Nielegalne wyścigi uliczne w Kostrzynie nad Odrą. Przyjechało kilkaset osób... oraz policja. Imprezę przerwano

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik

Wideo

Zobacz galerię (12 zdjęć)
O tej imprezie miało wiedzieć tylko wtajemniczone grono osób. Coś poszło nie po myśli organizatorów, dowiedziały się o niej osoby postronne... oraz policja. Nielegalne wyścigi uliczne w Kostrzynie ostatecznie nie doszły do skutku.
  • Kilkaset samochodów i jeszcze więcej ludzi przybyło na nielegalne wyścigi, które próbowano zorganizować w Kostrzynie nad Odrą.
  • O nielegalnej imprezie dowiedziała się policja. Mundurowi skutecznie zniechęcili większość uczestników do ścigania się po publicznych drogach.
  • Policjanci kontrolowali uczestników, sprawdzali stan techniczny pojazdów oraz przestrzeganie zasad reżimu sanitarnego.

W sobotni wieczór, 10 kwietnia w rejonie ul. Namyślińskiej w Kostrzynie nad Odrą zaczęły się gromadzić samochody. To rzadki widok, bo droga jest ślepa, wybudowano ją jako przygotowanie pod mającą tu powstać strefę przemysłową. Mniej lub bardziej sportowe auta przyjeżdżały z przeróżnych zakątków. Poza rejestracjami z powiatu gorzowskiego były też m. in. numery z województwa zachodniopomorskiego, powiatu słubickiego, krośnieńskiego, z okolic poznania oraz z Niemiec. W sumie kilkaset samochodów i jeszcze więcej ludzi.

Setki osób i dobra organizacja

O wielkiej imprezie plenerowej w Kostrzynie powiadomili nas Czytelnicy. Pojechaliśmy na miejsce. Na prostym odcinku ul. Namyślińskiej był już przygotowany odcinek drogi do wyścigów równoległych. Kilkaset metrów dalej ktoś przyjechał food truckiem i serwował ciepłe przekąski. Z samochodowych głośników grała przeróżna muzyka. Uczestnicy byli nieźle zorganizowali. Kilka osób kierowało ruchem, używali megafonów, by przekazywać ważne komunikaty. Były osoby ze sprzętem nagrywającym do uwiecznienia wyczynów kierowców. Widać było, że niektórzy przyjechali całymi rodzinami. Mieli ze sobą małe dzieci.

O zlocie mieli wiedzieć tylko wtajemniczeni

- Zgadaliśmy się w internecie, na zamkniętych grupach. O takich akcjach wiedzą wtajemniczeni, żeby nie było przypału z policją. Informujemy tylko znajomych i to na krótko przed startem imprezy – mówi nam młody człowiek, którego spotkaliśmy na kostrzyńskim „zlocie”. Sami uczestnicy oficjalnie określają to spotkanie jako „zlot miłośników motoryzacji”. W tym przypadku o „zlocie” dowiedziała się policja. Najpierw na miejsce przyjechał jeden patrol. Później dotarły kolejne. Wkrótce funkcjonariusze zamknęli wyjazd, legitymowali wyjeżdżających i sprawdzali stan techniczny pojazdów. Z ul. Namyślińskiej jest jednak kilka dróg wyjazdowych, a policjanci nie mieli tyle radiowozów, aby zablokować wszystkie. Część uczestników szybko się rozjechała, inni postanowili jeszcze poszaleć na wyłączonym już przez policje odcinku drogi. Problem w tym, że w wieku miejscach przechodziły osoby piesze, spory był również ruch samochodów, a widoczność ograniczona – było już ciemno.

W tym miejscu próbowano zorganizować nielegalne wyścigi

Nielegalny zlot na drodze publicznej

Nielegalną (nie została nigdzie zgłoszona i łamała obostrzenia sanitarne) imprezę zorganizowano na drogach publicznych. I choć boczne drogi nie są często uczęszczane, to jazda wielu kierowców nie miała nic wspólnego z przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego. Niektórzy motocykliści i kierowcy kręcili swoimi pojazdami bączki na środku drogi, była też jazda na kole. Dla uczestników takich imprez to nic dziwnego. Takie obrazki można oglądać za każdym razem, gdy organizowane są nielegalne zloty.

Przeczytaj też:

Policja sprawdzała uczestników

- Skupiamy się na tym, aby nikomu nic się nie stało, zachowujemy wszystkie zasady bezpieczeństwa i sprawdzamy, czy przestrzegane są przepisy ruchu drogowego. Nie chcemy dopuścić do powstania niebezpiecznych sytuacji na drodze. Będziemy też sprawdzać, czy zachowane zostały zasady reżimu sanitarnego. Na miejsce skierowano kolejne patrole, aby wspomóc policjantów z Kostrzyna – mówi podkom. Grzegorz Jaroszewicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp.

Wideo: Policja udaremniła nielegalne wyścigi w Katowicach. "Zatrzymaliśmy 17 dowodów rejestracyjnych, a także prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h"

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie