Nikt z nami nie rozmawiał

DAGMARA LISIEWICZ 324 88 35 [email protected]
Udostępnij:
Miesiąc temu spaliła się winda w wieżowcu przy ul. Kraljevskiej 22. Do tej pory mieszkańcy tej klatki muszą wchodzić po schodach. Spółdzielnia zapowiada, że winda będzie czynna, ale na... Boże Narodzenie.

Winda w klatce nr 22 spłonęła miesiąc temu. Mieszkańcy nie wiedzą, co było przyczyną zapalenia. Na początku lokatorzy zostali zapewnieni, że winda będzie naprawiona za miesiąc, może dwa. Nie interweniowali, bo rozumieli, że takich rzeczy nie da się naprawić od ręki. Jednak po miesiącu dowiedzieli się, że na nową windę będą musieli poczekać do końca roku.

Nikt z nami nie rozmawiał

- Jesteśmy oburzeni tym, że przedstawiciele spółdzielni nie spotkali się z nami i nie wytłumaczyli, dlaczego winda ma być nieczynna tyle czasu - żali się Dariusz Stankiewicz.
- Szyb windy uległ zniszczeniu, ściany są popękane, schody też - mówi Ewa Prostak. - Ja nawet w sypialni mam popękane ściany.
Mieszkańcy rozumieją, że musi być spełniona pewna procedura remontowa, ogłoszony przetarg. Wydaje im się jednak, że w tak nagłej sytuacji można te prace przyśpieszyć.
- Mieszkam na szóstym piętrze - mówi Ireneusz Byczek. - Nie mam jednej ręki, a muszę po schodach znosić synka i jego wózek.
- Mam epilepsję - mówi Magdalena Antkowiak z dziesiątego piętra. - Mogę mieć atak w każdym momencie, a wchodzenie po schodach zajmuje mi prawie 15 minut.
Inni lokatorzy skarżą się, że wnoszenie na piąte czy szóste piętro zakupów jest bardzo uciążliwe.

Rozmawiać nie ma o czym

- O czym tu rozmawiać? - broni się prezes Zielonogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Henryk Skrzypczak. - Taka jest procedura i nie widzę powodów, żeby spotykać się z mieszkańcami.
Zdaniem prezesa, spółdzielnia i tak interweniowała bardzo szybko. Mieszkańcy mają jednak odmienne zdanie.
Do tej pory odbył się przetarg i został wyłoniony wykonawca. Na remont ma trzy miesiące. - Jak to zrobi wcześniej, to winda będzie wcześniej i tyle - kwituje prezes ZSM.
Dlaczego jednak to trwa tak długo? Bo najpierw trzeba było załatwić sprawy formalne, zrobić badania techniczne szybu, załatwić sprawy ubezpieczeniowe. - Trzeba wzmocnić szyb, praktycznie całe urządzenie jest do wymiany - wyjaśnia H. Skrzypczak.
Mieszkańcom zostaje więc czekać, kosztem zdrowia i sił. Jedyny koszt, którego nie będą musieli ponosić to opłaty za windę, bo w czasie remontu spółdzielnia nie będzie płacić konserwatorom.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie