Nie chcieli wydać im zwłok bliskich. "Musieliśmy zapłacić...

    Nie chcieli wydać im zwłok bliskich. "Musieliśmy zapłacić okup"

    UWAGA! TVN

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Czuli się upokorzeni i bezradni, w chwili, kiedy przeżywali żałobę. O tym, co ich spotkało mówią wprost: musieliśmy zapłacić okup za wydanie ciał bliskich. Do UWAGI! zgłosiły się rodziny poszkodowane przez jeden z zakładów pogrzebowych.
    Kilka tygodni temu pokazaliśmy w UWADZE! wstrząsającą historię Marii Compy i jej rodziny. Kobieta prawie dwa tygodnie nie mogła pochować ciała zmarłego męża. Firma pogrzebowa, którą pani Maria wynajęła do transportu zwłok męża z Niemiec nie dość, że nie dowiozła ciała na dwa zorganizowane pogrzeby, to jeszcze uzależniła wydanie zwłok od dodatkowej opłaty. Według umowy pani Maria miała zapłacić za usługę 4,5 tys. zł. Tymczasem firma żądała prawie trzy razy tyle.

    Zakład pozostaje bezkarny, bo polskie prawo nie przewiduje przestępstwa, takiego jak porwanie ludzkich zwłok. Dopiero po naszej interwencji firma pogrzebowa oddała pani Marii ciało męża. - Myśmy przeżywali to samo, co pani Maria. Oglądając reportaż od razu wiedziałam, że to jest ta sama firma – mówi Agata Błaut. - Przeżyłam to samo, tylko, że ja im wpłaciłam pieniądze. Czuję się tak jakbym wpłaciła okup za męża – mówi Krystyna Byczkowska.

    Po reportażu o tym, co spotkało Marię Compę do redakcji UWAGI! zgłosiło się dziewięć rodzin pokrzywdzonych przez tę samą firmę pogrzebową. Przekonywały, że ich bliscy zostali porwani, po to, by wyłudzić dodatkowe opłaty za transport zwłok z zagranicy. Dwie rodziny: Byczkowskich z Olsztyna i Błautów z Borkowic opowiedziały nam o gehennie, którą przeżyły walcząc o godne pochowanie bliskich. - Byłam w samochodzie. Miałam dziwne przeczucie, trudne do opisania. Ciarki na rękach. W końcu zadzwonił telefon z Niemiec – opowiada Agata Błaut. Do pani Agaty zadzwonili znajomi z Niemiec. Przekazali, że jej matka, która była u nich z wizytą, zmarła nagle. Miała 65 lat. Wówczas pan Mirosław, brat pani Agaty znalazł w internecie firmę pogrzebową, która zobowiązała się sprowadzić zwłoki do kraju w ciągu trzech dni. - Właściciel firmy pogrzebowej zaczął wydzwaniać, że nie wszystko się uda, że kwota do zapłaty o parę groszy wzrośnie. Pan stwierdził, że ma problemy ze ściągnięciem papierów – mówi Mirosław Błaut. Pani Maria zmarła we wtorek, więc Błautowie zaplanowali pogrzeb na sobotę. Jednak dopiero w piątek, czyli cztery dni później, firma zgłosiła się po odbiór ciała do kostnicy w Niemczech. - Wtedy doszło do ostrzejszej wymiany zdań między moim bratem, a panem z firmy pogrzebowej. Ten pan odłożył słuchawkę. Potem była sobota i niedziela bez telefonu. Nie wiedzieliśmy, gdzie jest mama. Odchodziliśmy od zmysłów – opowiada Agata Błaut.

    Podobnie zaczął się horror rodziny Byczkowskich. W lipcu Zuzanna Byczkowska straciła tatę, który od lat pracował w Holandii. Pan Zbigniew miał 59 lat. Dostał udaru mózgu. Firmę pogrzebową wybrał pracodawca zmarłego, ale to Zuzanna kontaktowała się z szefem zakładu pogrzebowego. - Na początku było miło. Była mowa, żeby się nie martwić. Wszystko będzie załatwione. Potem została podpisana umowa. I kontakt się urwał – mówi. Krystyna Byczkowska, matka Zuzanny chciała zobaczyć ciało męża. - Dzień przed jej wylotem do Holandii pan z firmy pogrzebowej próbował mnie odwieźć od tego pomysłu. Mówił, że to jest widok na całe życie, że niepotrzebnie mama jedzie. Grał na uczuciach, ale się nie dałam. Stwierdziłam, że ta rozmowa nie ma sensu i się rozłączyłam - mówi Zuzanna. Wbrew radom właściciela firmy pani Krystyna poleciała pożegnać się z mężem do Holandii. - Pozwolono mi z nim pobyć 40 minut. Odebrałam telefon. Ten pan się przedstawił, jako główny właściciel firmy transportującej zwłoki. Opieprzył mnie, co ja tam robię. Że moją rolą jest siedzieć w Olsztynie i czekać na męża. Nikt z firmy pogrzebowej nie poinformował też pani Krystyny, która była jeszcze w Holandii, że zabierają zwłoki jej męża. - Czułam się tak, jakby zabrali mi męża, ukradli.
    1 »

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo