Nasi żołnierze w Afganistanie: Lady Gaga broni bazy

Ppor. Anna Wisłocka (dab)Zaktualizowano 
Armatohaubice Dana bronią bazy Warrior w Afganistanie.
Armatohaubice Dana bronią bazy Warrior w Afganistanie. ppor. Anna Wisłocka
W polskiej bazie Warrior w Afganistanie wyjątkowo donośnie grzmią Barbara, Fiona i Lady Gaga. Żeńskie imiona noszą samobieżne armatohaubice Dana, kalibru 152 mm. Artylerzyści ostrzeliwują z nich rebeliantów.

Trzy armatohaubice odpowiadają ogniem na działania terrorystów. - Najważniejsze jest nasze zgranie i celność wykonania ognia. Mamy bardzo dużo ograniczeń. Jeśli celujemy kilkaset metrów obok budynków, musimy mieć pewność, że pocisk nie uchyli nam się o tą odległość. Na to pracuje kilkanaście osób i żadna z nich nie może popełnić błędu. Pomyłka w jednej cyfrze może oznaczać 500 merów różnicy w terenie - powiedział por. Andrzej Kowalczyk, szef sekcji kierowania ogniem grupy wsparcia ogniowego zgrupowania bojowego Bravo.

Artylerzyści w bazie Warrior otwierają ogień kilka razy w tygodniu. Czasami jest to tylko strzelanie treningowe, jednak najczęściej bojowe. Odpowiadają na ostrzał bazy, jeśli tylko dostaną informację o miejscu z którego strzelano, a dowódcy podejmą decyzję, że strzelanie w tamtym kierunku nie zagraża ludności cywilnej.

Ostrzelali rebeliantów

Ostatnio w godzinach nocnych pluton ogniowy dostał sygnał o gotowości. Załogi czekały w działach i wozach. Okazało się, że grupa "kopaczy“ podkłada improwizowany ładunek wybuchowy przy jednej z dróg. W tej sytuacji artylerzyści mieli więcej czasu, kilkakrotnie sprawdzili wszystkie nastawy, aby mieć stuprocentową pewność i wykonali celny strzał, uniemożliwiając zamiary terrorystów.

Innym razem udaremnili ucieczkę rebeliantów, którzy po wykonaniu strzału w kierunku bazy, próbowali wmieszać się w grupę mieszkańców i uciec. Dzięki pociskom artyleryjskim ruch tych ludzi został skanalizowany. Nikt nie został ranny, ale też nie mógł się oddalić. Wysłany na miejsce QRF zdołał zatrzymać sprawców.

Ich kolejne dni w bazie w dużej mierze wypełnia czekanie, ale kiedy usłyszą alarm, działają błyskawicznie. - Jesteśmy cały czas w pełniej gotowości. Dostajemy komendę "Do działa" i po dwóch, trzech minutach jesteśmy gotowi do strzału. Podobnie po usłyszeniu alarmu. Wszyscy biegną do schronów, natomiast my do dział - mówi st. kpr. Krzysztof Łaski, pomocnik dowódcy plutonu i dowódca "Barbary".

Cały czas na ranczu Danuty

Jedna z dwóch obsług dany stacjonująca obecnie w bazie Warrior cały czas musi przebywać w obrębie "rancza Danuty", jak artylerzyści nazwali plac, na którym stoją armatohaubice. Gdyby alarm zastał ich w innej części bazy, nie mieliby szans, aby na czas odpowiedzieć ogniem.

"Najważniejsze dla nas jest bezpieczeństwo, nasze i miejscowej ludności. Strzelamy w warunkach górskich, Są to strzelania dość specyficzne. W kraju nie mamy do czynienia z wysokością 2.100 metrów nad poziomem morza, na jakiej mamy tutaj stanowiska ogniowe. Wiąże się to z innym ciśnieniem powietrza, warunkami klimatycznymi, inną siłą wiatru. Musimy zwrócić szczególną uwagę na uchylenia pocisków i dokładność pracy obsług - podsumował kpt. Robert Warchoł, dowódca sekcji wsparcia ogniowego zgrupowania bojowego Alfa.

Grupy ogniowe zgrupowań bojowych Alfa i Bravo wystawił dywizjon artylerii samobieżnej 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza, wchodzącej w skład 11. Dywizji Kawalerii Pancernej.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3