morawiecki.
G
Gość
Rosyjscy internauci Wowan i Leksus (Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stolarow) dodzwonili się do prezydenta Andrzeja Dudy. Kilkuminutowe nagranie zostało opublikowane w serwisie YouTube. Do rozmowy doszło w dniu, w którym w Przewodowie doszło do wybuchu rakiety, w wyniku czego zginęło dwóch Polaków. Z nagrania wynika, że prezydent Duda był przekonany, że rozmawia z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
G
Gość
Nie jest dobrze w państwie Polskim kiedy kacapskie trole robią telefonicznie w **uja Adriana Maliniaka
K
Krul Bul
Donald Tusk spotyka się z Chińczykami na budowie autostrady. Chińczycy siedzą i nic nie robią.

- Panowie, dlaczego wy tych autostrad nie budujecie? - pyta oburzony Tusk.

Jeden z Chińczyków odpowiada:

- Bo ja nie umiem, ja jestem kucharz.

- Jak pan nie umie, to po cholerę się pan bierze za budowanie? - pyta zdziwiony premier.

- A pan po co się bierze za rządzenie? - mówi Chińczyk.
K
Krul Bul
23 listopada, 17:49, Krul Bul:

Donald Tusk i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy, gdy jechali przez jakąś wieś, przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Tusk widząc co się stało, kazał kierowcy znaleźć jej właściciela i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca poszedł do pobliskiej wsi i wrócił dopiero po sześciu godzinach z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.

- Mój Boże, co Ci się stało? Pobili Cię?! - pyta Tusk.

- Eee, gdzie tam. - odpowiada kierowca. - Znalazłem dom tego rolnika. Stanąłem przy drzwiach, zapukałem i powiedziałem, co się wydarzyło. Rolnik rzucił mi się na szyję i dał mi swoje najlepsze wino, jego żona obiad, a ich dziewiętnastoletnia córka chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy. Najlepsze jest to, że cała wieś nazywa mnie teraz bohaterem!

- Nie wierzę ... Dziwny ten naród. - mówi Tusk. - Ale co Ty właściwie im powiedziałeś?

- Że jestem kierowcą Donalda Tuska i zabiłem świnię.

23 listopada, 18:11, Gość:

Kawały o Kaczyńskim przerabiasz ??

A czy Rakjmund był przy poczęciu kurdupli ? :))

Nie widzisz, które zwierzęta są (m.in. w lubuskiem) równiejsze? Które traktują województwo jak swój prywatny, mafijny folwark?

Twój "mózg" czyli tvn nie powiedział?

G
Gość
23 listopada, 17:49, Krul Bul:

Donald Tusk i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy, gdy jechali przez jakąś wieś, przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Tusk widząc co się stało, kazał kierowcy znaleźć jej właściciela i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca poszedł do pobliskiej wsi i wrócił dopiero po sześciu godzinach z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.

- Mój Boże, co Ci się stało? Pobili Cię?! - pyta Tusk.

- Eee, gdzie tam. - odpowiada kierowca. - Znalazłem dom tego rolnika. Stanąłem przy drzwiach, zapukałem i powiedziałem, co się wydarzyło. Rolnik rzucił mi się na szyję i dał mi swoje najlepsze wino, jego żona obiad, a ich dziewiętnastoletnia córka chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy. Najlepsze jest to, że cała wieś nazywa mnie teraz bohaterem!

- Nie wierzę ... Dziwny ten naród. - mówi Tusk. - Ale co Ty właściwie im powiedziałeś?

- Że jestem kierowcą Donalda Tuska i zabiłem świnię.

Kawały o Kaczyńskim przerabiasz ??

A czy Rakjmund był przy poczęciu kurdupli ? :))

K
Krul Bul
Donald Tusk i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy, gdy jechali przez jakąś wieś, przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Tusk widząc co się stało, kazał kierowcy znaleźć jej właściciela i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca poszedł do pobliskiej wsi i wrócił dopiero po sześciu godzinach z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.

- Mój Boże, co Ci się stało? Pobili Cię?! - pyta Tusk.

- Eee, gdzie tam. - odpowiada kierowca. - Znalazłem dom tego rolnika. Stanąłem przy drzwiach, zapukałem i powiedziałem, co się wydarzyło. Rolnik rzucił mi się na szyję i dał mi swoje najlepsze wino, jego żona obiad, a ich dziewiętnastoletnia córka chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy. Najlepsze jest to, że cała wieś nazywa mnie teraz bohaterem!

- Nie wierzę ... Dziwny ten naród. - mówi Tusk. - Ale co Ty właściwie im powiedziałeś?

- Że jestem kierowcą Donalda Tuska i zabiłem świnię.
Z
Zachwycony Jarosławem
SZANOWNA REDAKCJO PONAWIAM PROŚBĘ

Za tydzień w weekend Szanowny Pan Jarosław Kaczyński, prezes PiS, ma wizytować Lubuskie. W sobotę odwiedzi Gorzów i Zieloną Górę, w niedzielę ma spotkać się z mieszkańcami Nowej Soli.

Bardzo zależy mi aby uczestniczyć w spotkaniu z P Prezesem.

Proszę podajcie szczegóły gdzie i o której godzinie
K
Krul Bul
Wprowadzono w Polsce znaczki z podobizną Donalda Tuska. Po czasie okazało się ze znaczki mają feler, nie chciały się przyklejać. Po zbadaniu okazało się, że ze znaczkami jest wszystko w porządku, tylko ludzie pluli na niewłaściwą stronę znaczka.
G
Gość
Jarek zjawia się w episkopacie i słyszy dzień dobry.....a dlaczego nie niech będzie p.... ? Bo załupieżony i brudny nie będzie pochylony
K
Krul Bul
Przyjeżdża Tusk z wizytą do Benedykta. Jest miło i sympatycznie. Benedykt pyta:

- A jak tam u Was po wyborach?

- Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze Święty.

- Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią, że takiej Polski chcieli.

Ojciec Święty pokiwał głowa, uśmiechnął się i pokazał Tuskowi sześć palców.

- A jak tam u Was z bezrobociem?

- Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia.

Ojciec Święty znów pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał Tuskowi sześć palców.

- A co w szkolnictwie?

- Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone, chcą nawet w sobotę i niedziele chodzić do szkoły.

Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i znów pokazał sześć palców.

Wizyta się zakończyła, Tusk wrócił do Polski i do swoich obowiązków. Jednak sprawa pokazywania sześciu palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Glempa i pyta:

- Księże Prymasie byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każda moją odpowiedź pokazywał mi sześć palców. Co to znaczy?

- Jak to? Ty katolik i nie wiesz, że chodzi o szóste przykazanie: nie cudzołóż?!

- Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?

- A co miał powiedzieć? Nie pie*dol?!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie