Niedługo będą obchodzić pierwszą rocznicę. W Międzyrzeczu wolontariusze czynią świat piękniejszym i czystszym

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Wolontariusze pomagają Nadleśnictwu Międzyrzecz uczynić świat czystszym i piękniejszym.
Wolontariusze pomagają Nadleśnictwu Międzyrzecz uczynić świat czystszym i piękniejszym. Archiwum Ireny Buzarewicz
Udostępnij:
To już prawie rok odkąd raz w tygodniu się spotykają i wspólnie ruszają na sprzątanie lasów. Wolonatriusze z Międzyrzecza i okolic spędzają czas na świeżym powietrzu, zawiązują przyjaźnie, a do tego czynią świat piękniejszym.

Zaczęło się od nauki zdalnej

Inicjatorką przedsięwzięcia jest lokalna działaczka Irena Buzarewicz. Wszystko zaczęło się od... nauki zdalnej spowodowanej koronawirusem.

Znajomi rodzice ciągle mówili, że dzieci tylko siedzą przy komputerach, no to mówię im: Dajcie mi swoje dzieciaki i pójdziemy do lasu. Tym bardziej, że ze mnie taki leśny człowiek, często jeżdżę tam rowerem. Zebrałam dzieci znajomych z mojej ulicy i pomaszerowaliśmy sobie w okolice jeziora, niedaleko Nietoperka - opowiada kobieta.

Jak mówi, wspólne sprzątanie nabrało tempa po rozpromowaniu inicjatywy w mediach społecznościowych. Teraz uczestniczą w nim nie tylko dzieci, ale też młodzież i dorośli, a we wszystkim pomaga Nadleśnictwo Międzyrzecz.

Rok sprzątania

Wolontariusze spotkali się już 40 razy! Widują się rano co sobotę, z kilkoma wyjątkami. W ten sposób inicjatywa 7 maja będzie miała swoją pierwszą rocznicę. W pierwszym wyjściu uczestniczyło siedmiu uczniów, teraz regularnie o czystość lasów dba około 10 osób, lecz bywają dni, że na spotkania przychodzi 20 czy 30 uczestników. - Mamy różnych ludzi, są to nauczyciele, kierowca tirów, prawnik, dwie pielęgniarki i młodzież, szeroki przekrój społeczeństwa - opowiada inicjatorka. Jak dodaje, na sprzątania przychodzą też rodziny z dziećmi. - Dzieciaki biegają po lesie, sprzątają, ale mamy zasadę, że ze względów bezpieczeństwa nie zbierają szkła, gdy je zobaczą, wołają dorosłych.

Dzięki inicjatywie nawiązały się nowe znajomości, ochotnicy często się spotykają, a po sprzątaniu wychodzą na kawę.

Zobacz też: Para prezydencka apeluje, by nie zostawiać po sobie w lesie śmieci

Grupie wolontariuszy nadleśnictwo przydzieliło leśnika, który wskazuje miejsce, gdzie warto posprzątać. Dostają oni worki na śmieci, które następnie, zapełnione, są zabierane. - Współpraca z nadleśnictwem nam się układa super, tylko dzwonią i pytają, czego nam trzeba - mówi Buzarewicz. Dwa razy bawiono się na ognisku zorganizowanym przez firmę, ponadto dzieci otrzymują różne gadżety, jak ołówki czy drewniane linijki. Z kolei przedostatnie spotkanie nie polegało na sprzątaniu, lecz na sadzeniu lasu wraz z harcerzami.

Różne znaleziska w lasach

Wolontariusze znajdują w lasach różne rzeczy, jak meble, armatura łazienkowa czy nawet płyty nagrobkowe. - Wtedy sprzątaliśmy nad Paklicą, ktoś robił porządki na cmentarzu i wyrzucił nagrobki, po prostu, gdy to zobaczyłam, oniemiałam. A najwięcej jest plastików i butelek po napojach wyskokowych - mówi Buzarewicz.

Organizatorka zachęca do dołączenia do grupy, która zbiera się co sobotę o godzinie 8.45 przed sklepem Lidl w Międzyrzeczu. Ewentualne zmiany w spotkaniach ogłasza na swoim profilu Facebookowym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sytuacja cenowa w branży mięsnej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie