Nie obraziła się

SYL
Porozumienie Zielonogórskie twierdzi, że w piątek negocjacje zerwała dyrektor lubuskiego oddziału NFZ Helena Hatka. Ona - że to wielkie nieporozumienie.

W piątek lekarze z Porozumienia poszli na negocjacje do Heleny Hatki. Zanim jednak rozmowy zostały zerwane (pisaliśmy w magazynie sobotnio-niedzielnym i wczoraj w tekście pt. "Czy zamkną gabinety?") strony dyskutowały m.in. o tym, ile rodzinni dostaną pieniędzy z dodatkowych 28 mln zł, które fundusz dostał do wykorzystania na ten rok. Na spotkaniu była także mowa o czterech lekarzach, którym NFZ kazał oddać pieniądze za recepty wystawione w ub. roku kombatantom. Zdaniem funduszu, doktorzy wypisywali je niezgodnie z prawem.

Utarczki - gdzie kto siedział

- Zbadałam sprawę dokładnie - wspomina Hatka. - Gdy przekazywałam informacje na ten temat, pojawiła się wątpliwość, jakie szczegóły mogę ujawnić zebranym lekarzom, by nie złamać prawa. Poprosiłam radcę o opinię - lekarze oburzyli się. I wtedy dostałam informację od sekretarki, że dzwoni prezes Jerzy Miller. Musiałam wyjść. Gdy rozmawiałam z prezesem, lekarze wyszli i przerwali negocjacje.
- To kłamstwo!
- oponuje wiceprezes lubuskiego oddziału Porozumienia Krzysztof Radkiewicz. - Nikt nie zadzwonił, nie wszedł do gabinetu, pani Hatka nawet SMS-a nie dostała.
Zdaniem dyrektor, lekarze siedzieli tyłem do drzwi, a ona przodem. Dlatego mogli nie widzieć sekretarki. - Siedziałem obok dyrektor Hatki i wszystko dokładnie widziałem - zapewnia Radkiewicz. - Po prostu wstała i wyszła bez słowa.

Został miesiąc na rozmowy

Efekt? Rodzinni poczuli się zlekceważeni i wyszli z gabinetu. Uznali, że negocjacje zostały zerwane. A w poniedziałek zażądali od Millera, by odwołał Hatkę ze stanowiska.
- To po prostu klasyczne nieporozumienie - twierdzi Hatka. - Gdy mnie nie było, prowadzenie negocjacji przejął dyr. Stanisław Wróblewski.
Rodzinni nie chcą jednak usiąść do negocjacji. - Dopóki dyrektorem jest ta pani, my kontraktów na przyszły rok nie podpiszemy - twierdzą.
Co zrobi Hatka, jeśli lekarze nie przyjdą na rozmowy? - Mamy jeszcze miesiąc. Mam nadzieję, że lekarze zrozumieją, że najważniejsi w tym całym zamieszaniu są tu pacjenci - mówi dyrektor funduszu.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.