Najbardziej znany wielbłąd w Polsce nie żyje. Attikę poznaliśmy w ubiegłym roku, kiedy razem ze swoją właścicielką przeszła przez Lubuskie

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Niezwykła para przyjaciółek gdziekolwiek się pojawiała wywoływała zainteresowanie.
Niezwykła para przyjaciółek gdziekolwiek się pojawiała wywoływała zainteresowanie. Une fille, un chameau/Facebook
Udostępnij:
- To ona pokazała mi, jak być silnym - napisała o wielbłądzicy młoda Francuzka. Wykupiła zwierzę z cyrku, aby zwrócić jej wolność w Mongolii. Szły tam razem na pieszo. - Gdziekolwiek ona jest, zawsze jest ze mną - podkreśliła Edmée.

Wielbłądzica Attika miała dziesięć lat, jak wykupiła ją z cyrku 22-letnia Francuzka Edmée. Młoda kobieta postanowiła zwierzęciu zwrócić wolność w Mongolii. Podróż na pieszo z Francji miała trwać pięć lat. Niestety, skończyła się w lipcu 2020 r. w Polsce.

Najbardziej znany wielbłąd w Polsce nie żyje. Attikę poznaliśmy w ubiegłym roku, kiedy razem ze swoją właścicielką przeszła przez Lubuskie
Une fille, un chameau/Facebook

Attika i Edmée w województwie lubuskim

Jesienią 2019 roku podróżniczki przekroczyły granicę polsko-niemiecką w Przewozie. Przeszły razem przez powiat żagański, nowosolski i wschowski. Wszędzie, gdzie Francuzka szła z wielbłądem, było to wydarzenie dla mieszkańców. Chętnie robiono zdjęcia i przekazywano informacje o miejscach, w których podróżniczki mogłyby zanocować. Po zimie w Polsce miały wyruszyć dalej. Najwyraźniej ze względu na pandemię koronawiursa zostały w Polsce dłużej. Ostatnim miejscem było województwo świętokrzyskie.

Attika nie żyje

13 lipca Edmée przekazała swoim fanom smutną wiadomość. "Mój wielbłąd umarł jakiś czas po tym, jak opublikowałam ostatnią wiadomość. Teraz muszę myśleć o przyszłości" - napisała na Facebooku.

To ona pokazała mi, jak być silnym. Zawsze wspierała mnie dużym humorem.

Edmée podkreśliła, jak bardzo wielbłądzica była dla niej ważna. "To ona pokazała mi, jak być silnym. Zawsze wspierała mnie dużym humorem". "Gdziekolwiek jest, zawsze jest ze mną".
Natychmiast zareagowały osoby, które śledziły przygody niecodziennej pary przyjaciółek na Facebooku. Podkreślano w komentarzach, jak bardzo przykra jest to wiadomość, ale też zwracano uwagę, że wielbłądzica miała szczęście, że poznała Edmée. - Będzie na Ciebie czekać za Tęczowym Mostem. Płaczę z tobą - napisała jedna z internautek.

Będzie na Ciebie czekać za Tęczowym Mostem.

- Ogromna strata, ale pamiętaj, że z tobą przeżył wiele dobrego, był zaopiekowany i wolny, miał dobre życie - napisała inna z fanek.

Co się stało wielbłądzicy?

Podczas pobytu w woj. świętokrzyskim Attika którejś nocy uciekła. Szukali jej policjanci, pracownicy Świętokrzyskiego Parku Narodowego, koła łowieckie i straż leśna. Wielbłądzica została znaleziona po trzech dniach w lesie. Wydawało się, że już wszystko będzie dobrze. Właścicielka kupiła konia, który miał dotrzymywać towarzystwa Attice. Wyruszyły w trasę. Pod koniec czerwca jej właścicielka przyznała na Facebooku, że musiały się zatrzymać, bo wielbłądzica potrzebowała pomocy. Dwa tygodnie później opublikowała bardzo smutną wiadomość.

Kobieta opisała w odpowiedzi zatroskanym internautom, że mógł to być ropień, który umiejscowił się w okolicy warg wielbłąda. "Może ropień, może coś innego. Nie mogła jeść, po kilku dniach pić, a potem… oddychać" - napisała na Facebooku. Edmée przyznała, że weterynarze próbowali ratować zwierzę, ale "tak naprawdę nie znają wielbłądów, a objawy były naprawdę późno widoczne, to nie pomogło".

Może ropień, może coś innego. Nie mogła jeść, po kilku dniach pić, a potem… oddychać.

Zobacz ZOO POZNAŃ - zebry i wielbłądy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bo siła jest kobietą. Relacja z Forum Kobiecości

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie