MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Niebezpieczne czołówki

Piotr Jędzura
Kom. Rafała Wawrzyniak. Szef świebodzińskiej drogówki. W policji od 16 lat.
Kom. Rafała Wawrzyniak. Szef świebodzińskiej drogówki. W policji od 16 lat. fot. Ryszard Poprawski
Rozmowa z kom. Rafałem Wawrzyniakiem, szefem świebodzińskiej drogówki

- Z danych Komendy Głównej Policji wynika że w Lubuskiem do śmiertelnych wypadków dochodzi najczęściej podczas zderzeń czołowych? - To rzeczywiście jedne z najczęstszych tragedii na drogach.

- Jak do tego dochodzi? - Przede wszystkim podczas nieprawidłowego wyprzedzania. Kierowca źle ocenia odległość od pojazdu jadącego z naprzeciwka i zaczyna wyprzedzać. Lub robi to w miejscu, gdzie manewr jest zabroniony. Zmusza wtedy kierowcę z naprzeciwka do zjechania na pobocze, i tamten podobnie myśli i robi. W 90 proc. takie sytuacje kończą się tragedią.

- Kraksy czołowo-boczne też są wysoko w statystykach? - Spotykamy się z nimi najczęściej podczas wymuszenia pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach lub podczas włączania się do ruchu z dróg gruntowych i parkingów. Wtedy dochodzi do uderzenia przodem auta mającego pierwszeństwo, w bok wozu kierowcy, który to pierwszeństwo wymusza.

.

- Badania mówią też o wjeżdżaniu w tył samochodu?- W tym przypadku rzadziej dochodzi do śmiertelnego wypadku. Powodem wjechania komuś w tył jest najczęściej brak należytej odległości od pojazdu jadącego z przodu . Druga sprawa to niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Po prostu jedziemy za szybko, nie zdążymy zahamować.

- Który z tych wypadków jest najgroźniejszy? - Kraksy czołowe. Podczas zderzenia, sumują się dwie prędkości aut, więc skutki są najczęściej tragiczne - śmierć. Niebezpieczne są również zderzenia czołowo-boczne. Ale to i tak wszystko zależy od prędkości, z jaką jadą zderzające się samochody. Im większa, tym wypadek kończy się gorzej dla uczestników.

- Kierowców szalejących na drogach studzą tylko wysokie mandaty? - Nigdy nie mamy pewności, czy kierowca nawet kilka razy ukarany mandatem, znowu nie złamie przepisów. Najskuteczniejsze jest zabranie prawa jazdy. Policjant ma prawo zatrzymać dokument, gdy kierowca spowoduje zagrożenie niebezpieczeństwa na trasie. Na przykład spowoduje kolizję wymuszając prędkość i nikt nie ucierpi. Wtedy policjant może zatrzymać prawo jazdy sprawcy i skierować sprawę do sądu. Sąd uzna, na ile zatrzyma dokument.

- Dziękuję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska