Nawet się nie spodziewasz, jakie tajemnice skrywają przydrożne kamienie?

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Regionalista Maciej Boryna podkreśla, że kamienne drogowskazy wiele mówią nam o przeszłości okolicy Dariusz Chajewski
Mijamy je często, nie zdając sobie sprawy, że to świadkowie historii. Kamienne drogowskazy, które często od zwykłych kamieni odróżni tylko wprawne oko. Przez wieki napisy się zatarły, a właśnie one stanowią o ich wyjątkowości. Tym razem szukamy ich w okolicy Szprotawy.

Najpierw przedzieramy się przez krzaki, tuż obok wielkiego dębu. Później zaczynamy odgrzebywać okazały kamień. Po chwili okazało się, że jednak nie dysponujemy odpowiednim sprzętem. Potrzebne wielkie kopanie.
- Musimy tutaj wrócić z łopatami - mówi regionalista Maciej Boryna. - To może być ten kamień. Według tradycji ustnej tutaj w Borowinie, przy wielkim dębie i skrzyżowaniu dróg, powinien znajdować się kamienny drogowskaz.

Odkopywanie historii

Na te wyprawy z łopatami w teren, Maciej Boryna wraz z przyjaciółmi z Muzeum Ziemi Szprotawskiej, ruszają już od 20 lat. Bowiem nagle okazało się, że kamienne drogowskazy są w tej okolicy niemal w każdej miejscowości. Henryków, Nowa Kopernia, Borowina, Cieciszów, Kartowice, Dzikowice, Rusinów, Szprotawka, a przede wszystkim Wiechlice. Dotychczas naliczono ponad 30 tych charakterystycznych zabytków. Przed kilkoma dniami do tej listy dodano kolejny.
- Przemierzając okolice Wiechlic, w pobliżu mostu przez rzekę Szprotawę, natknąłem się na ledwie wystający z ziemi głaz - opisuje szprotawski regionalista. - Odgarnąłem warstwę darni i odsłoniłem stare inskrypcje, które okazały się wskazywać kierunek drogi do Dzikowic i Kożuchowa, czyli „nach Ebersdorf/ Freystadt”. Drogowskaz został postawiony prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX wieku.

WIDEO: Historia w kamieniu zapisana

Większość z kamiennych drogowskazów pochodzi właśnie z tego czasu, chociaż trafiają się i starsze, to prawdziwe perełki. Niektóre z nich posiadają na rewersie wyrytą datę wykonania, tak jak rok 1820 (Wiechlice), czy 1889 (Henryków)… Z reguły na nich wyryto informację o kierunku do jednej lub kilku, często odległych miejscowości oraz o granicy posiadłości.
Udało się już około dwudziestu artefaktów zinwentaryzować i trafiły one w 2019 roku do rejestru konserwatora zabytków. Podobna praca dokumentacyjna ma sens z wielu powodów. Na przykład wioasną 2007 skradziono dwa egzemplarze ze skrzyżowania w Wiechlicach, jednakże dzięki opublikowaniu zdjęć w regionalnej prasie zabytki udało się szybko odzyskać. Znajdowały się w pewnym ogrodzie…
- W Polsce zorganizowano kilka parków, gdzie kamienne drogowskazy zgromadzono w jednym miejscu i są eksponowane - tłumaczy Boryna. - My nie chcemy ich ruszać z miejsc, w których zostały pierwotnie ustawione, mają wówczas większą wartość poznawczą. Stworzyliśmy mapę i zachęcamy do wędrówki ich szlakiem. W wielu miejscowościach te kamienne pamiątki przeszłości są jedynym magnesem, który może przyciągnąć gości, turystów.

Uwaga, droga prywatna

- Tutaj mamy jeden z naszych skarbów - mówi Boryna, pochylając się nad kamieniem, który znajduje się w krzakach przy polnej drodze w okolicy Borowiny. - Jak widzimy zapisano na nim znacznie więcej informacji. Oto dowiadujemy się, że jest to droga prywatna i osoby chcące z niej skorzystać powinny mieć pozwolenie dominium w Borowinie. Ta droga wiedzie do Dzikowic i jesteśmy przekonani, że taki sam kamień znajdował się i być może znajduje nadal, w tej miejscowości. Jeszcze go nie znaleźliśmy, ale poszukamy.

Te znaki i drogowskazy to unikatowe zabytki sztuki drogowej. I zarazem dokument sieci drogowej okolicy. Zdecydowanie najważniejszy był trakt głogowski, przedłużony na zachód przez Żagań i na wschód łącząc okolicę z Wielkopolską.

Był również kluczową trasą wiodącą przez Bory Dolnośląskie i którym prawdopodobnie w roku 1000 do Gniezna zmierzał Otton III.
- To przedmioty pełniące funkcje użytkowe, ale mają w sobie piękno, chociażby za sprawą wyjątkowej kaligrafii - dodaje pan Maciej.

Lubuskie pałace, po których ślad zaginął. Były piękne i maje...

- Widać, że wykonywali je ludzie mający pojęcie o sztuce kamieniarskiej. A dziś mamy wielką frajdę, próbując najpierw inskrypcje odsłonić, a później odczytać i przetłumaczyć. Mamy skróty nazw, strzałki kierunkowe, czasem podane odległości w milach. Jak chociażby na dwóch stojących obok siebie w okolicy Nowej Koperni. Tutaj podano odległość do Bobrowic i nieistniejącej już miejscowości Koberbrunn na terenie dzisiejszego poligonu świętoszowskiego. Na innym znajdziemy informację o pierwszej wzmiance o miejscowości - 1260. Przez pewien czas sądzono błędnie, że to data ustawienia drogowskazu.
Niektóre kamienie wyznaczają granice lub upamiętniają ważne wydarzenia. Przykładem może być jeden z najstarszych artefaktów, czyli tzw. kamień napoleoński. Został ustawiony w 1813 roku, gdy Rosjanie się wycofywali z Rosji. Stoi przy drodze A 12, za Szprotawką.

Te przepiękne budowle są ozdobą naszych miast:

Lubuskie. Są piękne, a widok z nich obłędny! Zobacz niezwykł...

Kamienne zagłębie

Na koniec Wiechlice, to prawdziwe zagłębie drogowskazów. Najpierw znaleziono ich dziewięć, teraz namierzono jedenaście, a bardzo prawdopodobne, że jest ich znacznie więcej.

Na skrzyżowaniu, obok zardzewiałego, metalowego ich odpowiednika, stoją dumnie dwa drogowskazy. To właśnie one zostały ukradzione i odzyskane. Radości z tego faktu nie psuje nawet fakt, że ustawiono je odwrotnie.

Pokazują drogę do Głogowa, Kożuchowa, Nowej Soli. Kilkadziesiąt metrów dalej kolejne dwa.
- Jesteśmy przekonani, że to nagromadzenie tych artefaktów nie jest przypadkowe, wynika z pasji rodziny Neumannów - tłumaczy Boryna. - Ci właściciele Wiechlic i pobliskiego Henrykowa byli członkami śląskich stowarzyszeń historyczno-krajoznawczych, dużo podróżowali i chcieli przenieść w swoje strony dobre wzorce. Nie wiem, czy myśleli o ówczesnych turystach, ale stworzyli atrakcje dla obecnych. Podczas jednej, niezbyt długiej wycieczki, możemy znaleźć kilkanaście artefaktów. A na koniec trafić przed piękny pałac w Wiechlicach, gdzie stoi jeden z nich…
Dlatego warto ruszyć na wyprawę Pętlą Wiechlicką. To niezwykła lekcja historii i to nie tylko... drogownictwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie