Na zielonogórskim oddziale zakaźnym przebywa tylko jedna osoba z koronawirusem. Są dłuższe kolejki w lecznicy, bo wracają przyjęcia planowe

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
W czwartek, 14 maja, na oddziale zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze przebywała tylko jedna osoba z koronawirusem. Niech to jednak nie uśpi naszej czujności. Wciąż musimy dbać o higienę i zachować maksimum bezpieczeństwa!

Epidemia koronawirusa powoli wszystkim nam się daje we znaki. Jesteśmy zmęczeni obecną sytuacją, tygodniami izolacji. Dobrą wiadomością jest więc fakt, że na zielonogórskim oddziale chorób zakaźnych nie przybywa lawinowo kolejnych zakażonych osób.

Ile obecnie pacjentów z koronawirusem przebywa na oddziale zakaźnym zielonogórskiego szpitala?

- Obecnie jest u nas na oddziale chorób zakaźnych jedna osoba z COVID-19 - mówi rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, Sylwia Malcher-Nowak.

Teraz już rzadko się zdarza, by na oddziale przebywały osoby z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Badania odbywają się bardzo szybko, nie trzeba czekać na wynik tak jak dawniej.

- Mamy bardzo szybko wyniki - wyjaśnia S. Malcher-Nowak. - Na szczęście większość wyników była ujemna, stąd mieszkańcy nie zostawali na oddziale zakaźnym.



Przypomnijmy, że wcześniej, w czasie epidemii koronawirusa, zdarzały się tygodnie, gdy na oddziale było kilkunastu pacjentów jednocześnie. Powoli sytuacja się normuje. Obecnie w Lubuskiem nie przybywa zakażeń. Co nie znaczy, że możemy pozwolić sobie na luzowanie obostrzeń, czy nieprzestrzeganie zasad! Wciąż należy dbać o higienę rąk, nosić maseczki, zachować odpowiednią odległość.

Szpital powoli wznawia planowe przyjęcia pacjentów na oddziały

Przypomnijmy, że Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze powoli wraca do planowych przyjęć pacjentów. Przez epidemię koronawirusa do tej pory przyjmowane tylko w sytuacjach pilnych lub ostrych.

Stąd też przed szpitalem jest obecnie większa kolejka. Niektórzy czekają, by mieć pobrany wymaz, inni chcą przekazać paczki. W czasie epidemii koronawirusa wiele osób nie decydowało się przychodzić osobiście na SOR. Teraz jednak znów decydują się przyjść osobiście na szpitalny oddział ratunkowy.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT MINUTA PO MINUCIE

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie