Nakaz poparcia

MICHAŁ IWANOWSKI, (habe) 0 68 324 88 12 miwanowski@gazetalubuska.pl
Lubuscy politycy PiS dogadują się z PO w sprawie wystawienia wspólnych kandydatów. Ale w każdej chwili może przyjść nakaz od Jarosława Kaczyńskiego: żadnych koalicji z PO. Co wtedy?

O kandydatach PiS w jesiennych wyborach samorządowych panuje zmowa milczenia. Oficjalnie nie ma na razie żadnych kandydatów na prezydentów lubuskich miast. Może dlatego, że w Gorzowie, Zielonej Górze i Nowej Soli wspólnych kandydatów chcą wystawić PiS i PO, skłócone w parlamencie.
Czy to możliwe, by władze krajowe dopuściły taką koalicję w Lubuskiem? - pytamy wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego. - Będą trudności - odpowiada. - Musiałaby być jakaś szczególna sytuacja, by władze się na to zgodziły. Raczej będziemy wstrzemięźliwi, bo PO zajmuje w Warszawie bardzo twardą opozycyjną postawę.

Nakaz poparcia

Najbardziej skomplikowana sytuacja panuje w Zielonej Górze. Na poparcie PiS w wyborach na prezydenta miasta nie ma raczej szans urzędująca prawicowa prezydent Bożena Ronowicz. Poseł PiS Jerzy Materna mówi wprost: - Nie jest ona naszym kandydatem, mamy inną wizję rozwoju miasta.
Materna chciałby pójść do wyborów razem z PO. Takim wspólnym kandydatem miał być radny Adam Urbaniak, ale on sam nie chce startować. - Wolę mieć czas dla dzieci, a poza tym musiałbym zrezygnować z praktyki radcy prawnego - uzasadnia. Innym kandydatem POPiS na prezydenta miałby być więc były wojewoda lubuski Stanisław Iwan. - Ale pewnego dnia może przyjść z Warszawy nakaz: żadnych koalicji z PO - mówi polityk z czołówki zielonogórskiego PiS i dodaje: - Nie wykluczam też, że dostaniemy nakaz poparcia prezydent Ronowicz.
Gdyby PiS miał startować sam, to prawie pewnym kandydatem na prezydenta Zielonej Góry jest Wojciech Perczak, bezpartyjny urzędnik z zielonogórskiej delegatury urzędu wojewódzkiego, który bez powodzenia startował pod szyldem PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Ma się całkiem dobrze

Zdaniem Materny, prawie przesądzone jest poparcie PiS i PO dla Wadima Tyszkiewicza (bezpartyjny) na prezydenta Nowej Soli. - To uzgodnienia sprzed dwóch lat i nie wiem, czy PiS nie będzie stawiał jakichś nowych warunków i czy się z tego nie wycofa - wyraża jednak obawy Tyszkiewicz.
Tak naprawdę PiS nie ma także kandydata na prezydenta Gorzowa. Liderzy partii już pod koniec grudnia oznajmili, że w tej roli chcieliby widzieć Jerzego Korolewicza. Według posła Marka Surmacza to kandydat do zaakceptowania przez całą centroprawicę. Tyle tylko, że sam Korolewicz nie wie, co zrobi. Były wicewojewoda gorzowski i szef strefy ekonomicznej prowadzi dziś firmę konsultingową, która pomaga w pozyskiwaniu pieniędzy z Unii Europejskiej. Ma się więc całkiem dobrze. - Decyzję podejmę do końca marca - mówi.
PiS musi więc szukać osobowości także poza partią. I zapowiada, że będzie otwarte na cennych ludzi lub popierać obecnych wójtów i burmistrzów o prawicowych sympatiach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.