Nocna interwencja policji w szpitalu w Krośnie Odrzańskim. Lekarz odsunięty z dyżuru. Prezes przeprasza pacjentów

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
We wtorek (25 maja) po godz. 21.00 policjanci z Krosna Odrzańskiego dostali zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego lekarza na dyżurze w szpitalu Zachodniego Centrum Medycznego. Co tam się wydarzyło?

Informację o zgłoszeniu potwierdza policja. - Otrzymaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało, iż przebywający w szpitalu lekarz znajduje się pod wpływem alkoholu - mówi podkom. Justyna Kulka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim. - Jednakże na chwilę obecną, z uwagi na dobro prowadzonego postępowania, nie udzielamy informacji o wynikach podjętej interwencji.

Lekarz miał wyrzucić pacjenta z izby przyjęć

Według informacji, do których udało nam się dotrzeć, dyżurujący lekarz miał wyrzucić z izby przyjęć jednego z pacjentów, który miał gorączkę i uskarżał się na ból głowy. Lekarz miał stwierdzić, że mężczyźnie nic nie jest i używając wulgaryzmów, wysłać go do domu.

Wieczorem w szpitalu pojawiła się żona pacjenta, która chciała zapytać lekarza, dlaczego nie przyjęto i nie zbadano jej męża. Podczas rozmowy zauważyła jednak, że dyżurujący lekarz zatacza się i ledwo może ustać na nogach. Uznała, że jest pijany i zadzwoniła po policję.

Wieczorna wizyta policji w szpitalu

Po godz. 21.00 przy szpitalu w Krośnie Odrzańskim można było zauważyć radiowóz. Po terenie lecznicy krzątało się dwóch funkcjonariuszy, którzy co jakiś czas wychodzili z budynku do policyjnego busa. Po jakimś czasie na miejsce przyjechał trzeci policjant nieoznakowanym samochodem. Po godz. 22.00 funkcjonariusze opuścili teren szpitala. Nie wyglądało na to, aby kogokolwiek wyprowadzali z budynku.

Czy lekarz straci pracę?

Zapytaliśmy Jolantę Siwicką, prezes Zachodniego Centrum Medycznego, o to, co wydarzyło się na terenie szpitala. - Nie mam wątpliwości, że konsekwencje będą wyciągane z całą surowością - zapowiada prezes Siwicka. - Potrzebujemy do tego oficjalnych ustaleń policji, a gdy je otrzymamy, wtedy podejmiemy kroki, które będą też przestrogą na przyszłość. W naszym szpitalu nie pozwolimy na takie sytuacje.

- W tej chwili skupiamy się na sprawnie działającym oddziale wewnętrznym i bezpieczeństwie pacjentów - dodaje prezes Siwicka. - Dbamy o to, aby w pracy oddziału nic się nie zmieniło. Lekarz, którego dotyczy zgłoszenie, został odsunięty od pracy, w jego miejsce zabezpieczyliśmy zastępstwo. Ciągłość lekarska i pielęgniarska, ogólna opieka nad pacjentami, to wszystko jest zachowane.

Prezes Siwicka dodaje, że informację o lekarzu dyżurującym pod wpływem alkoholu otrzymała od lekarza naczelnego, który w tym czasie przebywał na dyżurze. - Lekarz w trybie natychmiastowym został odsunięty od pracy i jak już wcześniej wspomniałam, liczyło się przede wszystkim bezpieczeństwo pacjentów, więc szybko zorganizowaliśmy zastępstwo - podkreśla prezes krośnieńskiej placówki.

- To sytuacja, która nie powinna się zdarzyć. Jest mi bardzo przykro - mówi prezes Siwicka. - Chciałabym przeprosić pacjentów i ich rodziny za działanie lekarza, które naraziło ich na stres. Naszym zadaniem, jako Zachodniego Centrum Medycznego, jest przeciwdziałanie takim okolicznościom i zapewnienie bezpieczeństwa i komfort pobytu pacjentom. To incydentalne zdarzenie jest dla mnie bardzo przykre i zrobimy wszystko, aby już nigdy się nie powtórzyło.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Dodaj ogłoszenie