reklama

- Nie mam zamiaru sterować burmistrzem - mówi Jerzy Skrzypczyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Drezdenku

Krzysztof Korsak 0 95 722 57 72 kkorsak@gazetalubuska.plZaktualizowano 
JERZY SKRZYPCZYŃSKI<br>Ma 72 lata. Od dwóch kadencji jest przewodniczącym Rady Miejskiej. Radnym jest od 19 lat. Wcześniej był burmistrzem. Lubi motoryzację, siatkówkę, piłkę nożną, turystykę. Ostatnio wolny czas poświęca przede wszystkim na sprawy rodzinne.
JERZY SKRZYPCZYŃSKIMa 72 lata. Od dwóch kadencji jest przewodniczącym Rady Miejskiej. Radnym jest od 19 lat. Wcześniej był burmistrzem. Lubi motoryzację, siatkówkę, piłkę nożną, turystykę. Ostatnio wolny czas poświęca przede wszystkim na sprawy rodzinne. fot. Krzysztof Korsak
- Człowiek (o byłym zastępcy burmistrza Adamie Kołwzanie - przyp. red.), który nie potrafi samodzielnie myśleć, nie może być burmistrzem - mówi Jerzy Skrzypczyński, przewodniczący Rady Miejskiej z Drezdenka.

- Dlaczego zaproponowaliście na burmistrza Macieja Pietruszaka?
- To wieloletni radny, wieloletni wiceprzewodniczący rady, doświadczony samorządowiec. Postawiliśmy na niego na podstawie obserwacji, bo trudno, żebyśmy mieli rozeznanie w całym mieście. Obserwowaliśmy i współpracowaliśmy z nim przez szereg lat. Wiedzieliśmy, że to wartościowa kandydatura.

- Wielu mieszkańców Drezdenka i internautów na forum www.gazetalubuska.pl uważa, że burmistrzem powinien zostać dotychczasowy zastępca Adam Kołwzan. Dlaczego nie postawiliście na niego?
- Jeśli się sprawuje jakiś urząd polityczny, to trzeba się liczyć z tym, że kiedyś kadencja się kończy. Ja byłem cztery lata burmistrzem, moja kadencja skończyła się i nie pytałem nikogo, co będę robił i czy ktoś się będzie mną opiekował. Niestety, jeśli ktoś chce się bawić w politykę i startuje z pewnego ugrupowania, to musi być świadomy pewnych rzeczy. Trudno, żebyśmy powierzali odległemu politycznie człowiekowi stanowisko burmistrza.

- To była tylko decyzja polityczna?
- To była także decyzja merytoryczna. Znamy urząd, wiemy, co się w nim dzieje. Wiedzieliśmy, jaka jest jego (mowa o zastępcy Adamie Kołwzanie, choć rozmówca nie wymienia jego imienia i nazwiska - przyp. red.) dyspozycyjność, na ile jest samodzielny i ta wiedza w ogóle nie skłaniała nas do tego, żeby utrzymywać taki stan rzeczy. Człowiek, który nie potrafił samodzielnie myśleć, był zdominowany przez szefa, nie może pełnić samodzielnego stanowiska.

- Dlaczego podjęliście uchwałę o nie przeprowadzaniu przedterminowych wyborów?
- Nie chcieliśmy narażać gminy na olbrzymie wydatki związane z wyborem burmistrza. Takie kosztują ok. 60 tys. zł. Z kolei wybór radnych (po wygaśnięciu mandatu radnego u obecnego burmistrza i zastępcy muszą się odbyć wybory na dwa stanowiska do Rady Miejskiej - przyp. red.) to zupełnie inna stawka, od 5 do 7 tys. zł. Wzięliśmy też pod uwagę, że kadencja burmistrza będzie trwała krótko, bo niedługo (za rok - przyp. red.) odbędą się wybory w normalnym terminie.

- Na naszym forum słychać głosy, że będzie pan sterować burmistrzem?
- To jest nieprawda. Pan burmistrz jest człowiekiem samodzielnym. Był wieloletnim dyrektorem różnych szkół, ostatnio samodzielnie pełnił tę funkcję w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Drezdenku, jest wykształcony, inteligentny i nie da się sterować. A jeśli chodzi o złośliwości na forum, to nie chce mówić z czyjej są strony i jak to się odbywa. Ja wykonuję tylko swoją pracę związaną z kierowaniem pracami rady.

- Co, według pana, burmistrz powinien zrobić w najbliższym czasie?
- Powinien zacząć i zaczął prace związane z obwodnicą. Rozmawiał z marszałkiem województwa (Marcinem Jabłońskim - przyp. red.), gościł posła Stefana Niesiołowskiego, który obiecał nam wsparcie. Pilną sprawą jest także dokończenie kanalizacji Drezdenka i ułożenie nawierzchni na ul. Podgórnej. Jest też bardzo dużo drobnych, bieżących spraw.

- Dziękuję.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 14.11.2009 o 18:21, ~gość~ napisał:

a ja słyszałem od jednego z radnych jak pytał jednego ze swoich kolegów też radnych członka forum samorządowego o to czy podpisze się pod petycją o honorowe obywatelstwo dla pewnego byłego mieszkańca Drezdenka i co on mu na to odpowiedział? ano to że uwaga!!! - MUSZĘ ZAPYTAĆ SIĘ SKRZYPKA!!! no to jest dopiero tragedia!!! dorosły facet i nie ma swojego zdania w błahej w sumie sprawie!!!


ALE WSTYD!!!
G
Gość

DWÓJKA ZE STERNIKIEM!!!

~gość~

a ja słyszałem od jednego z radnych jak pytał jednego ze swoich kolegów też radnych członka forum samorządowego o to czy podpisze się pod petycją o honorowe obywatelstwo dla pewnego byłego mieszkańca Drezdenka i co on mu na to odpowiedział? ano to że uwaga!!! - MUSZĘ ZAPYTAĆ SIĘ SKRZYPKA!!! no to jest dopiero tragedia!!! dorosły facet i nie ma swojego zdania w błahej w sumie sprawie!!!

~gość~
W dniu 10.11.2009 o 19:03, ~ktoś~ napisał:

A właściwie, czy słowa Pana Korsaka - bez szacunku - są zrozumiałe??"Podobnie ja jestem niezależnym dziennikarzem i nie interesuję niczyich interesów."On redaktorem???? Śmiech na sali, to ja startuję na Prezydenta. Obym tlyko nie był tak dennym prezydentem jak on dziennikarzyną

~ktoś~

A właściwie, czy słowa Pana Korsaka - bez szacunku - są zrozumiałe??

"Podobnie ja jestem niezależnym dziennikarzem i nie interesuję niczyich interesów."

On redaktorem???? Śmiech na sali, to ja startuję na Prezydenta. Obym tlyko nie był tak dennym prezydentem jak on dziennikarzyną

K
Krzysztof Korsak
W dniu 09.11.2009 o 22:54, odezwa napisał:

Korsak Krzysztof to głos naszego byłego urzędu. Wyraża on subiektywne opinie i po drugie jak redaktorem może być osoba, która nie zna sposobu wiązania słów w wyrażenia złożone popełniając błędy figuralnego myślenia.Ja mogę napisać krówka przez "U", ale Panu Panie Korsak nie wypada..Żenada... Cud, że jeszcze Pan tam pracuje



"Korsak Krzysztof to głos naszego byłego urzędu" - po czym Pan/Pani wnosi?

"Ja mogę napisać krówka przez "U", ale Panu Panie Korsak nie wypada." - nigdy nie napisałem krówka przez "U".

Pozdr.

Krzysztof Korsak
G
Gość
W dniu 09.11.2009 o 22:54, odezwa napisał:

Korsak Krzysztof to głos naszego byłego urzędu.


A to urzędu już nie mamy?
Wyraża on subiektywne opinie

Każda opinia jest subiektywna, obiektywny jest fakt.
W dniu 09.11.2009 o 22:54, odezwa napisał:

nie zna sposobu wiązania słów w wyrażenia złożone


Wyrażenie składa się z dwóch słów, może miałeś na myśli frazę?
Żenada...

Rzeczywiście, żenada z Twojej strony.
o
odezwa

Korsak Krzysztof to głos naszego byłego urzędu. Wyraża on subiektywne opinie i po drugie jak redaktorem może być osoba, która nie zna sposobu wiązania słów w wyrażenia złożone popełniając błędy figuralnego myślenia.

Ja mogę napisać krówka przez "U", ale Panu Panie Korsak nie wypada..

Żenada... Cud, że jeszcze Pan tam pracuje

~gość~
W dniu 25.10.2009 o 11:47, AK napisał:

Teraz Pan się odezwał. Kiedy wcześniej wypisywano na tym forum obelgi i insynuacje pod adresem innych osób, Pan to jeszcze powtarzał drukując w swojej gazecie. Ale ma Pan rację, że należy podpisywać się pod swoimi wypowiedziami. Szkoda, że nie wpadł Pan na ten pomysł wcześniej.Wydaje mi się, że czas najwyższy skończyć z ANONIMOWYM CHAMSTWEM na różnych stronach forum GL, ale także na stronach wydania papierowego GL. Jeżeli ktoś chce krytykować i jest to krytyka uzasadniona i merytoryczna, to z pewnością nie będzie miał oporów, aby podpisać się pod swoją wypowiedzią. Chyba, że komuś zależy, aby ciągle trwało żenujące widowisko polegające na tym (jak napisał Dred 12.10.), że obojętnie kto będzie burmistrzem po Panu A. Kołwzanie to będzie obrzucany błotem – cyt.: „WSKAZALIBYŚCIE KOGOŚ INNEGO TO OBRYWAŁBY KTOŚ INNY.”Andrzej Kozubaj


Zwracam uwagę że pan redaktor odezwał się w obronie wyłącznie swojej osoby oraz publikatora który reprezentuje. Nie zauważyłem natomiast żeby wcześniej bronił kogokolwiek. Ponadto pragnę zauważyć że sprawowanie władzy ma to do siebie że jest się obrzucanym błotem i gdyby burmistrzem został wymieniony tu z nazwiska człowiek również przyjąłby swoją dawkę szlamu. Ważne jest aby z tego słowotoku wyłowić istotę problemu a ten jest chyba niebagatelny sądząc z ilości postów. A to że pan redaktor publikuje materiały w Gazecie Lubuskiej? Czemu tu się dziwić? Mamy do czynienia z sytuacją która głęboko poruszyła mieszkańców i wywołała wiele kontrowersji. Pan redaktor opisuje właśnie to co dzieje się w naszym regionie a to jak mi się wydaje jest w tej chwili w Drezdenku temat numer 1. Więc dlaczego ma o tym nie pisać? A że są takie a nie inne odczucia to może należałoby zastanowić się nad przyczyną a nie - jak to zwykle w tym kraju bywa - szukać winnych. Z wyrazami szacunku dla wszystkich piszących gość
m
mieszkańcy-podatnicy

"Nie chcieliśmy narażać gminy na olbrzymie wydatki związane z wyborem burmistrza. Takie kosztują ok. 60 tys. zł. Z kolei wybór radnych (po wygaśnięciu mandatu radnego u obecnego burmistrza i zastępcy muszą się odbyć wybory na dwa stanowiska do Rady Miejskiej - przyp. red.) to zupełnie inna stawka, od 5 do 7 tys. zł." a może by tak pan Skrzypczyński uchylił rąbka tajemnicy skąd taka kwota? zacytuję z innego wątku: "A wiecie ile kosztowały poprzednie wybory? Sprawdziłem w biurze wyborczym. Dwie tury wyborów na burmistrza kosztowały niecałe 23 tysiące!!!" WIĘC ILE TAK NAPRAWDĘ??? czyżby pan Skrzypczyński nie orientował sie co mówi bo o to że mówi nieprawdę to go nie posądzam

~ktoś~

"Pan burmistrz jest człowiekiem samodzielnym. Był wieloletnim dyrektorem różnych szkół, ostatnio samodzielnie pełnił tę funkcję w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Drezdenku, jest wykształcony, inteligentny i nie da się sterować."
Jak u Barei zawód - dyrektor

~gosc~

Dziadku Anzelmie, przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś o wyborach burmistrza:

"Po pierwsze byłby skończonym głupcem, by pełnić tą funkcję jeden rok bez perspektyw wygrania następnych wyborów." - wydaje mi się, że obecny burmistrz będzie pełnił tę funkcję właśnie rok, jakie ma perspektywy na nastepna kadencję - nie wypowiem się.
"Po drugie, musiałby wykazać uległość wobec obecnej władzy, która prawdopodobnie nie ma szans zaistnieć w następnych wyborach." - uległoscią na pewno się wykaże, ale skoro obecna władza nie ma wg Ciebie szans, to pan M. P. na pożarcie?
"Po trzecie, gdyby się „postawił okoniem” to byłby łatwym kąskiem do pożarcia przez obecną władzę, np. przez fakt nie udzielenia absolutorium za rok swojej pracy na tym stanowisku. A taki policzek pozbawiłby go szans na reelekcje." - to oczywiście nowego burmistrza nie dotyczy.
"Po czwarte, gdyby się tak stało, to powrót do poprzedniego życia zawodowego opłaciłby kosztami mniejszych zarobków, utratą awansu itp." - skoro ustalilismy w pkt.2, że obecna władza nie przetrwa, więc i jej burmistrz, a zatem...
"I tak można by wyliczać dalej. Nie kochani! – obecne rozwiązanie wydaje mi się najlepsze i trzeba jednak przyznać, ze rada podjęła słuszną decyzje." - czyżby więc ze strony Rady pocałunek Almanzora wobec pana M.?
PS. Że pan przewodniczący plecie trzy po trzy to od razu wina redaktora Korsaka? Jakichś skomplikowanych socjotechnik rzekomo stosowanych przez dziennikarza? Bez przesady. Podczas udzielania wywiadu po prostu trzeba myśleć samodzielnie, jak to niektórzy lubią powtarzać

d
dziadek Anzelm

CZWARTA WŁADZA ŻLE NAM ŻYCZY!

Emocje na forum związane z obsadą stanowiska burmistrza w Drezdenku są złą wróżbą dla następnych wyborów samorządowych. Z tych powodów pozwolę sobie na kilka uwag merytorycznych do opinii wyrażonych na forum jak i wypowiedzi dla prasy przewodniczącego RM w Drezdenku Jerzego Skrzypczyńskiego.

Otóż urząd burmistrza, to tylko władza wykonawcza, która podległa władzy uchwałodawczej jakim jest Rada Miasta. Słowem – gminą rządzą radni a burmistrz jest tylko wykonawcą ich uchwał.
Z powyższą tezą musi zgodzić się każdy samorządowiec. Skoro tak, to oświadczenie przewodniczącego RM w art. Gazety Lubuskiej z dnia 23.10.09r. że „nie ma zamiaru sterować powołanym burmistrzem” daje do myślenia, że Rada Miejska w Drezdenku zrzeka się odpowiedzialności za sprawy gminy.
Można pomyśleć, ze chcę „dokuczyć” Panu J. Skrzypczyńskiemu powołując się na jego niefortunną wypowiedź dla prasy. Otóż nie! Chciałbym tylko żeby choć odrobinę poczuł dyskomfort polityczny taki sam jaki zafundował byłemu z-cy burmistrza twierdząc na łamach tejże gazety, jakoby ten „nie potrafił samodzielnie myśleć”.
Gdyby pan Skrzypczyński był wytrawnym politykiem, to odpowiadając na pytanie redaktora mógł stwierdzić tylko, że „były zastępca jest z innej opcji politycznej niż większość samorządowa”. To przecież jest argument prosty, jasny nie wymagający dalszego komentarza.
Ale trzeba też usprawiedliwić te niefortunne wypowiedzi, które wywołały tyle emocji na forum.
Po pierwsze, red. Krzysztof Korsak musi pisać takie teksty, by wywoływały emocje wśród czytelników a miarą tych emocji jest ilość wypowiedzi na tym forum.
Jak znam życie, gdyby nie te niefortunne wypowiedzi przewodniczącego RM, redaktor naczelny Gazety Lubuskiej uznałby, że wywiad K. Korsaka trafi do kosza, a tym samym autor nie otrzyma honorarium.
Po drugie, red. Korsak wykorzystał naiwność czy szczerość rozmówcy, który nie znając zasad socjotechniki prasowej, a nawet nie mając wiedzy o sile sprawczej w posługiwaniu się sofistyką czy erystyką, dał się wprowadzić „w maliny”. Niestety, zręczność w posługiwaniu się tymi narzędziami w mediach, stała się już atrybutem przeciętnego polityka, a to wymaga choć skromnej wiedzy ze wstępu do filozofii.
Niestety, media są bezlitosne. Ale próg braku litości został przekroczony w tym wywiadzie a mianowicie braku litości dla aktualnego burmistrza.

Przecież wypowiedź P. Skrzypczyńskiego na temat zadań które czekają władzę wykonawczą są zapowiedzią, że za rok każdy będzie się pytał gdzie ta obiecana obwodnica czy jakaś tam droga o której była mowa w wywiadzie a za ich brak obwini burmistrza.
Mam w związku z tym pytanie retoryczne do redaktora K. Korsaka;
- Panie redaktorze! Pan wie i zna problem np. budowy obwodnicy jak nikt inny. I nie przypuszczam, że jest Pan tak naiwny, ze bierze na poważnie wypowiedzi marszałka Marcina Jabłońskiego czy obiecanki posła S. Niesiołowskiego w tej sprawie. Bo Pan wie, że do 2012 roku, wszystko się kręci wokół Euro 2012. Jest kryzys gospodarczy a koszt obwodnicy z planowanego kiedyś na 60 mil. wzrósł do 160 i zapewnie wzrośnie za kilka lat do 250 mil. zł. I wiem, że nie założy się Pan ze mną o to, że obwodnicy nie będzie jeszcze w 2020 roku. Jeżeli Pan wie, to trzeba było darować sobie tekst z nieroztropną wypowiedzią przewodniczącego RM w tej sprawie, bo przecież ta wypowiedź jest końcem kariery politycznej M. Pietruszaka.
I pytanie: Czy Pan redaktor dobrze, czy też źle życzy naszej gminie?

PARADOKSY ORDYNACJI WYBORCZYCH

Ordynacja wyborcza samorządowa różni się tym od parlamentarnej , że na burmistrza głosuje się bezpośrednio, czyli na konkretną osobę. Gdyby takie zasady wprowadzić w parlamencie, czyli też osobno głosować na premiera, to mogłoby się zdarzyć, że PO wygrywając wybory za premiera rządu (władza wykonawcza) mogłoby mieć J. Kaczyńskiego, gdyby zdobył najwięcej głosów.
Przyznacie, że byłby wówczas niezły cyrk konfliktów między władzą uchwałodawczą a wykonawcza!
W praktyce, opcja polityczna wygrywająca wybory na radnych, wygrywa też wybór na burmistrza. Ale bywają przypadki, że jest inaczej a taki właśnie przypadek zdarzył się w Drezdenku w wyniku ostatnich demokratycznych wyborów. Władzę uchwałodawczą (większość radnych) mieliśmy z prawicy a władzę wykonawczą (burmistrz) z lewicy.
Taki układ polityczny powinien tworzyć konflikty i doprowadzić do przyspieszonych wyborów samorządowych - co z resztą prorokowali niektórzy politycy Drezdenka zaraz po wyborach. Ale tak się nie stało!
Bo w rzeczy samej, burmistrz w takich układach, jako opozycja, nie może olewać uchwał rady lub „na złość” realizować je opieszale bez należytej staranności. Bo jeżeli w ten sposób chciałby burmistrz protestować, to zwyczajnie nie otrzyma absolutorium za wykonanie budżetu za dany rok. (absolutorium udzielają radni zwykłą większością głosów).
A jeżeli nie otrzyma absolutorium, to znaczy, że radni wyrazili mu wotum nieufności i zgodnie z prawem, trzeba rozpisać wybory na nowego burmistrza.

Oczywiście, ze burmistrz może a nawet powinien być inicjatorem wzniosłych uchwał kierowanych pod obrady radnych a radni mogą propozycję uchwał przyjąć lub odrzucić większością głosów. .
I zwykle akceptują bez większego sprzeciwu, pod warunkiem, że burmistrz jest z tego samo ugrupowania politycznego co większość radnych. A jeżeli nie jest - to co z tym poparciem?

Pierwszy lepszy przykład „ z życia wzięty”!

Dwa lata temu, burmistrz R. Cholewiński złożył projekt przygotowania dokumentacji technicznej na budowę ścieżki rowerowej po byłej trasie zlikwidowanej linii kolejowej od Lipek do Bielic. Koszt dokumentacji określił na kwotę 10 tyś zł. i taką kwotę wpisał w projektowanym budżecie gminy.
Niestety, radnym pomysł nie przypadł do gustu i większością głosów (6:3) projekt przepadł a planowane 10 tyś zł w budżecie, radni postanowili przeznaczyć na łódkę dla ratownika w Zagórzu i laptop dla radnych.
To prawda, ze w programie wyborczym burmistrza był taki pomysł, ale jak widać, jego realizacja była uwarunkowana wolą większości radnych. Niestety, radnych z lewicy w obecnej radzie jest kilku i nie tylko programów przedwyborczych burmistrza ale i własnych zrealizować nie mogła i jak na razie nie ma szans na ich realizacje.
Pewnie już do pomysłu ścieżki rowerowej wracać nie będziemy, bo przez te dwa lata zniknęły całe kilometry nasypu kolejowego, choćby na potrzeby firmy budującej drogę w Trzebiczu.
Tak prywatnie – to jestem przeciwny budowie ścieżki, bo od kilku lat przez niedołężność wiekową nie mogę jeździć rowerem!
Może decyzja radnych była spowodowana podobnymi przesłankami jak moja. A może była to decyzja polityczna polegająca na zasadzie, by każdy pomysł burmistrza „z lewicy” torpedować przez odrzucanie go w planowanym budżecie gminy.

OCZYWISTE PRAWDY

- Burmistrz który nie ma większości politycznej w składzie rady to chodzi na „krótkiej smyczy” a swój program przedwyborczy, może w takiej sytuacji, włożyć między bajki.
- Wszystkie szczytne pomysły radnych i burmistrza są zawsze uwarunkowane kasą gminną. W naszej gminie budżet gminy zamyka się kwotą około 35 mil. zl z czego tylko 7-8 mil mogą być przedmiotem podziału przez radnych, bo pozostała kwota, to koszty rzeczowe (szkoły, instytucje kult. Op. Społeczna itp.)
- Przypadek, że burmistrz jest z innego ugrupowania niż większość radnych zdarza się rzadko w wyborach samorządowych. (Drezdenko stało się tu wyjątkiem). Ma to i dobre i złe strony. Dobrą stroną jest „patrzenie sobie nawzajem na ręce”, a złą, to niepotrzebne i szkodliwe dla rozwoju gminy polityczne wojenki miedzy burmistrzem a radą gminy.

REFLEKSJE

Czytając Wasze wszystkie posty tyczące problematyki burmistrza, doszedłem do wnioski, ze nikt z piszących, nigdy nie był obserwatorem sesji gminnej. A może warto chociaż raz się wybrać i jako gość ( masz prawo) zobaczyć w jaki sposób obraduje rada gminna.

W tej kadencji naszej rady byłem na ośmiu sesjach. Na większości z nich, poza sołtysami, radnymi i przedstawicielami organów samorządowych nie było żadnego „cywila”.
A bywać warto! Bo przecież właśnie na takiej sesji można wyrobić sobie jakiś osąd o radnych, działaniu burmistrza nie mówiąc już o zdobytej wiedzy związanej z problemami miasta i gminy.

Obserwując te sesje mam całkiem inne poglądy na ostatnie zdarzenia i osądy ludzi niż to jest prezentowane na forum.

I tak; jeżeli ktoś twierdzi, ze P. Skrzypczyński i większość radnych tworzą jakąś skutecznie działającą klikę - to bardzo dobrze! Rzecz w tym, ze tylko klika może być skuteczna w realizacji programów gminnych. Proponuję jednak, by zamiast kliki, używać pojęcia „ugrupowanie polityczne”. Chyba, że ktoś używając słowo „klika” ma na myśli jakieś przekręty związane z korzyściami osobistymi. Jeżeli tak, to niech szybko doniesie o tym prokuratorowi – to przecież jego obywatelski obowiązek. Jeżeli takich podejrzeń nie ma, a używa takiego określenia, to znaczy, że jest reliktem komunistycznym, w którym każdy każdego podejrzewał o niecne zamiary.

Wasze opinie, jakoby radni motywują swoją działalność „kasą” czyli dietami, są nie do końca prawdziwe. Trudno bowiem posądzić, np. prof. L. Lipnickiego, ze jest radnym dla kasy. Myślę, że dla niego dieta radnego jest symbolem, wszak takie pieniądze może bez większego wysiłku i bez emocji zarobić jako wykładowca uniwersytecki. Także posądzanie o takie motywacje przewodniczącego rady, pana J. Skrzypczyńskiego są nie na miejscu. Przecież chyba każdy wie jaki reprezentuje status majątkowy. W dodatku nie musi ponosić kosztów z utrzymaniem dzieci, nie pije, nie uprawia hazardu itp.
Ale też zgodzę się z opinią, że większość radnych motywuje swoją działalność dietami. Należy nad takimi faktami tylko ubolewać, wszak radny tak niezaradny materialnie, że dieta radnego jest jego celem, nie powinien piastować takiego „zaszczytu”.
Powyższa uwaga adresowana jest do tych autorów wypowiedzi, którzy wszystkich radnych wrzucają do jednego dziurawego worka. W ten sposób obrażacie tych radnych, którzy naprawdę pracują, co widać po ich merytorycznym przygotowaniu na sesjach rady.

WYBORY BURMISTRZA

Załóżmy że mamy wybory na wakujące stanowiska burmistrza bo chcemy mieć w jego osobie człowieka kreatywnego, wytrawnego polityka, tudzież ekonomistę, człowieka honoru, mającego dobre znajomości w świecie biznesu i władz wyższego szczebla. .
Jeżeli są tacy potencjalni kandydaci, to pewnie nie są na zasiłku, ale gdzieś tam pracują. Przy takich predyspozycjach, zapewnie zarabiają dwie średnie krajowe. (tyle co nasz burmistrz).
Załóżmy, że mamy taką osobą i składamy mu propozycję kandydowania ze wsparciem jakiegoś komitetu wyborczego. Czy przyjmie ofertę?
Oczywiście, że nie!
Po pierwsze byłby skończonym głupcem, by pełnić tą funkcję jeden rok bez perspektyw wygrania następnych wyborów.
Po drugie, musiałby wykazać uległość wobec obecnej władzy, która prawdopodobnie nie ma szans zaistnieć w następnych wyborach.
Po trzecie, gdyby się „postawił okoniem” to byłby łatwym kąskiem do pożarcia przez obecną władzę, np. przez fakt nie udzielenia absolutorium za rok swojej pracy na tym stanowisku. A taki policzek pozbawiłby go szans na reelekcje.
Po czwarte, gdyby się tak stało, to powrót do poprzedniego życia zawodowego opłaciłby kosztami mniejszych zarobków, utratą awansu itp.
I tak można by wyliczać dalej. Nie kochani! – obecne rozwiązanie wydaje mi się najlepsze i trzeba jednak przyznać, ze rada podjęła słuszną decyzje.

CO DALEJ?

Do wyborów pozostał tylko rok. Jeżeli macie już swojego kandydata, to czas pomyślcie o jakimś Komitecie Wyborczym. Jak rozumiem, większość piszących na forum to ludzie młodzi z dużym potencjałem politycznym.
Wśród młodych mamy dobrze wykształconych politologów, psychologów, socjologów, medioznawców, którzy tak opracują kampanię wyborczą, że nikt ze „starego portfela” nie będzie miał szans na radnego i burmistrza.
Ale póki co, radzę nauczyć się szacunku do obecnej władzy, wszak żyjemy w demokracji a szczególnie do ludzi dzięki którym mamy tę demokrację. Do takich należy, bez wątpienia obecny przewodniczący Rady Miejskiej J. Skrzypczyński, który kiedyś ryzykując wiele o tą demokrację walczył. Jeżeli ktoś nie potrafi takich ludzi uszanować, to daje świadectwo nie tylko braku kultury osobistej ale i braku zmysłu politycznego.

PARĘ WNIOSKÓW

Wydaje mi się, że wiedza o samorządach gminnych jest w naszej społeczności bardzo skromna, co widać choćby po niektórych postach. A może warto by było w tym roku szkolnym poświęcić przynajmniej dwie lekcje wychowawcze w gimnazjach i liceach na wykłady o podstawach działalności demokracji lokalnej. Oczywiście, broń Boże, nie mogą tego robić nauczyciele z powodów o których nie chcę pisać. Na takie lekcje powinni być zapraszani uznani samorządowcy mający autorytet wśród młodzieży.
Myślę, że warto by też było powołać Forum Młodzieżowych Samorządowców ze szkół, którzy jako delegacje uczestniczyłyby na sesjach Rady Miasta.

~mieszkaniec~

Nie zgadzam się ze słowami pana skrzypczyńskiego że Pan Adam Kołwzan nie nadaje się na Burmistrza że samodzielnie nie myśli .Poprostu nie daliście mu szansy się spróbować a daliście bo pan Adam nie jest od was ni niemogliście by nim sterować.Dlatego daliście kogoś od was na burmistrza

G
Gość

To niedobrze , że już na początku puszczają nerwy , a co będzie za rok? Gazeta i dziennikarze są obiektywni , forum internetowe ma swoje prawa. Na pewno nie służy do kampanii wyborczej !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3