Niedźwiedź Wojtek doczekał się pomnika!

    Niedźwiedź Wojtek doczekał się pomnika!

    (mt)

    Gazeta Lubuska

    Gazeta Lubuska

    Pomnik misia Wojtka odsłonił "mały Wojtek”, prof. Wojciech Narębski. Obok niego Angela Riccomi ze szkoły w Imoli, współrealizatorka projektu

    Pomnik misia Wojtka odsłonił "mały Wojtek”, prof. Wojciech Narębski. Obok niego Angela Riccomi ze szkoły w Imoli, współrealizatorka projektu i Wioletta Sosnowska. ©Małgorzata Trzcionkowska

    To pierwszy pomnik niedźwiedzia Wojtka w Polsce - mówi profesor Wojciech Narębski, żołnierz 22 kompanii zaopatrywania artylerii. - Był dla nas przemiłym i wiernym towarzyszem broni. Ja byłem nazywany małym Wojtkiem, on dużym.
    Pomnik misia Wojtka odsłonił "mały Wojtek”, prof. Wojciech Narębski. Obok niego Angela Riccomi ze szkoły w Imoli, współrealizatorka projektu

    Pomnik misia Wojtka odsłonił "mały Wojtek”, prof. Wojciech Narębski. Obok niego Angela Riccomi ze szkoły w Imoli, współrealizatorka projektu i Wioletta Sosnowska. ©Małgorzata Trzcionkowska

    W piątek Zespół Szkół Tekstylno-Handlowych przyjął imię generała Władysława Andersa. Jednym z najważniejszych punktów uroczystości było odsłonięcie pomnika niedźwiedzia Wojtka, żołnierza 2 Korpusu Polskiego. Profesor Narębski jest ostatnim żyjącym w Polsce żołnierzem 22 KZA. Ma obecnie blisko 90 lat, ale wciąż jest sprawny i wspaniale opowiada.

    - Aby uciec z deportowania w ZSRR, zaciągnąłem się do wojska - wspomina. - Po zapaleniu płuc dostałem kategorię C, co wykluczyło mnie ze służby w piechocie.
    Zrobił prawo jazdy i zaciągnął się do zaopatrzenia. - Gdy po raz pierwszy zobaczyłem Wojtka, miał może pół roku - wspomina W. Narębski. - Był wielkości sporego psa.
    Szybko urósł do dwóch metrów, a ważył 250 kg. Był bardzo wesoły i szybko został ulubieńcem kompanii. Był wpisany na listę przydziału i otrzymywał zwiększoną rację żywnościową. - Miał dobry wpływ na morale żołnierzy tułaczy - podkreśla profesor.
    Jego opiekunem był kapral Piotr Prendysz. Wraz z nim Wojtek jeździł wojskową ciężarówką. Pomagał żołnierzom nosić ciężkie skrzynie z amunicją, na stanowiska bojowe artylerii.
    Po zakończeniu wojny Wojtek z Piotrem zamieszkali w Szkocji. Już wówczas niedźwiedź-żołnierz był gwiazdą i legendą. Napisano o nim mnóstwo reportaży, miał wiele sesji zdjęciowych. Został honorowym członkiem Towarzystwa Polsko-Szkockiego. Emeryturę spędził w ZOO w Edynburgu. Zmarł 15 listopada 1963 roku.
    Żagańska szkoła jest mocno związana jest z jego historią. W ramach międzynarodowego projektu eTwinning, realizowanego między Zespołem Szkół Tekstylno-Handlowych w Żaganiu i Paolini-Cassiano w Imoli, we Włoszech, powstał komiks pod tytułem "Jak niedźwiedź Wojtek został polskim żołnierzem. Prawdziwa historia niedźwiedzia - żołnierza 2. Korpusu Polskiego". Posąg dwumetrowego niedźwiedzia wykonał Stanisław Grzesiowski. Stanął on na placu Słowiańskim. Autorką całego projektu jest nauczycielka Wioletta Sosnowska.




    Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018