MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Na Winobranie brakuje ogromnych pieniędzy. Impreza będzie uszczuplona?

Joanna Niedziela
Joanna Niedziela
Winobranie się odbędzie, choć w pieniądze na jego organizację wciąż są poszukiwane.
Winobranie się odbędzie, choć w pieniądze na jego organizację wciąż są poszukiwane. Michał Korn
- Winobranie się odbędzie — oficjalnie potwierdził prezydent Pabierowski przeznaczając na ten cel milion złotych. Pieniądze na organizację imprezy są więc zabezpieczone, choć tylko częściowo. Brakuje m.in. na „dużą scenę” i wielkie muzyczne nazwiska. Czy program Winobrania zostanie więc uszczuplony?

Piątkowe (21 czerwca) posiedzenie Komisji Zdrowia, Kultury i Sportu dotyczyło m.in. eskalującego w ostatnich dniach tematu Winobrania. Winobrania, które rzekomo miałoby w tym roku się nie odbyć. Choć trudno w to uwierzyć i chciałoby się usłyszeć, że sytuacja całkiem mija się z prawdą, to jednak faktem jest, że ponownie pojawiają się zawirowania z zaplanowanym na 2024 rok budżetem.

Prezydent wiedział we wrześniu?

Agata Miedzińska, dyrektora Zielonogórskiego Ośrodka Kultury, przyznaje, że we wrześniu ubiegłego roku dostała informację, w jakim budżecie musi się zmieścić i na taką kwotę zostały zaplanowane wydatki wszystkich podmiotów ZOK-u. Ponad 10 mln złotych, które wówczas wskazano, nie były jednak wystarczające i nie obejmowały trzech dużych, corocznych, zielonogórskich imprez — Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Lata Muz Wszelakich oraz wspomnianego już Winobrania. - Informacja, że w budżecie na rok 2024 nie ma środków na te imprezy, jest więc informacją, która była przekazana już we wrześniu ubiegłego roku — tłumaczy Agata Miedzińska.

Milion to za mało

Dziś prezydent Pabierowski deklaruje, że choć sytuacja jest trudna to, udało się wyodrębnić z tegorocznego budżetu milion złotych i Winobranie się odbędzie. - Mogę to obiecać, podejmę wszystkie działania [...], aby te pieniądze wygenerować — mówi.

Milion złotych jest jednak w stanie jedynie połowicznie pokryć koszt największego święta wina w Polsce. Jak podaje Agata Miedzińska, w ubiegłym roku faktycznie 980 tys. zł, które wydano na organizację Winobrania, pochodziło ze środków miasta, jednak 1,9 mln zł, ze środków własnych, czyli zarobionych w dużym unijnym projekcie, dołożył ZOK. Zeszłoroczne Winobranie kosztowało zatem nie jeden, a niemal trzy miliony złotych.

To nie jest odosobniony przypadek

Projekt trwał 6 lat i obejmował m.in. zajęcia edukacyjne dla uczniów z zielonogórskich szkół. Skończył się jednak w ubiegłym roku, a to właśnie on, jak tłumaczy dyrektorka ZOK-u pozwalał dofinansowywać takie miejskie imprezy. - Mamy sytuację, w której prezydent Kubicki zignorował zapotrzebowanie na środki związane z Winobraniem, wiedząc, że skończył się projekt. [...] To nie jest odosobniony przypadek — mówi Jacek Frątczak, przewodniczący Komisji nawiązując do niedawnych problemów z otwarciem miejskiego kąpieliska H2Ochla. Radny dodaje także, że dzięki wizycie pani Miedzińskiej udało się skutecznie uporządkować informacje w zakresie ostatnich lat organizacji Winobrania. - Tych środków faktycznie w budżecie nie ma. Zostaną one więc przesunięte z innych obszarów — mówi Jacek Frątczak.

Co z brakującą kwotą?

ZOK przygotował już nowy projekt na kulturalną organizację Winobrania opiewający na, zabezpieczony przez prezydenta Pabierowskiego, milion złotych. Ten, choć zmusza do nieznacznego ograniczenia winobraniowych atrakcji, to w dużej części pozwala je sfinansować. Nie zostały w nim jednak zawarte wydatki na główną — dużą scenę, którą każdego roku odwiedzają największe gwiazdy, bo na to, jak mówi Jacek Frątczak, już w budżecie zabezpieczonych pieniędzy nie ma.

- Odrębną kwestią jest organizacja i sfinansowanie koncertów na tzw. dużej scenie — mówi przewodniczący. - Według szacunków pani dyrektor jest to koszt ok. 1,3 mln zł, i biorąc pod uwagę zapewnienia ze strony miasta, że Winobranie nie straci na swojej jakości, myślę, że kwestią czasu jest, kiedy dowiemy się, że i ta duża scena będzie — z nadzieją podsumowuje Jacek Frątczak.

Agata Miedzińska zaznacza, że prace nad organizacją koncertów i rozmowy z artystami trwają już od tygodni, więc jeśli tylko uda się wygospodarować brakującą dziś kwotę, to wszystko odbędzie się dokładnie tak, jak w poprzednich latach. - Przygotowywaliśmy się już od marca, więc jesteśmy już wstępnie poumawiani, wiemy, kogo możemy zielonogórzanom zaproponować — uspokaja dyrektorka ZOK-u.

Czytaj też:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska