Nie żyje Jan Kudła, żołnierz wyklęty z Zielonej Góry

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Pułkownik Jan Kudła zmarł w niedzielę, 19 lutego. Miał 91 lat.
Pułkownik Jan Kudła zmarł w niedzielę, 19 lutego. Miał 91 lat. Archiwum GL/Mariusz Kapała
Pułkownik Jan Kudła zmarł w niedzielę, 19 lutego. Miał 91 lat.

Jan Kudła przeszedł szlak bojowy od Syberii przez Bliski Wschód, południową Afrykę, południową Amerykę, Kanadę, Wielką Brytanię, Belgię, Holandię i Niemcy. Powrócił do Polski w 1946 roku, aresztowany w 1951, skazany na 15 lat więzienia.

Jak wspominał na łamach "Gazety Lubuskiej", dla niego i jego rodziny druga wojna światowa zaczęła się dopiero 17 września, kiedy to do rodzinnej miejscowości Wiśniowczyk weszły radzieckie czołgi.

W lutym 1940 rodzina została deportowana przez NKWD na Syberię. Jan trafił za Ural, w okolice Świerdłowska. Karczował lasy, zbierał żywicę i mchy. Po dwóch latach zwolniony na podstawie amnestii, trafił do Polskiej Szkoły Junaków przy formowanej w ZSRR 7. Dywizji Piechoty w Tockoje. I wraz z armią Andersa wyjechał do Iranu.

Potem była Afryka, Kanada i Szkocja. Na Zachodzie w wojsku u gen. Maczka oprócz J. Kudły był brat ojca i dwóch wujków. Na wschodzie w I Armii WP służyli: ojciec J. Kudły, jego kolejny brat i dwóch wujków.
Po zakończeniu wojny Jan Kudła wrócił do kraju. Był rok 1946 , kiedy to jako "Ryś" zakładał komórki tajnej organizacji antykomunistycznej "Wolność i Niezawisłość". Potem był też członkiem Polskiej Tajnej Organizacji Wojskowej. Został aresztowany w 1951 roku. Skazano go na 15 lat więzienia (siedział m.in. w Rawiczu, Sztumie, Wronkach). Po pięciu latach w wyniku odwilży politycznej został wypuszczony na wolność.

Ale prześladowania trwały. Gdy tylko pojawiła się możliwość awansu, od razu zjawiało się UB i o karierze można było zapomnieć.
Jeszcze niedawno mówił, że cieszy się, iż doczekał czasu, kiedy o Żołnierzach Wyklętych mówi się otwarcie i z podziwem, ich imieniem nazywa się ulice, ronda, stawia pomniki.

Był odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 91-letni Jan Kudła dochował się ósemki dzieci, ponad trzydziestki wnucząt i wielu prawnuków.

31 stycznia pułkownika Jana Kudłę odwiedzili m.in. polscy i amerykańscy żołnierze, z pułkownikiem Christopherem Norrie, dowódcą 3 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, której żołnierze stacjonują m.in. w Żaganiu.
- Czekałem na tę wizytę kilkadziesiąt lat - mówi wzruszony płk Jan Kudła pseudonim ,,Ryś".

Czytaj również: Pułkownik ,,Ryś" doczekał się wizyty wojskowych z USA i Polski

Zobacz też: Film o żołnierzach wyklętych już wkrótce na ekranach kin

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PO(d)pis

Dla niego do 17 września na ziemiach polskich odbywały się manewry sojuszniczej hitlerowskiej armii. Ciekawe ilu "uzurpatorów" zlikwidował w latach 1946-1951 ?

Ż
Życzliwa

kogo obchodzi jakiś leśny bandziorek?

Dodaj ogłoszenie