Nastoletni podpalacze

Krzysztof Zawicki 076 833 33 34 kzawicki@gazetalubuska.pl
W lipcu nie było dnia, aby wschowscy strażacy nie wyjeżdżali do gaszenia ognia. Najgorsza sytuacja panuje na wsiach. Niestety, większość zdarzeń była wynikiem ludzkiej głupoty.

- Takim czarnym dniem był miniony wtorek - informuje starszy inspektor ds. kontroli i rozpoznania powiatowej straży pożarnej Rafał Wesołowski. - Mieliśmy cztery wyjazdy na tereny wiejskie, do palących się zbóż i stodół. Paliło się w Konradowie, Wygnańczycach, Jędrzychowicach i Wilkowie.
Najgroźniejszy był pożar stodoły w Jędrzychowicach. - Nie wykluczamy, że było to popalenie - dodaje R. Wesołowski.
Spłonęło zboże wartości 35 tys. zł. Straty jednak będą większe, gdyż naruszona została konstrukcja obiektu. - Podobno policjanci zatrzymali nieletniego chłopca, wychowanka jakiegoś zakładu poprawczego, który mógł to zrobić - mówi strażak.

Nastoletni podpalacze

- To prawda, że w nasze ręce wpadł 17-latek, ale z podpaleniem stodoły nie miał nic wspólnego - odpowiada naczelnik zespołu dochodzeniowośledczego wschowskiej policji Piotr Kuźma. - Został zatrzymany za podłożenie ognia na polu w Konradowie. W czasie, gdy wybuchł ogień w stodole on już siedział w naszej izbie zatrzymań. Chłopak jest wychowankiem ośrodka wychowawczego w Mrowinach. Uciekł stamtąd do rodzinnego domu. Jego sprawa trafi do sądu grodzkiego.
Zdaniem policjantów, większość pożarów wynika z bezmyślności. - Podpalane są ścierniska, leżące w pobliżu lasów lub rzucane są niedopałki papierosów w pobliżu pól - twierdzi P. Kuźma. - Część sprawców udaje nam się zatrzymać. Niedawno złapaliśmy 12-letniego chłopca, który podpalił pole w Szreniawie. Ukarać go nie mogliśmy, gdyż jest jeszcze za młody.

Ruszyli w teren

Znaczny wzrost pożarów spowodował, że strażacy ruszyli w teren. - Przeprowadzamy kontrole sprzętu rolniczego, gdyż w lipcu mieliśmy już pięć przypadków, że się palił - mówi R. Wesołowski. - Maszyny zajmują się ogniem z powodu przegrzania w trakcie pracy. Zdarza się, że zbyt mocno grzeją się łożyska. Nieraz niesprawna jest instalacja elektryczna. M.in. sprawdzaliśmy kombajny. W trzech z nich nie było gaśnic i ich operatorzy ukarani zostali 100-złotowymi mandatami.
Strażacy zwracają również uwagę na miejsca stawiania stogów siana, tak, aby były one w odpowiedniej odległości od lasów czy zabudowań. - Staramy się przede wszystkim pouczać, a nie karać mandatami.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.