Nie ma w planach przebudowy drogi z Gubina do promu. Będzie protest mieszkańców

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Przyjęte w 2004 roku rozwiązania techniczne nie spełniają obecnych standardów w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego - wyjaśniają przedstawiciele ZDW.
Przyjęte w 2004 roku rozwiązania techniczne nie spełniają obecnych standardów w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego - wyjaśniają przedstawiciele ZDW. Łukasz Koleśnik
Udostępnij:
Mieszkańcy Wałowic i Chlebowa żądają remontu drogi, w przeciwnym wypadku zorganizują blokadę. Drogowcy przysłali wyjaśnienie.

Mieszkańcy Wałowic i Chlebowa czują się pomijani.
- Wygląda na to, że Zarząd Dróg Wojewódzkich zapomniał, że trasa 138 w ogóle istnieje - irytuje się sołtys D. Kaźmierczak.
- Nie pamiętam kiedy przeprowadzane były bieżące naprawy. Mało tego, nawet pobocza nie są koszone - wtóruje mu radny gminy Waldemar Gromek.

W zeszłym roku we wrześniu wpłynęła petycja z podpisami 100 mieszkańców, którzy domagali się naprawy drogi w swojej miejscowości.
- Nasza cierpliwość się skończyła i będziemy organizować lokady drogi - mówi radny.
Przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich tłumaczą, że aby przeprowadzić modernizację, musi ona znaleźć się w planie inwestycji RPO Lubuskie 2020.

- Uzyskana decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach uniemożliwia dokonanie zgłoszenia na przebudowę drogi - wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich, Paweł Tonder.

ZDW posiada dokumentację oraz rozwiązania techniczne, potrzebne do przeprowadzenia prac na drodze 138. Według nich koszt całego odcinka opiewa na około 14 mln zł. Kłopot w tym, że dokumentacja projektowa została opracowana ponad 10 lat temu, w latach 2004-2005.
- Przyjęte w 2004 roku rozwiązania techniczne nie spełniają obecnych standardów w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego - wyjaśniają przedstawiciele ZDW.

Dodatkowo podkreślają, że w ciągu drogi 138 wykonywane są inwestycje w tym roku.
- Rozpoczniemy budowę ronda oraz naprawimy odcinek drogi wojewódzkiej od skrzyżowania z ulicą Nową do granicy państwa - argumentuje P. Tonder.

Ponadto ZDW ma w planach szereg drobnych zadań, dotyczących drogi 138 (m.in. przebudowa drogi dojazdowej do promu), ale żadna nie dotyczy bezpośrednio Wałowic bądź Chlebowa.
- W miarę występujących potrzeb i posiadanych środków finansowych na bieżące utrzymanie dróg, wykonywane są prace związane z konserwacją nawierzchni oraz uzupełnianiem poboczy w miejscach zagrażających bezpieczeństwu ruchu - mówią pracownicy ZDW.

Zobacz też: Czy ożyją porty nad Odrą?

W okolicy niemieckiej miejscowości Lebus zastrzelono żubra. Zezwolenie na odstrzał miał dać niemiecki weterynarz. To prawdopodobnie ten sam żubr, który jeszcze w środę, 13 września, był widziany w Owczarach. - Jak tak można?! - pyta zszokowany nasz Czytelnik.Żubr, który jeszcze w środę, 13 września, był widziany w Kostrzynie został zastrzelony w okolicy niemieckiej miejscowości Lebus. Zezwolenie na odstrzał miał dać niemiecki weterynarz. - Jak tak można?! - pyta zszokowany nasz Czytelnik.- Zastrzelili żubra o którym pisaliście, że był widziany w Owczarach. Zastrzelił go niemiecki weterynarz, dostał takie polecenie. Obejrzałem to przed chwilą na niemieckiej stacji telewizyjnej. To jest straszne, jak tak można. Tyle czasu chodził w Polsce i nikt nawet nie pomyślał, żeby go zabić - zadzwonił do nas z taką wiadomością Klaus Ahrendt, przewodnik z Kostrzyna.Przypomnijmy, że w środę żubr był widziany koło niewielkiej wsi Owczary (pow. słubicki). Ogromne zwierzę jakby nigdy nic spacerowało sobie po poboczu. Kierowcy robili mu zdjęcia.  Owczary położone są między Słubicami, a Kostrzynem. Przecina je ruchliwa droga krajowa nr 31. W środę rano nasz Czytelnik zauważył przy drodze... żubra. - Na początku myślałem, że coś mi się przewidziało. Ale zawróciłem, zaparkowałem samochód i faktycznie, jakby nigdy nic przy drodze spacerował sobie żubr. Potem zwierzę przeszło na drugą stronę ulicy i poszło w kierunku nadodrzańskich pól - relacjonuje Czytelnik.Spacerujący żubr przy drodze w Owczarach:13 września dotarł także do Słubic i spacerował wałem.Przypomnijmy, że wcześniej żubr był widziany m. in. w okolicach Gorzowa i Witnicy. W ostatnich tygodniach widziano go na terenie Parku Narodowego Ujście Warty w rejonie Słońska. Teraz żubr poszedł w stronę Odry. - Być może pokona rzekę i przeniesie się na teren Niemiec? - zastanawia się nasz Czytelnik.Jak podaje niemiecki portal rbb 24, żubr był widziany w okolicach Lebus. Piękne zwierzę swoimi gabarytami i nietuzinkową budową  wzbudzało podziw i zachwyt. Strach jednak miał wziąć górę. Niemiecki weterynarz wydał polecenie, aby zwierzę zostało odstrzelone przez myśliwego. W uzasadnieniu niemieckie władze przekonują, że błąkający się żubr stwarzał zagrożenie dla pobliskiej ludności oraz ruchu drogowego.Żubr od blisko trzech lat spokojnie chadzał sobie w okolicach województwa lubuskiego. Wiele wskazuje na to, że upodobał sobie nasze tereny. To miał być pierwszy raz, kiedy zwierzę odwiedziło stronę niemiecką. Niestety wiele wskazuje na to, że ostatni...Komentujący na facebooku portalu rbb24 Niemcy również są zbulwersowani całą sytuacją. Jak tylko dowiemy się czegoś więcej w tej sprawie, będziemy Was na bieżąco informować.

Żubr z lubuskiego zastrzelony w Niemczech? "Jak tak można?!"

Zobacz też: Magazyn Informacyjny 15.09.2017

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie