Niemcy zablokowały certyfikację Nord Stream 2

Blanka Aleksowska
Blanka Aleksowska
fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News
Udostępnij:
Niemcy wstrzymały certyfikację gazociągu Nord Stream 2 - podały we wtorek rosyjskie media oraz Bundesnetzagentur, niemiecka Federalna Agencja Sieci. Bez tego gazociąg nie może rozpocząć dostaw gazu. W poniedziałek niemiecka agencja poinformowała, że do procesu certyfikacji kontrowersyjnej inwestycji włączona została Ukraina.

"Zawiesiliśmy procedurę certyfikacji Nord Stream 2 jako niezależnego operatora przesyłowego - informuje Bundesnetzagentur w swoim komunikacie. Certyfikacja to jeden z końcowych etapów sprawdzających zgodność inwestycji z prawem unijnym. Jego ukończenie dopuściłoby gazociąg do docelowych prac przesyłowych.

Niemiecka instytucja uzasadnia swoją decyzję wnioskami z badania dokumentacji. Jak stwierdzono, certyfikacja mogłaby zostać ukończona tylko wtedy, gdy operator gazociągu - spółka Nord Stream 2 AG - będzie działał w oparciu o prawo niemieckie. Zarejestrowana w Szwajcarii spółka jest konsorcjum niemieckich koncernów E.ON i BASF oraz rosyjskiego Gazpromu.

By spełnić warunki niemieckiego regulatora, spółka Nord Stream 2 AG mogłaby zmienić swoją formę prawną. Tak się jednak nie stanie. Zamiast tego, jak przekazano, utworzona zostanie tzw. "spółka-córka" w Niemczech, której podlegać będzie - w sensie prawnym - część inwestycji położona na terenie Niemiec. Spółka będzie musiała spełniać wymogi niezależnego operatora przesyłowego zawarte w niemieckim prawie energetycznym.

Procedura certyfikacji ma być zawieszona do czasu faktycznego utworzenia nowej spółki-córki na terenie Niemiec. Wówczas Bundesnetzagentur, po sprawdzeniu dokumentacji złożonej przez tę spółkę, będzie mógł wznowić procedurę certyfikacji gazociągu.

Instalacja mimo sprzeciwów

Nord Stream 2 to projekt instalacji gazowej ciągnącej się z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, równolegle do istniejącego już od 2011 roku gazociągu Nord Stream. Budowa NS2 ruszyła w 2018 roku, mimo sprzeciwu państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa energetycznego Europy, zgodności inwestycji z prawem unijnym czy też wpływu na morskie środowisko naturalne.

Projekt gazociągu Nord Stream 2 od początku wywoływał ogromne kontrowersje i sprzeciw głównie ze strony państw Europy Wschodniej, w tym Polski i Ukrainy. Wskazywano, że inwestycja omija te kraje jako tereny tranzytowe, przez co znacząco uderza w interesy i bezpieczeństwo tych państw. Przeciwko projektowi opowiadały się także Stany Zjednoczone. Podkreślano, że inwestycja znacznie umocni pozycję Rosji dając jej możliwości wywierania presji politycznej czy ekonomicznej. Mimo to, budowa gazociągu została oficjalnie ukończona we wrześniu 2021 roku.

W poniedziałek 15 listopada Bundesnetzagentur przekazał, że do procesu certyfikacji włączone zostały ukraińskie koncerny gazowe Naftogaz i GTSOU. Oznacza to, że Ukraina, w której bezpieczeństwo Nord Stream 2 uderza najbardziej, będzie mogła zaopiniować tę kontrowersyjną inwestycję oraz jej skutki.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Materiał oryginalny: Niemcy zablokowały certyfikację Nord Stream 2 - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie